jak sie o tym dowiedza, guzik dostaniesz
prawnicy ubezpieczyciela to hieny, zeby odpisac auto, beda chcieli od ciebie zebys im wyslala wszystkie dokumenty, kluczyki, tax dyski
no, chyba ze bedziesz miala nieprawdopodobne szczescie, ze nie zauwaza, ale na to bym raczej nie liczyl
tym ludziom za to placa zeby wybajdywali takie przypadki jak twoj
przykro mi, ale raczej nie masz co liczyc na cokolwiek...
'no to wypowiedzieli sie teoretycy, a z relacji ludzi ktorzy to przechodzili wychodzi cos innego. :)'
ja przez to przechodzilem
malymi literkami jest napisane bardzo wiele interesujacych rzeczy
np to ze jesli brakuje ci jakiegokolwiek papierka przez nich wymaganego, to ubezpieczenie traci waznosc
oczywiscie mowie to MOIM ubezpieczeniu, moze kolezanka miala bardziej libelarnego ubezpieczyciela
Pulkownik ...
Wpisów: 2341
Pulkownik ...
#1 | Dziś - 18:30
jak sie o tym dowiedza, guzik dostaniesz
prawnicy ubezpieczyciela to hieny, zeby odpisac auto, beda chcieli od ciebie zebys im wyslala wszystkie dokumenty, kluczyki, tax dyski
no, chyba ze bedziesz miala nieprawdopodobne szczescie, ze nie zauwaza, ale na to bym raczej nie liczyl
tym ludziom za to placa zeby wybajdywali takie przypadki jak twoj
przykro mi, ale raczej nie masz co liczyc na cokolwiek...
Gówno prawda.Do dzis mam kluczyki,dowod rej i moty od mojego.Kasa dawno wydana na inne auto.Nkt o nic mnie nie pytal i na odchodne kolko od taxu dali zebym sobie kase wycofal bo jeszcze 2 miesiace zostaly.
to znaczy ze co, ze nic nie sprawdzaja nic nie trzeba do nich wysylac? fakt ze nic nie chcieli ode mnie jedynie numer prawa jazdy ale ten numer moze im wystarczy by reszte sprawdzic
no nic nie ma co spekulowac jutro sie wszystko rozstrzygnie prawdopodobnie
dzieki za zainteresowanie tematem
pozdrawiam
Moim skromnym zdaniem chyba nie ma potrzeby żeby ubezpieczalnia prosiła o jakiekolwiek papiery.
Wszystkie informacje o autku są w systemie do którego mają dostęp (oczywiście płacą za to).
Tak samo jak spotykasz się z policją to zadadzą Ci tylko pytanie "Czy Ty to jesteś TY".
Przecież wiedzą, że masz opłacone ubezpieczenie, tax, aktualny MOT.
Po co gadać o pierdołach jak chcą Ci powiedzieć, że brakuje Ci świateł stopu, świateł mijania ii przednie lewe koło zachowuje się jak by było tylko jedną śrubą przykręcone.
Zaglądanie do papierów ma miejsce dopiero w sytuacjach niejednoznacznych
'na odchodne kolko od taxu dali zebym sobie kase wycofal bo jeszcze 2 miesiace zostaly'
skoro ci oddali, to musiales im wczesniej wyslac, albo sami sobie wzieli...
'Moim skromnym zdaniem chyba nie ma potrzeby żeby ubezpieczalnia prosiła o jakiekolwiek papiery.'
jasne, ubzepieczalnia nie prosi o zadne papiery :)
daja kase na piekne oczy
w moim przypadku bylo tak, ze musialem wyslac papiery do firmy zajmujacej sie sprawdzeniem, czy nie zrobilem jakiegos przekretu, a oni sobie potem moje papiery poprzesylali nawzajem
nie wiem jak jest z innymi uzbezpieczycielami, w moim prazypadku tak wlasnie bylo
moze akurat tobie sie uda :)
powodzenia :):):)
Jestem świeżo po takiej akcji (wczoraj, po dwóch miesiącach od zlikwidowania samochodu, ubezpieczyciel przysłał mi czek) i MUSIAŁAM odesłać dokumenty takie jak: MOT, oryginał polisy, xero prawa jazdy i xero V5. Nie wiem, być może są opcje, że nie sprawdzają, ale bardzo nie liczyłabym na to, że tak jest nagminnie.
Ps, stłuczka też nie była z mojej winy, a co do wpisu #1 - odesłania TAX-u nie mogą wymagać, kiedy auto idzie do kasacji, jeżeli samochód był w autoryzowanym warsztacie, to już mają sprawdzone, czy TAX był wykupiony, zwrot za nadpłacony TAX, należy się właścicielowi samochodu i to on bierze sobie dysk, a nie firma ubezpieczeniowa;
Ps. 2. #39, nie ma możliwości "załatwienia" MOT-u ze wsteczna datą :D
@Ani Tka, mozesz sprobowac poprosic o tzw. "payment in lieu of repairs", jest to mozliwe w przypadku kiedy auto jest sprawne technicznie i wiekszosc uszkodzen to kosmetyka. Polega to na tym, ze podejmujesz sie dokonania wszystkich napraw auta we wlasnym zakresie, ubezpieczyciel wyplaca tobie gotowke na poczet napraw (wartosc wyceny, pomniejszona o 20% scrap value). W tym przypadku nie oddajesz auta ubezpieczycielowi, a wiec nie musisz dostarczac im zadnych papierkow. Auto mzoesz nastepnie naparwic, ale nie musisz.
Witam,
tak jak pisalam, nastepnego dnia mialo sie wszystko wyjasnic im tez tak sie stalo, a mianowicie za brak MOT potracili mi 10% z przyznanej sumy. Chyba nie najgorzej :) a juz myslalam, ze nic nie dostane! Mily pan zadzwonil i poinformowal mnie ze moje MOT jest nieaktualne i ze trace 10%. Numer prawa jazdy wystarczyl by wszystko sprawdzili. Dzieki za trzymanie kciukow!
Milego dnia!
hej
kilka dni temu mialam stluczke nie z mojej winy i jak sie okazalo koszt naprawy przewyzsza 60% wartosci auta wiec zaproponowali pieniadze. problem w tym ze waznosc MOT minela 2 tyg. temu (zapomnialam!). W zwiazku z tym czy dostane pieniadze? Byl ktos w podobnej sytuacji?