A gdzie ty pinokio widzisz, w tym, co ten czlowiek napisal, ze landlord nie odda im depozytu, szuka juz powodu?
Jaki okres wypowiedzenia was obowiazywal?
Depozyt dostaniesz, jak nie zdemolowales chalupy.
A jak uwazasz, ze w lokalu jest grzyb, to idz do Councilu i popros kogos z
Environmental Health o inspekcje chalupy i sporzadzenie raportu.Jest to bezplatna usluga.Wreczysz pozniej taki raport z inspekcji landlordowi, bo to on ma obowiazek pozbyc sie tego grzyba.
Chesser House
500 Gorgie Road
Edinburgh
EH11 3YJ
Tel: 0131 529 3030
@mk_xx, nie rozumiem problemu. Dajesz landlordowi zgodnie z obowiazujacym prawem miesieczne wypowiedzenie i sie wprowadzasz, jesli oddales lokal (dokumentujesz fotograficznie) w takim stanie w jakim go zastales to dostajesz 100% depozytu spowrotem - landlord nie prawa nie oddac tobie depozytu, jedyne dedukcje jakie moze zrobic to te na poczet zniszczen lub zadluzenia. Jesli landlord robi probleemy, idziesz o porade do CAB, lub jesli twoj jezyk i obycie w otaczajacej cie rzeczywistosci jest na przyzwoitym poziomie, to po odpowiedniej wymianie korespondencji z landlordem zakaldasz sprawe w Small Claims Court.
umowa skonczyla sie 20 maja twoj problem nie dopilnowales spisac nowej najwidoczniej ten flat ci odpowjadal. Jak sie wproeadziles to grzyb byl/? nie bo nic nie piszesz ze byl, chalupe zdemolowales pieluchy suszyles na grzejnikach nie wietrzyles chalupy a teraz chcesz depozyt nic nie zrobisz
@mk_xx
tutaj problem z grzybem jest bardzo powszechny. pytanie tylko, czy mu przeciwdzialacie. jesli mieszkanie jest niedogrzane lub niewietrzone to grzyb moze sie pojawic w prawie kazdym mieszkaniu....
pytanie kolejne czy zalezy wam na tym mieszkaniu. jelsi nie to zmiencie, jesli tak to walcz z grzybem. przeciez nie jest chyba w calym mieszkaniu. sa srodki zaradzcze....
i ostatnie. to ze umowa sie skonczyla 20-go maja ma male znaczenie bo zazwyczaj jest klauzula o jej przedl;uzaniu i teraz powinienes zajrzec tam i to sprawdzic bo moze bys spisana dowolnie. moze to byc rolowany kontrak 1-2 miesieczny lub automatyczne przedluzenie na taki sam okres jak pierwotnie....
jesli jest grzyb to go nie wytepisz ,mozesz tylko srodkiem grzybobujczym lub innym ,na chwile zaradzic ,a on i tak sie pojawi po czasie ,tutaj jest wigotny klimat ,ktory ma to do siebie ze jesli nie bedziesz wietrzyc i odpowiedno ogrzewac mieszkania to grzybek sie pojawi ,w zaleznosci jak daleko wejdzie ,jesli gleboko to mozesz pomazyc o jego zlikwidowaniu .
Pionokio...Jak ktos od maja kase za chalupe bierze, to czlowiek nielegalnie mieszka?Placi, to i mieszka, legalnie, nie trzeba spisywac umowy, wystarczy ta slowna.To nie housing association.Poza tym nie czytales jego umowy i nie wisz, czy wystepowala potrzeba podpisania kolejnego swistka, czy po uplywie terminu umowa byla przedluzana automatycznie, bez zdebnych formalnosci.
Landlord grzyba nazywa kurzem..., to nie sobie ten kurz zetrze.
Idz w miejsce, do ktorego namiary ci podalam, popros o pomoc.Zloz wymowienie, zrob to, o czym mowil snow.
Jak ci sie landlord bedzie awanturowal, nie bedzie chcial oddac depozytu, bez zadnego powodu, to ty mu tym raportem...ten jego kurz zetrzyj.Oczywiscie bezposrednim powodem waszej wyprowadzki bedzie grzyb, na co bedziesz mial dowod, po wizycie kogos z EH.
Jak się wprowadzlismy mieszkanie było czysciutkie.Mieszkanie jest caly czas wietrzone i jak jest zimno to ogrzewane.W kwietniu zglaszlismy problem wlascicielom i zrobili oni remont ale tylko na pokaz.Po zakonczeniu umowy 20maja umowa jest przedłuzana z miesiaca na miesiac.W mieszkani jest cały czas czysto i nikt nie suszy pieluch na grzejnikach.
