Nigdy nie mialem tego w reku ale wyglada dosc solidnie (240v powinno wystarczyc a halfords to nie lidl). Moja zona nie rozumie dlaczego w kazda sobote wydaje 5 funtow na bezdotykowa myjnie a pozniej przez ponad godzine latam z woskiem i sciereczka:) Skoro poruszyles ten temat to co stosujesz- wosk czy oliwke. Ja teraz uzywam wosku ale jak go zuzyje to sprobuje oliwki bo jak woskiem pociagniesz po plastyku to kaplica.
Tez lubie pogrzebac przy aucie lub umyc jak jest fajna pogoda:)
Tego narzedzia nie mialem ale prezentuje sie elegancko i projesjonalnie...:)
Mam natomiast pytanie do wszystkich zoorientowanych w temacie...
Co radzicie na delikatne, nie glebokie rysy oraz te glebsze jak np. kluczem ktos przejechal?
Jaka paste polerska polecacie do usuwania tych rys i jak odpowienio ja dobrac?
Pozdrawiam
kurcze, nie ... tym bardziej, ze znam nieco z praktyki polerowanie... w mojej poprzedniej pracy bylo ono na porzadku dziennym. Polerki to byly maszynki na ksztalt szliferek katowych, jedynie wrzeciono bylo zakonczone plaskim dyskiem z "rzepami" a nie gwintem do zalozenia tarczy sciernej. Reszt abyla identyczna
swiecal sorry, przegapilem twoje pytanie. bawilem sie roznymi woskami zawsze, meguiar albo turtle wax, ale roboty z tym duzo jest a mi sie nie chce.. wczoraj kupilem butelke extra gloss Autoglym, jest bardziej plynny wiec chyba mniej machania scierka bedzie, pisza zeby nasmarowac, zostawic na godzine i zetrzec. jak bedzie mi sie chcialo, to moze jeszcze dzisiaj to zrobie, dam znac czy dziala.
jak wiadomo mało jest przyjemniejszych sposobów spędzenia niedzielnego popołudnia, niż woskując auto z czymś chłodnym i spienionym w zasięgu ręki. w halfordsie leżą maszynki po 30f, wrażenie robią dość solidne, ale może ktoś miał to w ręku podczas pracy i może powiedzieć, czy warte pieniędzy czy od razu wyrzucić?
http://www.halfords.com/webapp/wcs/...