elo,
To ogolnie zalezy od jednej rzeczy- uzytkowania. Jesli ma to byc samochod taki co tylko i wylacznie ma cie zawiezc do roobty i spowrotem to zalecam kupno tutaj. Natomiast jesli ma to byc cos wiecej - to juz obojetne. Dobra sprawa ze na PL blachach jest troche inaczej...
Tutaj sa chyba tansze samochody i ogolnie w lepszym stanie (calkiem sprawne i porzadne F Escorty chodza juz po 200- 300F , plus mniej wiecej drugie tyule ubezpieczenia na rok).
Ceny samochodow znajdziesz na www.autotrader.co.uk , auta sa zazwyczaj tansze niz w Polsce, ale nie wiem jak sie maja do aut niemieckich.
Jesli dobrze zrozumialem chcesz w szkocji zarejestrowac samochod - pierwsza przeszkoda: ruch lewostronny, auto nie przejdzie przegladu z kierownica po niewlasciwej stronie.
Jesli przyjedziesz do szkocji autem z polskimi rejestracjami nie musisz nic robic, ale pamietaj o koniecznosci corocznego wyjazdu do polski po przeglad (i ubezpieczenie oc).
Jazda z kierownica po lewej stronie jest niewygodna, moim zdaniem powinienes kupic auto na miejscu.
dochodzi jeszcze kwestia ubezpieczenia. sporo firm tutaj nie akceptuje znizek z polski, do tego dla mlodych kierowcow (<25 lat) zwyzki sa kosmiczne (w polsce tylko 20%), sam place dobre 1000£ rocznie, i za jakis maly samochod wcale nie bylo by duzo mniej, wlasnie przez moje 23 lata. sprawdz co tansze firmy, ile placil bys tu ubezpieczenia (www.norwichunion.co.uk , www.elephant.co.uk). jesli chcesz zostac tu na dluzej, pomysl jednak nad kupnem auta, jezdzi sie o niebo wygodniej. na autostradzie nie ma znaczenia, ale w miescie nie musisz wlec sie za autobusami, wszedzie tez stoja zaparkowane na jezdni samochody..
Dzięki Wam wszystkim za info;)
Hmmm...może głupie pytanie zadam,ale czy każdy samochód ma odpowiednik
w Szkocji?(hehe głupio zabrzmiało;)-tzn.chodzi mo o to czy każdy
samochód np.każdy model Toyoty ma też kierownicę po prawej
stronie?Tzn.inaczej niż w Europie?;)
Czy długo się przyzwyczajaliście się do jazdy po drugiej stronie?;)czy
można ewentualnie jakieś lekcje sobie wykupić?Oraz gdzie mogę znaleźć
przepisy ruchu drogowego w Szkocji?
A benzyna droga?Czy sa samochody na gaz?czy nie opłaca się kupowac na gaz?Dużo pytań,co?;/
Jak ktoś będzie miał jeszcze chwilkę to bardzo prosiłbym o jakieś info,odpowiedź na moje pytani-zapewne dosyć głupie;)
hej
przeczytalem wlasnie powyzszy komentarz Darka i zastanawiam sie, czy mozna by zmienic cos w ubezpieczeniu? Kupilem auto, ubezpieczylem w Norwich Union, ale nie wiedzialem, ze oni akceptuja polskie znizki!!! A mam ich z Polski 60 %!!!
Jaki dokument musialbym posiadac w razie kontroli, moze oni sami dzwonia do Polski? do PZU?
I czy mozna juz zmienic cos w ubezpieczeniu, jesli mam wykupione. Wiem, ze pewnie wystarczy zadzwonic, ale jak ja sie dogadam z moim kiepskim angielskim? Moze ktos cos takiego juz zrobil? Zawsze to pare groszy w kieszeni!
Ubezpieczenie nie jest nizsze dla silnikow <1.4, bo zalezy od wielu czynnikow - mocy, popularnosci u zlodziei itp. Golf 1.4 jest w wyzszej grupie ubezpieczeniowej, niz wiele innych auto z takim silnikiem. Inna sprawa to podatek, ponizej 1.5 jest nizszy (w samochodach nowszych zalezy od emisji CO2, a nie pojemnosci), ale to nie jest duza roznica..
Zgadzam sie z Radnorem,chcialem jednak troche uproscic i zwrocic
wstepna uwage,ze ubezpieczenie przecietnego samochodu o poj.1.4 jest z
reguly duzo tansze niz 1.6 i roznica miedzy tymi pojemnosciami jest
duzo (wieksza niz miedzy 1.2 a 1.4 ,a to tez tylko 200cm3.Od 1.6 ceny
ida mocna w gore i to jest przyczyna dlaczego np.peugeot 206 z 2000
jest z reguly drozszy niz 406-tkaz tego rocznika,a Yaris z 2000
kosztuje podobnie jak Avensis.Wspolczynnikow jest wiele i kazda firma
ma swoje,maja tez inne systemy punktacji.Co do podatku drogowego - w
szczegolach : dla starszych niz z marca 2001(rej.) sa tylko dwie stawki
do 1549cm3 i pow.tej pojemnosci.Dla nowszych sprawa jest bardziej
skomplikowana ,mozna sobie obliczyc tax na stronie DVLA - szczegoly
http://dvla.gov.uk/vehicles/taxatio...
Darek: dzieki za poprawienie. :) Przy zawieraniu umowy nie chca nawet ogladac prawa jazdy, wiec na dobra sprawe mozna podac im dane z palca (znam jednego, ktory podal 4 lata znizek i parking monitorowany jako miejsce, gdzie trzyma samochod), placi sporo mniej. Zeby pofatygowali sie do sprawdzenia danych potrzeba zdaje sie sporej szkody, niedawno jegomosc rozbil komus zderzak wyceniony na 800£ i nikt z ubezpieczalni nawet nie zadzwonil do niego.
Roznica w cenie ubezpieczenia miedzy np. 1.4 a 1.6 moze wcale nie byc duza, wszystko zalezy od grupy ubezpieczeniowej i znizek wlasciciela. Moj samochod to 2.2l i grupa ub. 17 czy 18 (na 20), a za np. citroena zx 1.4 placil bym mniej niecale 20% rocznie, wiec w sumie niewiele.
Hmm te wszystkie procenty fajnie wyglądają,ale jak jest w
funtach?mógłby któryś z Was napisac przykłądowe różnice operując
pieniążkami?;)
I jeżeli to nie sprawi komuśkłpotu i nie zajmie wiele czasu-mógłby ktoś
napisać ile wydał kasy zaczynając od zakupu samochodu w Szkocji poprzez
wszystkie ubezpieczenia.Z góry dzięki wielkie. A tak w ogóle to bardzo
mi pomagacie swoimi informacjami za co bardzo Wam wszystkim dziękuję;)
musisz wyliczyc wszystko dla siebie, sprawdz np www.norwichunion.co.uk i www.elephant.co.uk, wybierz MAKE QUOTE, wklep dane swoje i potencjalnego samochodu i zobacz, co powiedza. wez pod uwage, ze placac miesiecznie (a nie z gory) bedzie cie kosztowalo to troche wiecej. samochod mozna kupic spokojnie ponizej 1000L (cos typowego ok. 10 lat, popatrz po cenach na www.adtrader.co.uk), ale ubezpieczenie to sprawa baaaardzo indywidualna, ciezko powiedziec. za to ceny benzyny tu nie bola, za jeden dzien pracy mozna smigac na pelnym baku. :)
silnik 1.4,compact, 4 letnia znizka, ubezpieczenie podstawowe +
kradziez i pozar (w NorwichUnion tylko 2 opcje do wyboru,z tego co
pamietam)w nocy stoi pod domem,deklarowany niski przebieg
roczny,immobil i alarm firmowy - standardowy,zarejestrowany na mnie i
zone,nie mamy 'zwyzki za wiek do 25': 430£ + podatek drogowy 110£ + 19
£ przerejestrowanie czyli ok.560£ na rok,ale slyszalem,ze to drogo -
moze to marka auta albo czesc Glasgow w,ktorej mieszkam - ale to byla
najtansza wersja,przeszukalem kilkanascie.Slyszalem o wlascicielach
np.13-letnich aster, ktorzy placa za full ubezpieczenie 250£ +
tax ,ale to na Pn Szkocji.
I druga sprawa - np.jak badalem wersje z deklaracja jako student oplaty byly wyzsze.
I trzecia...;-)...60% znizki w Polsce to niekoniecznie 60% tutaj - tutaj licza sie tylko lata bezszkodowej jazdy.
PS.Sorki Radnor, nie bylo w zamierzeniu poprawianie Ciebie tylko proba
wytlumaczenia sie za skrot w poprzedniej mojej wypowiedzi ;-)
kiedy ja wlasnie dziekuje, myslalem, ze podatek jest do 1.5, a nie 1549. :) za co te 19£? przy zmianie wlasciciela sprzedajacy wysyla do DVLA odcinek logbooka (tutejszy dowod rej.) z danymi nowego wlasciciela i to wszystko, ja za nic nie placilem.. polo_szkot: stawka ubezpieczenia zalezy tez od tego, gdzie mieszkasz. dzielnice z wyzszym stopniem przestepczosci potrafia sporo podbic cene ubezpieczenia, warto pomyslec, gdzie zamieszkac. :) ja placilem 900/rok (2.2l, ubezpieczenie tez tylko podstawowe), a po przeprowadzce dolozyli mi 280£ rocznie, bo to ponoc niebezpieczna dzielnica, chociaz za sasiadow mam same emerytki sadzace kwiatki w ogrodach..
Dzięki chłopaki;)
A może któryś z Was poleciłby mi jakąś marke samochodu?W moim 23letnim
życiu to trochę mało miałem niestety doczyniania z samochodani-jedynie
to opel omega,ale szczerze nie lubię takich dłuuuugich samochodów no i
trochę za duży jak tylko na 2 osoby;)
Jakbyście mieli teraz kupić sobie autko w Szkocji na jaki stawialibyście;)Napewno nie więcej niż 7letnie.
Piszecie też,że strasznie dużo kosztują naprawy-dużo to
ile,przykładaow?W kraju też nie jest zbyt kolorowo.Full problemów
miałem z utrzymaniem opla,bo w dodatku to była wersja limuzyna;/Jak mi
zwinęli lusterko to musiałem nie tylko wybulić 1000zł-bo sprowadzane
ale i czekać ok 2 miesięcy w Wawie!
Więc poradźcie please,co jest tanie w naprawie i użytkowaniu;)
samochod nigdy nie jest tani w naprawie i uzytkowaniu, czego bys nie kupil, zawsze trzeba bedzie dolac olej, zmienic wydech i kupic lampe jak sie stlucze. ja tanich-w-utrzymaniu samochodow nie trawie, jezde w tej chwili honda prelude. co prawda wydech do niej kosztuje 150L (2x tyle, co do zwyklych aut), ale robie go raz, a znajomy w 5 lat mlodszym citroenie zx ciagle cos wymienia, a to rurka, a to kabelek, a to cos sie urwie. w polsce tez mialem japonczyka (mazda) i radze ci powaznie zastanowic sie nad jakas honda civic, czy czyms podobnym. czesci od groma, praktycznie bezawaryjne, rdzy ani grama (a w tym klimacie 10 letnie astry maja dziury, przez ktore kot moglby wejsc do srodka).. jak cos, dam namiary na mechanika, tanszy niz konkurencja i solidny.
Oj kolego radnor! To iles juz pan wybulil na swoja Prelude?Moze i ma kopa, ale przyznaj sie ile bulisz za ubezpieczenie!
Ja niedawno kupilem autko i moge sie poczwalic, ze dobrze trafilem. Jest to VW Polo Coupe z roku 1992, ale bardzo malo rdzy, w calkiem dobrym stanie i kosztowal tylko 440 funtow.
Jak ktos bedzie kupowal auto, to polecam gazete AdTrader (spojrzcie na moj watek pt. "Chce kupic samochod"). Najwazniejsze jest, zeby autko mialo dlugi MOT, czyli przeglad techniczny. ja wyrwalem z 10 miesiecznym MOTem, wiec nie musze sie martwic. Road Tax byl oplacony do grudnia, wiec tez mi koszty odpadaja. Ubezpieczenie mam niskie, w Norwich Union - 350 funtow rocznie, tj. ok. 28 funtow miesiecznie.
Polecam autka: Nissan Micra, Peugeot 106, Renault Clio, VW Polo i Golf. Stanowczo odradzam Vauxhale Astra i Corsa, oraz Fordy Fiesta - mnostwo rdzy!
I nie martwcie sie, ze autko ma przebieg 100 000 mil, czyli okolo 160 tys. km, bo to moze w Polsce jest przerazajace, ale nie tu. Ja mam 90 000 i jest calkiem spoko.
mnie jazda ta honda sprawia przyjemnosc i tyle. :) place cos kolo 1150£, za citroena zx 1.4 mialbym ponad 700, wiec roznica niewielka. pieniadze to pieniadze, ile bys nie zarobil, i tak wszystko wydasz. jak checsz, w piatek przy grillu wyloze ci moja filozofie zyciowa, bedzie troche miesa z polski. :)
poza tym nie kaze nikomu kupowac rakiety, taki civic 1.4 jezdzi ok, ubezpieczenie tanie, do tego bezawaryjny itp. sam ogladales zgnite fiesty itp. sam chcialem kupic cos tanszego, ale po przejechaniu sie kilkoma astrami i 306-tkami wrocilem do pierwotnej koncepcji. :) a na razie do jutra, martini sie chlodzi (w asdzie w promocji za 3 i cos funta, kto chce, niech sie spieszy).
czy Ty mnie sledzisz? :D hahaha gdzie cos nie naskrobie to przylizie i poprawia ;P
Radnor pomysl od tej strony: A moze czym blizej centrum tym wieksza szansa ze Cie ktos stuknie? Jakby nie patrzec centrum to centrum :) Tylko nie wiem jakim cudem eh14 tam sie znalazlo, tozto poza umiastowieniem wlasciwym. Nie bede filozowal bo sie na tym nie znam, pomyslalem ze calkiem to ciekawe, bo niggdzie wcvzesniej o tym nie slyszalem. A tak w ogole to po co by pisali np to: "Area info updated: June 2008" ?? hmm?
Jakbyście mieli wybierać miedzy kupnem samochodu w Szkocji(jakie są
mniej wiecej ceny?Załóżmy rocznik '99 samochodów klasy toyota yaris)
czy też kupić w Polsce(sprowadzony z Niemiec) i przyjechać nim do
Szkocji?Jakie trzeba formalności potem w Szkocji załatwiać?Numery
rejestracyjne itp-jakie to są koszty?
Dziekuje wam wszystkim,a tym kto coś odpisze 100krotne dzięki;)