werbalny: przeczytaj tez ten watek: http://www.szkocja.net/forum/messageview.aspx?Id=11185bo problem nie jest w najnizszej stawce czy ciezkiej pracy (polacy akurat w unikaniu wysilku na takich stanowiskach sa niezli), problem w podejsciu rodakow. czy chcesz zmywac, czy chcesz zarzadzac, sprzedac trzeba sie umiec. a z brudnymi lapami, tlumaczem i nie potrafiac powiedziec, dlaczego chcesz w tej firmie pracowac, raczej szans nie ma..
Radnor, nie wierze ze te dwie Szkotki beda lepszymi pracownikami od kazdego z tych 32 polakow i w to, ze kazdy Polak przyszedl z brudnymi lapami i nie potrafil powiedziec dlaczego chce ta prace. To z tym tlumaczem tez pewnie w cholere przesadzone, pewnie po prostu ktos nie znal za dobrze jezyka i wziol ze soba kolege znajacego dobrze jezyk, na wszelki wypadek, zeby sie sprawniej komunikowac. Jak dla mnie to to bylo tak, przyszly dwie Szkotki ktore powiedzialy ze szukaja pracy na dluzej, a Polacy szukali czegos na jakis czas, kilku moglo zrobic zle wrazenie, ale zaloze sie ze nie wszyscy, w koncu chodzi o 32 osoby. Cos powiedziec musieli Polakowi, na pytanie dlaczego odrzucili 32 innych Polakow, wiec powiedzieli mu "zle rzeczy" na rodakow, zeby sobie pomyslal jaki to musi byc dobry ze go przyjeli, a az 32 odrzucili. A wątek przeczytalem, sledze forum od dawna, gdyz sam zamierzam wyjechac do UK, mozliwe ze konkretnie do Szkocji.
werbalny: chyba dopiero przyjedzając tutaj poznasz, jak naprawdę wygląda polonia na wyspach.. 10% to ludzie ambitni, pracowici, potrafiący poradzić sobie w zyciu. 90% to ludzie, którzy przez 20 lat nie potrafili znaleźć w polsce ZADNEJ pracy. tutaj tez jej nie znajdą w ten sposób. mnie to tez mocno uderzyło, nie wyobrażałem sobie tego będąc w kraju.na pewno szkoci szanse większe, nie oszukujmy się. ale sam pracowałem kiedyś w hotelu, ok. 20 polaków na 3 szkotów pracowało (i nadal pracują w takich samych proporcjach) w housekeepingu. czyli jednak ich przyjmowalil, o ile potrafili się sprzedać. i powiem ci, ze to nie ta trójka szkotów (którzy wcale nie byli z elit tutejszego społeczeństwa) dostawała ciągle upomnienia za spóźnienia, bądź nie przychodzenie do pracy, picie po korytarzach (jeden rodak nawet za to wyleciał, manager hotelu znalazł go leżącego na korytarzu!!), czy wynoszenie róznych hotelowych ręczników, czy mydeł (kolejna polka za to poleciała z pracy, ukradła jakieś durne serwetki warte moze z 50p w sklepie, zrobili na niej pokazówkę dla innych kombinujących). moze po prostu mają juz naszego podejścia do pracy dość?
Hmm, no to nie za ciekawie. Opinie wsrod Szkotow, o tym jak Polacy nadaja sie do kazdej pracy to slyszalem, jednak ogolnie byly to opinie dobre, jakoby Polacy byli bardzo pracowici. W Anglii tez z tego co sie zorientowalem to Polacy slyna z tego ze sa naprawde pracowici. Jednak ogolnie to kiepsko, wchodzac juz z taka opinia wypracowana przez rodakow, moze nie byc za latwo.
caloksztalt pozytywny, ale z tego co zauwazylem to oni pamietaja Polske taka jaka byla, gdy Walesa przez plot przeskakiwal (bo w telewizji pokazywali heheheh) i ciezko im uswiadomic, ze troche sie przez te dwadziescia pare lat zmienilo. Niektorzy mysla, ze nasz narodowy jezyk to rosyjski :(
sporo szkotów jeździ do polski dzisiaj. sam spotkałem niejednego. najlepszy był jakiś wyżelowany koleś na stacji benzynowej, stał za mną w kolejce. zagadał, skąd jestem, bo akcent mam dziwny. "poland?! i'm going to warsaw next month.. you know, to shag some of polish girls, they're worth flying there". :-))
Sorry nie bylam na necie przez 2 dni wiec niewidzialam waszych opini.Wiec tak:
do werbalny :stawka w moim hotelu jest powyzej min,praca wcale nie jest taka ciezka a szefostwo jest ok(w porownaniu z moim poprzednim miejscem pracy).
Wedlug mnie radnor ma racje:my po prostu nie umiemy sie sprzedac.To juz nie te czasy ze brali kazdego kto byl chetny-teraz maja wybor(32 osoby to jest calkiem sporo).a skoro maja mozliwosc wyboru to czemu nie zatrudnic najlepszego?(nawet jesli to jest tylko housekeeping).Jesli przychodzisz na rozmowe i masz blagalna prosbe w oczach-to odstrasza.
Nie chodzi o to zeby powiedziec ze kochasz sprzatac i jest to szczyt twoich marzen.Ale ze chcesz robic cos co lubisz robic(nawet jesli tak nie jest),sprubowac czegos nowego w nowym miejscu.Po takim czyms od razu na ciebie inaczej patrza.
pozdrawiam
hej.jakis tydzien temu do hotelu w ktorym pracuje poszukiwano 2 osoby do housekeepingu.po ogloszeniu w job centre i zglosilo sie 32 polakow i pare szkotek.Zgadnijcie kogo przyjeto?.................
Po parunastu rozmowach(nie wiem dokladnie ilu) przyjeto.........2 szkotki. Dlaczego? Na to pytanie moja headhousekeeper tak mi odpowiedziala:
1.Kazdy z polakow ktory tu przyszedl wrecz blagal o prace.Bylo im totalnie wszystko jedno co maja robic,nie umieli odpowiedziec dlaczego akurat ta prace chcieli by wykonywac.
2.Na pytanie jak dlugo chca byc w edin odpowiadali 3 moze 4 miesiace.A jaki jest sens szkolic osobe ktora i tak za 4 miesiace odejdzie?
3.Czesc miala doswiadczenie w jakiejkolwiek pracy w szkocji ale pozostali-zadnego.
4.Jedna osoba przyszla z TLUMACZEM (bez komentarza).
Nie wiem co przewazylo ze pracuja juz szkotki (nie wierze ze nie bylo ani jednego polaka ktory by spelnial "wymagania")ale sadze ze osoby szukajace pracy moga wziasc pod uwage powyzsze punkty.Moze to pomoze wyjsc zwyciesko z nastepnej rozmowy.
Pozdrowienia