moja siostra miala ten sam problem .... obeszla go w ten sposob ze kupila gdzies z Belgii (przez internet) specjalny talerz ukryty w gustownej plastikowej skrzyneczce (wygladajacej jak cwiartka dachowego bagaznika samochodowego ....), a mnie spoldzielnia zobowiazala do niemontowania anteny od frontu budyku (podpowiedz pani - czyli z tylu mozecie) zreszta na pytanie czy moge miec psa odpowiedz byla podobna - jak nie bedzie biegal przy plocie na luzie od frontu to ok (za chalupa w ogrodku to moze - czyli wszystko jakos tak do dogadania jest .... nie trac nadzieji
wiem co czujesz .... a co do kompetencji to rzeczywiscie jest tu burdel - zapytalem spoldzielnie czy moge wywalic drzewko (uschniete) bo stoi na srodku podjazdu dla auta pod domem (po mojej stronie plotu) a oni mi na to ze galaz nie ich bo za to odpowiada council i ruszyc tego cholerstwa nie moge ...
nie nie no nikt nie kaze ci sie wyglupiac ;P myslalem ze chcesz szybko i lattwo rozwiazac sprawe . Jak wolisz sie tulac po instytucjiach to bardzo prosze :P pobiez papiery i regulamin od spuldzielnie , od managment osiedla porownaj , daj do wgladu jakiems zaprzyjaznionemu adwokatowi i jedz z Kur..mi :D
no nic na razie, moja pani wysmarowala takie listy do agencji i firmy sprzatajacej klatke-zwanej dalej managment of bulding, ze juz trzeci tydzien cisza, dolaczylem do tego wydruk z councilu o antenach i nic, albo bedzie buba albo dali se spokoj, bo sie kobieta ma podbila pieczatka sluzbowa i to moze wlasnie to!!!
Ale durne zasady agencji. Poza tym tu juz mnie nic nie dziwi bo to ogólnie dziwny kraj, tyle że te funty i to coraz bardziej słabnące.Te dzieciaki robiące co im się podoba -żucanie kamieniami wybijanie szyb w domach. Widziałem nawet takiego gangstera który miał ze cztery lata i za przykładem starszych kolegów walił w okna kamieniami. Zgłaszaliśmy na policję bo przecież gnoja nie ruszysz nie mówie o tym 4 -latku bo temu można wybaczyc ale ci po kilkanascie lat.Ostatnio Zaintereswała se tym straż miejska i byli nawet u nas w domu pytali i mówili że złapaliczyba trzech byli u rodziców ale rodzice odpowiadają że nic o tym nie wiedzą i narazie tyle -co bedzie dalej zobaczymy- wcale sie tym nie martwimy-ale jest to nieprzyjemne i zle świadczy o stałych tubylcach.
....niestety poprawnie polityczni sasiedzi, doniesli o moim ukrytym talerzu(inna historia), i dostalem wlasnie pisemko z agencji, z kopia pisma od managment osiedla, o tym ze nie wolno i takie tam. Problem w tym ze nie ma nic w umowie o wynajem z agencja o zakazie satelitki, wiec pytanie czy obowiazuje mnie regulamin osiedla, czy umowa agencji? druga sprawa ze juz kiedys wywiesili jakies pismo z coucila dokladnie: town&country planning(scotland) act 1997......i can adadvise that the erection of satelitte dishes on CONSPICOUS elevations of the building does require planning permission.. co jesli moj dish nie jest conspicous, tzn jest zamontowany wewnatrz balkonu i niewidoczny z zewnatrz???
ktore pismo bedzie rostrzygajace w tej kwestii, council, managment czy agencja?
z gory dziekuje za pomoc!