Nie wiem jak to jest naprawde, ale mi umowy tez dlugo nie dali. Koles byl zdziwiony ze ja potrzebuje, twierdzil ze jesli przychodze do pracy i cos robie, jest to rownoznaczne z zawarciem umowy. Mowil ze takie jest prawo, ale moze tez krecil? Sam nie wiem.
Nadgodziny normalnie powinny byc placone 1.5x stawka podstawowa, ale to chyba jest do uzgodnienia. Jak masz na umowie? Czy to jest umowa na czas nieokreslony czy jak?
I dlatego powinnas od razu na poczatku dostac umowe. Wtedy wszystko bylo by jasne. Ja umowe o prace dostalam na tydzien przed podjeciem pracy z prosba o przecztanie, zrozumienie i kontaktem do HR Mgr w przypadku gdyby cos bylo nie tak lub czegos nie rozumiem. Potem piewszego dnia od razu wzieli mnie do HR i dali wszystkie papierki: podpisany kontrakt, Business Code, Ts & Cs zatrudnienia itp.
Szczerze mowiac martwilo by mnie te £1000 za duzo bo albo to jest po prostu blad albo cos tu jest nie tak.
Moja rada - wez payslips+umowe o prace i idz do najblizszego CAB (Citizen Advise Bureau, http://www.cas.org.uk/) w kazdym miescie jest przynajmniej jedno przedstawicielstwo. Oni sa miedzy innymi od takich rzeczy - z prawnikami, specjalistami itp. zobacza co sie dzieje i czy wogole cos sie dzieje i powiedza ci co trzeba robic dale jesli pracodawca robi cie 'w konia'
Pozdrawiam
wydaje
mi sie ze moj pracodawca mnie oszukuje. zaczelam u nigo pracowac z
poczatkiem maja a umowe dostalam dopiero pod konic lipca jak sie sama o
nia upomnialam. upomnialam sie dlatego ze chcialam wiedziec czy wyplaci
mi pieniadze za niewybrany urlop, okazalo sie ze moja stawka jest 5,50
funta na godz z czego 5.07 podstawy a 0.43 to jest na poczet mojego
holiday pay. czy to jest normalne? na tygodniowych rozliczeniach ktore
dorstajenie ma czegos takiego rozpisanego. jest natomiast moje
wynagrodzenie podstawoew za przepracowanie 39 godz w tyg a wszystkie
pozostale godziny (dodatkowe)sa mi liczone jako nadgodziny, tylko tak
sie zastanawiam czemu te nadgodziny mam placone w wysokosci 5,50 funta
czyli tak jak zwykla godzine chociaz pracodawca obiecal mi 8.25. i
jeszcze dwie sprawy na tych rozliczeniach tygodniowych w rubryce ile
zarobilam do tej pory jest prawie o 1000 funtow za duzo niz jest
faktycznie, natomias calkowity zaplacony przeze mnie podatek jest tez
wiekszy o prawie 100 funtow niz to wychodzi po zsumowaniu tygodniowych
oplat. to wszystko jest jakies dziwne. czy ktos zna jakies
odpowiedzi???a moze ktos z was muglby sie ze mna spotkac i poszedl ze
mna sprobowac zalatwic ta sprawe???