@prostownik zawsze moze sie przydac ,ja ostatnio uzywalem go w sobote ,gdyz jezdzilem tylko do pracy autem 1mila w jedna stfrone po 2 tygodniach ,aku mi padl nie wymienilem na nowy tylko naladowalem i znowu jest dobrze ,niestety zeby aku doladowac to trzeba troche jezdzic ,nie tylko 1 mile i to na swiatlach ,jmariusz ty zapewne wymienilbys aku na nowy .
ladowali pol godziny akumulator przy pomocy innego auta, wytrzymal 24 godziny, na drugi dzien odpalila auto na chwilke, czym rozladowala baterie do konca, samochod dluzszy czas stal nie uzywany, akumulatory rozladowuja sie same z uplywem czasu, wniosek jest jeden wystarczy porzadnie naladowac akumulator i po sprawie.
mariusz ty nigdy nie potrzebowales prostownika?
tryagain jak widac rasowa kobieta, zapomni wylaczyc radio, albo zostawi na swiatlach przez noc i bateria pusta, prostownik jest jej niezbedny!!!
ogrzewanie dziala w calym aucie tylko wlasnie z przodu na szybe nie a co do plynu w chlodnicy hmmmmm :) jesli mowa o tej wodze ktora sie czasami dolewa to mialam problem wlasnie jak jechalam z glasgow do abe - zaswiecila mi sie kontrolka ze sie przegrzal samochod i kolega mi wlewal tam wode destylowana i juz bylo ok. ale nie wiem czy to o tym mowa...
chetnie pokaze miasto :) jestem tu od niedawna ale popytam kolezanki gdzie moge Was zabrac :)
Witam prosze o pomoc.
Mam stary samochodzik w ktorym ledwo dziala akumulator - kolega ladowal 2 dni temu a dzis znow nie chce odpalic. I teraz pytanie : lepiej kupowac kable i prosic o naladowanie (kolega przejazdem ladowal) czy lepiej kupic nowy akumulator ? Czy wlasnoreczne zalozenie to duzy problem ? Orientacyjnie jaki to koszt ? Samochod renault clio rocznik 1996 benzyna 1,4. Przy kupnie nowego wkladam go od razu bez ladowania ?
Pozdrawiam