Wedlug obowiazujacego prawa, jesli umowa nie zostala przedluzona, landlord nie dal tobie nigdy oficjalnego wypowiedzenia, a w samej umowie nie jest okreslone co sie dzieje po jej wygasnieciu, to umowa automatycznie przechdzi na tryb month-by-month (z miesiaca na miesiac), gdzie lokatora obowiazuje miesiac, a wlasciciela dwa miesiace wypowiedzenia.
Jeszce nie dalismy poniewaz wlascicielka powiedziala ze jest okres 2m-cy wypowiedzenia a nie miesiac i mi tez wydaje sie jak nie zawarłemnowej umowy to umowa automatycznie przechodzi tryb month-by-month.Chcemy jej wreczyc w tym tyg miesieczne wypowiedzenie.Mieszkania nie bedziemy remontowac na swoj kosz poniewaz to nie z naszej winy jest grzyb i plesn...BARACUDARUBA.Grzyb z w jeden dzien sie nie rozwija tylko kilka lat a my mieszkamy na tym mieszkaniu 7m-cy
Umowa "oficjalna" skończyła się 20 maja, później przedłuża się automatycznie chyba, że któraś ze stron da 2-miesięczne wypowiedzenie - tak jest w umowie.
Landlord "naprawiał" grzyba 2 razy, za pierwszym razem zdarł tylko tapetę i pomalował środkiem grzybobójczym, później podczas naszych wakacji miał zrobić remont i na dobre wyeliminować grzyba- po powrocie był widoczny remont, odświeżone mieszkanie, ale po krótkim czasie znów zaczął grzyb wychodzić i co się okazało, że ten "remont" był tylko powierzchowny, robiliśmy gruntowne porządki po powrocie z wakacji i podczas przesuwania mebli okazało się że we wszystkich meblach z tyłu jest zielona narośl oraz na ciuchach w szafach....zrobiliśmy zdjęcia i wyrzucilismy "zakażone" elementy, zgłosiliśmy landlordowi i on stwierdził, że to kurz i zaczął fotografować inne miejsca i meble na których była prawdziwy kurz....nie wiem do czego to mu było. Teraz ma przyjść jakiś specjalista Damp specjalist czy jakoś tak i ma stwierdzić obecność pleśni lub jej brak...tylko,że jeżeli oni mu zapłacą to dostaną taki raport jaki chcą. My chcemy się wyprowadzić jak najszybciej - czy jest na to jakiś sposób, doradźcie....tym razem chyba jasno sytuacje opisałem. Mieszkanie jest regularnie wietrzone i grzane, śmieci regularnie wyrzucane i nigdzie nie zalega stare jedzenie ani pieluchy (używamy pampersów).
Proszę o radę....
Witam. Mam problem z landlordem, a właściwie wszyscy mieszkańcy domu. Landlord mieszka w 2 swoim domu i nie ma u siebie tam gdzie on mieszka, problemu z pluskwami nie ma on. Pluskwy są w całej chałupie, a on nie chce się tym zająć. Rozmawiałem z nim 2 razy, ale wg.niego robactwo weszło przez okno i wystarczy odkurzyc by się pozbyć problemu, z tymże że ten problem jest od m.in.8 msc., i byli wspolokatorzy mieli też ten gryzacy, smierdzacy problem i landlord też się tym nie zajął, jak mu o pluskwach mówili. Ja zamierzam jak najszybciej opuścić ten dom, mam gdzieś czy ten człowiek zajmie się tym problemem czy też nie, mnie interesuje, czy jest szansa na uzyskanie na drodze sądowej jakiegoś odszkodowania od niego za poniesione szkody moralne i uszczerbek na zdrowiu psychicznym. Dodam, że landlord nie uprzedził mnie, że on zajmuje się hodowlą pluskw.
Dzięki z góry za poradę.
Witam mam problem z Landlordami.chcemy razem z żona i 2 letnim dzieckiem wyprowadzic sie z mieszkania z powodu takiego ze jest całe zapleśniałe i grzyb.Ale właściciele sadza ze to jest kurz.Moja zona ma alergie na to i boimy sie o zdrowie dziecka.Umowa na sie skonczyła 20 maja i nowej nie pod pisywaliśmy.Czy w takiej sytuacji obowiazuje nas wypowiedznie i czy dostaniemy zwrot depozytu???Proszę o pomoc i jakieś porady.Nie wiemy co robić???