Do góry

gdzie kupić samochód ????

Temat zamknięty
maluszek111
321
02.05.2006, 11:03

hej ma ktoś linki dobrej strony w necie . Chce kupić samochód najlepiej jak by  była Szkocja ale moe być cała UK

Emila
22
Emila 22
#102.05.2006, 11:42

Hej maluszek! Jaki samochod chcialabys kupic? Moze moglabym ci pomoc. Moj mail [email protected]
Pozdrawiam

aneta
159
aneta 159
#202.05.2006, 11:44
novell
1 691
novell 1 691
#302.05.2006, 11:45

w jaki sposob mozesz pomoc w znalezieniu samochodu?

tez czegos poszukuje :)

Emila
22
Emila 22
#502.05.2006, 23:13

pomoge znalesc Ci auto i zalatwic dokumenty

Lordzik
144
Lordzik 144
#603.05.2006, 08:03

Czesc :)
Ja juz etap kupowania samochodu w UK mam za soba. Kupilem autko, ktore znalazlem w lokalnej gazecie. Wczesniej przeszukiwalem stronki rozne ale w wiekszosci okazywalo sie ze to auta z garazy wiec cena odpowiednio wieksza. 
U prywatnego sprzedawcy zaplacisz znaczniej mniej. Tyle...

maluszek111
321
#703.05.2006, 08:15

jesteś z EDI ??

Lordzik
144
Lordzik 144
#803.05.2006, 08:17

Maluszek nie...

maluszek111
321
#903.05.2006, 08:19

masz nr gg ?? mój 8731866

maluszek111
321
#1003.05.2006, 08:23

znalazłam Alfa Romeo 156,  2001 w Leincaster za 2900 funtów. I właściwie chce jechac tam bo myśle ze to tanio.

Marcin
152
Marcin 152
#1103.05.2006, 09:16

a ja uwazam ze najtansze samochody kupisz na aukcjach np kolo lotniska czy w Glasgow - ale musisz sie znac na samochodach bo nie ma tam mozliwosci przejechania sie nim. Ale wszystkie auta podjrzaja na aukcje wiec nie ma mowy ze kupisz cos co nie bedzie chcialo odpalic :)
Czasem naprawde niezle bryczki sie trafiaja jak ostatnio czarne Audi A4 2001 za 3400...

KiS
207
KiS 207
#1203.05.2006, 09:45

Zdecydowanie kupuj u prywatnego, bo tanio i wiesz od kogo kupujesz.
No i oczywiscie mozna sie potargowac i to dobrze potargowac...

Emila
22
Emila 22
#1303.05.2006, 09:47

Tak, moj nr gg 1752149

Emila
22
Emila 22
#1403.05.2006, 10:11

Na aukcji kupicie kota w worku, samochod mozna jedynie zobaczyc, nawet nie podniesiecie maski, i tak mozna kupic totalny rumpel...

anubis83
9
#1504.05.2006, 00:08

Chciałbym kupic auto i wrocic nim do polski.(PREZENT) co o tym sadzicie??np. mozna kupic samochod z kierownica po naszej stronie, zeby nie wtapiac za przeróbke.(np. ktos przyjechał z polski albo innego kraju ue) gdzie takie samochody szukac??a jezeli nic z tego czy wogole oplaca sie kupic samochod i przerobic kierownice w polsce.

DanyKochany
2 101
DanyKochany 2 101
#1604.05.2006, 00:57

czy ja wiem.. za nowy akcyza potworna nie jest, ale podejrzewam ze za tansze autka to akcyza - czy jak to teraz sie zwie , pozre majatek.. sadze ze sie nie oplaca:) No z jakichs powodow ludzie w belgii , niemczech kupuja i ciagna do polski:)

matt
852
matt 852
#1704.05.2006, 01:09

akcyza i vat.......daja po ''jajach''....

anubis83
9
#1805.05.2006, 09:54

szkoda szkoda takie piekne samochody (zadbane i nie drogie) na realia UK.no nic bedzie trzeba poszukac w kraju jakiegos prezentu:(

Grohl
250
Grohl 250
#1905.05.2006, 10:57

szkoda szkoda takie piekne samochody (zadbane i nie drogie) na realia UK
zadbane? bo umyty na sprzedaz? czasami i to nawet nie jest dobrze zrobione
nie dajcie sie zwiezc, bo tu nikt swietym mikolajem nie jest i prezentu nie robi, samochody czesto ida na sprzedaz, bo w powietrzu wisi kolejna naprawa przed MOT'em i nie tylko
a ktos, kto nie ma zadnego pojecia i kultury technicznej (bardzo niska w UK), ze skapstwa i glupoty myje samochod jednym wiaderkiem wody i jedna scierka oraz nie widzi brudu za swoimi paznokciami, nie moze sprzedac "zadbanego" samochodu

