wytargowalem slowami kiedy pokonczyly mi sie argumenty slowne i grzecznosciowe.
mówię, nie place w waszej firmie acesu, wiec kiedy wsiade w samochod jest bardzo prawdopodobne ze jezdzac w kolko na rondzie moge w cos uderzyc i wasza firma bedzie miala do zaplaty 20 razy wiecej niz wynosi suma skradziona przez was z konta.
Na to pan odpowiedzial ze za kilka minut zadzwoni do mnie. Po upływie 20 moze minut kiedy odebralem telefon pan ow stwierdzil iz w zarowno pierwszym przypadku dotyczacym podwojnego pobrania oplaty za rezygnacje z ubezpieczenia w tej firmie, jak i w drugim nieslusznego pobrania pieniedzy za nastepny miesiac ubezpieczenia i rowniez bezprawnego wywarcia presji na umowe na rok nastepny MAM RACJE i wycisniete przez nich talary przesla mi na konto 3 dni pozniej.
Poczekamy
wiem ze troche z innej beczki,ale ja ostatnio zerwalem po 18 miesiacach umome z ,,3''masakra jak oni probuja walczyc o utrzymanie klienta,placilem 2 dychy abonamentu,po dlugich i mozolnych probach schodzili na-odpowiednio-18,pozniej15 pozniej 10 pozniej mniej niz dycha,az smiac mi sie chcialo i gdyby nie jebany uraz do ,,3'' to pewnie bym sie zgodzil,ale wysylalem telefon do naprawy 3 razy i twierdzili ze jest ,,sprawny''.tylko ze kurwa nie ladowal baterii i musialem ja doladowywac w innym.po zerwaniu(probie) zerwania umowy dzwonili jeszcze z 6 razy i caly czas zciemniali jakby nic nie wiedzieli o zerwaniu umowy i dopiero po tym jak im mowilem ze ja ja kurwa zerwalem,to,,no tak,ale mamy dla pana bardzo dobre promocje""smiech
jak chodzi o takie pobieranie bezprawne to dla mnie pionierem jest "intune" group jak ktos nie ma problemow to ich polecam zwlaszcza ze po zmianie adresu i zamknieciu ubezpieczenia samochodu ktory od pol roku byl na zlomowisku uruchomili sobie na nowo dd a po zamknieciu go jeszcze sie domagali pieniedzy za kontynuacje ubezpieczenia i nawet kilka telefonow do nich nic nie dawalo a teraz tylko raz po raz na stary adres wysylaja przypomnienie ze jeszcze mam im zaplacic za ubezpieczenie do konca roku wiec mam ich gdzies bo szkoda mi juz nerwow na nich
Jednym słowem złodziejstwo.
Mialem forda z 2.5 litrowym silnikiem. Zamienilem ubezpieczenie na Volvo o takiej samej pojemnosci . Za moją zgoda obciązono mnie kwotą 47.50f ( kwota ta jest kotwica do zatrzymania klijenta) za rezygnacje z jednej polisy na druga za jej zamiane z zastrzezeniem ze nie policza mi 47.50 po uplywie roku gdybym zdecydowal sie na inna firme (rezygnacja z ubezpieczenia tyle sobie liczą). Dzis planowalem wiekszy zakup i hmm nie wystarcza. Pobrali sobie za ubezpieczenie (dzwonilem 2 razy upewniajac sie ze zrezygnowalem z umowy ze ktos laskawie sobie odznaczy sobie pobieranie pieniazkow z mojego konta w komputerku. Tak sie nie stalo, teraz dzwonie i przepycham sie z co raz to madrzejszym przedstawicielem firmy ELEPHANT, malo tego po kolejnym roku bezwypadkowej jazdy dostalem 60 f wiecej do zaplaty