Ludzie dajcie spokoj! W ciemno to mozna bylo sobie 2 lata temu jechac...Nie chce was straszyc, ale bedie ciezko bez miejsca do zaczepienia na poczatek.Tym bardziej ze teraz taki okres, kiedy jest duzo studentow. Nie chce nic doradzac czy odradzac, ale zastanowcie sie nad tym. Choc znam ludzi ktorym sie udalo , ale znam tez takich ktorzy plakali do pierwszego napotkanego rodaka i prosili o przenocowanie.Zycze powodzenia
Ale srutacie :), co to za pojęcie jechać w ciemno ?, kazdy jedzie prawie w ciemno tzn nie ma pracy, bo trudno ją z polski załatwic. Gosha, skoro znasz jezyk i masz obycie 8 miesieczne w Anglii, to nie jedziesz w ciemno. Poszukiwanie pracy pewnie wyglada identycznie jak np. w Londynie, bo nie wiem co rozumiesz przez Anglia. Dasz rade :)
Gosha najwazniejsze to miec gdzie sie zatrzymac, pomieszkac jakisczas u kogostam katem. z praca (nie wiem jak w Edim, ale przynajmniej w Glasgowicach i przyleglosciach) jest nieco lepiej, niz jeszcze pare tygodni temu, z doswiadczeniem wyspiarskim (jak slusznie zauwazyla kamcia1979) powinnas miec latwiej. to niestety w bardzo duzym stopniu kwestia szczescia - powodzenia (nie dziekuj).eddi z tego co wiem, a spawaczy w kregu znajomych mam paru, szukaja zwlaszcza z papierami na migomaga, nie powinienes miec problemow straszliwych.jechac w ciemno? jak masz gdzie sie zaczepic, troche funtow na start, sporo odwagi, umiejetnosci jakiestam i chec do pracy to jak najbardziej tak. no i oczywiscie lut szczescia, ale to sie okazuje najczesciej juz tu, na miejscu. ale zeby nie bylo niedomowien - tu nie jest raj na ziemi, z pieklem tez szkocja nie ma wiele wspolnego. powodzenia
Zastanawiam sie nad pojechaniem do Edynburga i poszukiwaniem pracy w ciemno, tj bez kontaktow, znajomych. J.ang komunikatywny, jestem studentka, w Anglii spedzilam juz 8 miesiecy,niebawem koncze kontrakt.
Dajcie prosze porade, jak wyglada poszukiwanie pracy w Edynburgu, jest ciezko?