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#2106.05.2006, 07:51

Grohl: po częsci się zgdzam, ale z drugiej strony raz, że naprawdę trzeba się postarać, żeby trafić na samochód powypadkowy. zdrapanych z przystanku trupów nie znajdziesz, bo każdy wypadek, do którego wezwana jest policja jest wpisany w dokumentach samochodu. jeśli naruszona jest konstrukcja w stopniu zagrażającemu jeździe po naprawie, auto jest złomowane. poza tym nikomu nie opłaca się naprawiać samochodu za raptem 3-4 tysiące funtów po większym wypadku,  na ebayu pełno jest kilkuletnich z lekko wgniecioną karoserią - za droga robocizna. spawane z 3 części trupy rozpadające się na polskich drogach to norma. może i tanie, może i wygląda, ale uderzyć w coś taką trumną na kółkach, do tego nawet bez poduszek, nie chciałbym.a dwa, że właśnie brak wiedzy technicznej swoje robi. kiedy polakowi coś zaczyna stukać w aucie, z sąsiadem przy flaszce drutem przywiążą, aż nie spadnie do końca. szkot pojedzie do warsztatu i koniec. poza tym MOT - nie ma, że boli, czepiają się wszystkich dupereli. w polsce połowa diagnostów podbije bez szemrania dowód nie widząc nawet samochodu. mechanicy tu często nie grzeszą solidnością, ale w polsce też nie każdy taki uczciwy. a mniejsza szansa, że w szkockim ASO pakowali jakieś dziwne części do samochodu, niż u pana Heńka spod piątki. o padlinach przywożonych z niemiec szkoda w ogóle wspominać, wszystko wymiecione.jeśli szukasz autka do siebie, jak najbardziej kupuj na wyspach. LHD można trafić naprawdę okazyjnie, odpada problem z przekładką kierownicy. szybciej i prościej, niż jeździć po jakiejś belgii czy francji i szukać komisów.

Grohl
250
Grohl 250
#2206.05.2006, 11:43

Grohl: po częsci się zgdzam, ale z drugiej strony raz, że naprawdę trzeba się postarać, żeby trafić na samochód powypadkowy. zdrapanych z przystanku trupów nie znajdziesz, bo każdy wypadek, do którego wezwana jest policja jest wpisany w dokumentach samochodu. jeśli naruszona jest konstrukcja w stopniu zagrażającemu jeździe po naprawie, auto jest złomowane. poza tym nikomu nie opłaca się naprawiać samochodu za raptem 3-4 tysiące funtów po większym wypadku,  na ebayu pełno jest kilkuletnich z lekko wgniecioną karoserią - za droga robocizna. spawane z 3 części trupy rozpadające się na polskich drogach to norma. może i tanie, może i wygląda, ale uderzyć w coś taką trumną na kółkach, do tego nawet bez poduszek, nie chciałbym.
to niewatpliwie ogromny plus tutejszego rynku, ze nie ma tu powypadkowych wrakow przywroconych "po taniosci" do zycia jak w Polsce
a dwa, że właśnie brak wiedzy technicznej swoje robi. kiedy polakowi coś zaczyna stukać w aucie, z sąsiadem przy flaszce drutem przywiążą, aż nie spadnie do końca. szkot pojedzie do warsztatu i koniec. poza tym MOT - nie ma, że boli, czepiają się wszystkich dupereli. w polsce połowa diagnostów podbije bez szemrania dowód nie widząc nawet samochodu. mechanicy tu często nie grzeszą solidnością, ale w polsce też nie każdy taki uczciwy. a mniejsza szansa, że w szkockim ASO pakowali jakieś dziwne części do samochodu, niż u pana Heńka spod piątki. o padlinach przywożonych z niemiec szkoda w ogóle wspominać, wszystko wymiecione.
ale ja nie o wypadkowosci i nie o Polsce znowu (dlaczego ostatnio kazdy dyskutant zaczyna o PL, kiedy ja nie o tym? ;-)
o stan techniczny chodzilo, o to ze tubylcy robia tylko tyle, ile trzeba, a nawet mniej, bo czesto widac samochody z pourywanymi lub wiszacymi na lince od regulacji lusterkami (jezdzace!), z potluczonymi kloszami lamp, z juz na oko za niskim cisnieniem w kolach, powgniatana blacha itd.; probuje przekazac, zeby nikt nie liczyl na to, ze kupi tani i zadbany samochod, bo "to przeciez od szkota" czy innego brytyjczyka - oni bardzo czesto nie sprzedadza Wam zadbanego samochodu, bo takiego nie posiadaja :-D 
zgoda jest MOT, ktory czuwa, dlatego juz pol roku przed koncem wlasciciele wystawiaja samochody na sprzedaz, w ktorych wiadomo, ze trzeba to czy tamto zrobic/wymienic
jeśli szukasz autka do siebie, jak najbardziej kupuj na wyspach. LHD można trafić naprawdę okazyjnie, odpada problem z przekładką kierownicy. szybciej i prościej, niż jeździć po jakiejś belgii czy francji i szukać komisów.
osobiscie nic nie szukam ;-D
jezdze LHD, ale za najciekawsze i godne zakupu uwazam 2-letnie RHD z pozostalosciami gwarancji, nie-francuzy, do kupienia od £3500 - 4500 w gore, i jesli ktos dysponuje taka kwota, to b. polecam
o przekladce nigdy bym nawet nie pomyslal

