Jesteście beznazdiejni jak większość polaków emigrujących niestety, dzięki Dany007 bo tylko ty jesteś tu normalny(a), gdybym przyjechała to chciałabym Cię poznać reszty raczej stanowczo NIE. Chodzi mi o to że nie wiem czy dam radę gdybym przyjechała z dzieckiem, czy jest szansa na znalezienie pracy z tąd czy lepiej przyjechać i szukać jej na miejscu i takich odpowiedzi oczekiwałam, a wy podaliście wypowiedzi na swoim poziomie, współczuję.
jak nie dajesz rady w kraju z roznych powodow, to przyjezdzaj, ale;
na Twoim miejscu zaczelabym szukanie pracy jeszcze z kraju.. i poza tym konkretnie zabezpieczyla sie finansowo.. przede wsztystkim pomysl o dziecku i nie narazaj go na dodatkowe stresy (sama zmiana miejsca zamieszkania wystarczy).. biorac pod uwage opcje, ze szukanie pracy zajmie Ci dwa tygodnie, musisz sie zastanowic co z maluchem.. bo chyba nie bedziesz go ze soba wszedzie brala.. znajdz adres najblizszego zlobka albo inne rodziny z dziecmi, zeby sie w razie potrzeby moc brzdaca gdzies zostawic.no nagrac pokoj przez internet tez nie jest jakims specjalnym problemem.. zamast meczyc sie jako samotna matka w kraju pakuj walizki i przylatujcie.. nie sadze zebys musiala dawac ogloszenia matrymonialne;-))) (Lusia pogratuluj znajomej desperatce) .. jak sie dobrze zakrecisz znajdziesz prace spoko dasz sobie rade i jeszcze z tytulu 'bycia matka' tez mozesz starac sie o pare funtow ;-)))))) powodzenia ;-)
Uwazaj ... koszty zlobka, czy przedszkola ...sa zabojcze dla finansow, jedynym rozsadnym rozwiazaniem jest znalezc opiekunke do dziecka (na czas kiedy jestes w pracy) wsrod ...Polakow. Wiec na dzien dobry nie obrazaj sie na nich.
Moze w tym punkcie w ktorym jestes wydaja Ci sie odrobine odjechani, ale jak tu bedziesz i posiedzisz to nauczysz sie wiele tolerancji, jak sama zalapiesz dola.
Reasumujac, z jednej pensji ... bedzie baardzo ciezko, pokryc wszystkie wydatki, i utrzymac, szkolic itd. Chyba ze dostaniesz rewelacyjna prace.
Jednak wiele osob tutaj pracuje, przynajmniej na poczatku za tzw minimum narodowe tj. 5.05 funta / godzine, a koszty mieszkania i c.tax wiekszosc z tej kwoty Ci zabiora.
Sa tez inne mozliwosci ... ubiegania sie o tzw child benefit, ale to po jakims czasie.
W kazdym razie powodzenia.
Opisalam te historie bez cienia zlosliwosci czy aluzji do kogokolwiek.Ta moja 'powiedzmy sobie znajoma" jest Rosjanka z glebokiej,niewyobrazalnie biednej Rosji i przyjechala tu w poszukiwaniu lepszego zycia.Czy to takie dziwne?Nie miala innej mozliwosci zalegalizowania pobytu,tylko zamazpojscie.Poza tym jej angielski byl slaby.Po wyjsciu za maz mogla pojsc do collegu.Teraz ma dobra prace i nie wstydze sie,ze jest moja znajoma/z pracy/.Jesli to Cie bulwersuje,to moze zostan tam,gdzie jestes,bo tu nie takie historie sie zdazaja. Azezam: od 30 lat jestem szczesliwa mezatka..
iwonam, dasz sobie tu rade, mowisz ze masz dobry angielski...ale dziecko? tylko tyle, co z nim bedzie jak pojdziesz do pracy?
ja w maju sprowadzam tu moja siostre, tez ma dziecko, mala ma 2 lata -
ale zabiram tez moja mame, bedzie sie opiekowac naszym maluszkiem. i
tak trzeba, zalatwic wszystko od A do Z, a przedszkola? zapomnij, drogo
bardzo...o ile sie nie myle moj znajomy placil w edi 700 miesiecznie
(ale nie moge tego potwierdzic na 100%).
przemysl za i przeciw, zwlaszcza z dzieckiem i ....podejmij sluszna decyzje.
powodzenia
a jeszcze jedno, nie denerwuj sie na wypowiedz o ogloszeniu
matrymonialnym - niestety tu jesli sie cos osiaga to od razu sa takie
podejrzenia. ostatnio rozmawialam ze szkotka na moich studiach i tak
sobie opowiadamy - ja ze mi dobrze, ze wlasnie kupilismy z mezem dom, i
wogole wiesz...ze fajnie nam sie ulozylo, a ona na to : ale twoj maz
jest pewnie szkotem? - to bylo straszne. juz nawet nie chcialo mi sie
jej tlumaczyc ze oboje jestesmy polakami a le dazymy do celu i
osiagnelismy sporo, na tyle by byc szczesliwymi. wiec nie bierz
wszystkiego tak doslownie, pytaj na forum o rady i rob swoje, jak ci
serducho mowi :)
Chciałabym przyjechać do szkocji do pracy, najlepiej do Glasgow lecz mam problem gdyz jestem samotnie wychowującą mamą, pewnie z dzieckiem bym nie przyjechała bo i gdzie miał by się podziać mój niuniek jak bym zaczeła praca, czy jest sens, czytam rózne wypowiedzi i szczerze mówiąc zaczełam się gubić i wątpić, jak nie język który znam w miarę dobrze ( a jest do niczego gdyz mówią tam gwarą) to mieszkanie z którym problem to w końcu praca która będzie a moze i nie będzie. POMOCY , coz uczynić mam