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#2306.05.2006, 12:20

padło pytanie o kupno samochodu tutaj i przejechanie nim do polski (anubis83), to odpowiedziałem. :)MOT czuwa, ale tak szczerze - jeśli wszystko, co trzeba w zawieszeniu i najważniejszych układach było wymienione przed raptem 6 miesiącami, aż tak źle nie jest.. Większość samochodów przechodzi MOTy bez problemu, co najwyżej z drobiazgami. Czasem trafi się akurat okres, kiedy pora zmienić zawieszenie, czy całe hamulce, ale na to i bez MOTu trzeba by na nie wydać.I właśnie w tym rzecz, że w polsce ludzie potrafią przez 2-3 lata nie włożyć w samochód złotówki, bo wg. polskiego myślenia, dopóki nic się nie zepsuło, nic wymieniać nie trzeba. A od choćby zużytych trochę poniżej normy amortyzatorów leci reszta zawieszenia i okaże się, że zamiast oszczędzić 800zł na amorkach przy MOT, wydasz 1800 na wszystko co się dzięki nim wytłukło. Chyba, że szkot serwisował samochód regularnie w kwik fitach, wtedy lepiej sprawdzić 3 razy. :)I największy plus to przebiegi, najczęściej udokumentowane tonami rachunków i poprzednich MOTów i niewielkie, bo to 2-3 autko w rodzinie..

anubis83
9
#2406.05.2006, 19:57

Tak chodziło o przyprowadzenie samochodu do Polski. Pomysł jednak umarł smiercia naturalna za duze koszty... a co do kierownicy za duza niewiadoma( kombinowanie) chociaz Polak potrafi:)a co do ofert to np. VW Golf 3 1997r. 1.4L za 1100funtów mot konczy sie w marcu 2007 to chyba good propozycja nie widzalem go z bliska ale zdjecia prezentuja sie wspaniale.Wiem wiem to nie Polska ale dla porownania podobne golfy kosztuja okolo 10tys zlco dla mnie jest suma okazala i zastanawialbym sie bardzo dlugo nad kupnem takiego samochodu, ktory jest sprowadzony z Niemiec jedzi w Polsce kilka lat i ktos nie chce pakowac w niego kasy wiec puszcza go jako maszyne niby nie do zdarcia.wracajac do Szkocji 1100funtow dla dwoch osob pracujacych to az tak duzy wydatek nie jest pojemnosc 1.4 maly tax.wiec ja nadal uwazam ze mozna fajne autka w UK wyrwac. pozdrawiam

kogii
2 302
kogii 2 302
#2506.05.2006, 23:59

tia, pamietaj ze stargowac zawsze mozna... golf z 97 to zadna rewelacja, ponizej tysiaca powinien byc sprzedany... no chyba ze ma maly przebieg (60k?)
a co do rynku uk, to radnor ma racje, nie ma skladakow i innych trupow...

anubis83
9
#2607.05.2006, 00:05

ma w ogłoszeniu 70 k:) fakt zawsze mozna się potargowac bo sale to sale a uzywany to uzywany:)

kogii
2 302
kogii 2 302
#2707.05.2006, 00:09

anubis: jezeli udokumentowany (stare moty, rachunki..) to brzmi niezle, choc komfort w golfie... eeeee... co to ja chcialem? :)

Profil nieaktywny
Laps2go
#2825.02.2010, 20:12

Ja bym osobiscie polecal kupic z firmy sprzedajace auta poleasingowe - od 1 wlasciciela, pelna historia serwisowa przebiegi nie krecone i atrakcyjne ceny - otatnio np znajomemu znalazlem Passka 2007 (56 blacha) w TDI 90k przebiegu po autostradach za 6200 - jezdzi jak marzenie.

Profil nieaktywny
Laps2go
#2925.02.2010, 20:14

ewentualnie auto najlepsze do przeróbki do polski Peugeot 307 SW w dieselku 90k - 2006 rok za 4500

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#3025.02.2010, 20:30

no bo juz myslalem ze ktos w 2006kupil paska z 2007?

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis