jesli chodzi o pay slipy i inne dokumenty, to nie zobaczysz nigdy zadnej pieczatki. Potwierdzenia adresu tez moga wygladac dziwacznie. Nie przejmuj sie tym, tez na poczatku sie stresowalem, ale tak tu jest :). Dokumenty ktore oni wydaja, bardzo czesto mozesz wziac za "kawalek papieru do podtarcia dupy", w rzeczywistosci na te papierki zalatwisz wszystko co potrzeba :). Reszta Twoich pytan, to juz mi sie wydaje - sprobuj sie dogadac. NIE STRESUJ sie za bardzo :). NIN - to nie ona ma czekac na nic, tylko dac Ci pismo (jakiekolwiek) i dalej - szukaj w poradniku!!! POWODZENIA!
ja mam tylko jedno pytanie...po co ty tu przyjechales? polepszyc swoj stan zyciowy-prawda?w swoim kraju tego nie miales,a tu bez wiekszego problemu masz.na tzw payslipie wystarczy ci nazwa firmy w ktorej pracujesz i jakie podatki odprowadzasz,zadko gdzie masz pieczatki a raczej czesciej znajdziesz podpisy-to jest wazne.w home officie sam sie rejestrujesz i placisz im-raz tylko.niektore firmy(ale to wieksze) same to robia za ciebie lub maja umowe z home officem.musisz miec konto bankowe aby przelac pieniadze.mozesz tez uzuc moneygram na poczcie lub western union....
ja jak zaczynalam w pubie w londynie to zarabialam £ 4.50 na godz. i pozniej mi podwyzszano w zaleznosci od przepracowanego okresu i zdobytego doswiadczenia(+ jak zrobilam jakies kursy)
pozdrawiam i zycze mniej stresu....
pracujesz na czarno prawdopodobnie. moja rada jest taka: nie rob syfu, bo po co.. szukaj sobie w miedzyczasie czegos innego, bo widze, ze na sama prace sie nie skarzysz? masz juz co wpisac do cv wiec bedzie ci latwiej. jak cos znajdziesz to sie zwolnisz i tyle. mozna sobie tak gadac, ale praca na poczatek nie musi byc super i zapewnia ci jakies bezpieczenstwo (nawet jesli jest na czarno) na czas znalezienia czegos normalnego.
NO DZIENX ZA INFO BARDZO MI TO POMOGLO MAM NADZIEJE ZE BEDZIE LEPIEJ...JAK NARAZIE MUSZE ZALATWIC NIN BO INACZEJ SKARBOWKA BEDZIE MACZALA LAPSKA...ALE JEST OKEY...PROPOZYCJI NIE BRAKUJE...JAK KTOS TU NAPISAL...TAK...NA ROBOTE NIE NAZEKAM...TYLKO NA PRACODAWCOW A TO JEST ROZNICA...DAMY RADE...POWIEDZCIE MI JESZCZE JAK CHODZA MIESZKANKA W GLAGSGOW...A RACZEJ JEDEN POKOIK...JAKIE KOSZTY...I CZY TO PRAWDA CO TU PISZA ZE W DUZYCH MIASTACH CIEZEJ ZNALEZC PRACE...NP W GLASGOW CZY COS ZOSTALO DLA RODAKOW???POZDRO 600 v
siemanko....jestem tu nowy bo mieszkam dopiero 7 tygodni no i oczywiscie pracuje w restauracji...za 5.05 oczywiscie :) ale jedno mnie pytanko neci...dlaczego kurwa szkoci mysla ze jestesmy debilami...zyjemy w lasach...pierzemy na tarkach w rzece...i takie tam. moja historia jest nastepujaca....dostalem prace zalatwiona przez znajomej znajomego a wlasciwie przez jej pracodawce...wszystko pieknie ladnie na poczatku...jhak to szkoci bardzo mili we wszystkim ci pomagaja i nawet cie podwioza do tesco na zakupy...ale oczywiscie jak to Polak zaczolem byc ciekawy bo nikt nic sie nie odzywal w sprawie umowy o prace...postanowilem zaczac temat i co sie okazuje...kiedy wspomnialem o podatkach umowach itp zrobila sie nerwowa sytuacja...i juz nie jest tak milo...hehehe pracuje tutaj 7 tygodni i jeszcze nic zadnego swistka papieru nie podpisalem...nie ma zadnych payslipow po miesiacy...dostaje tylko smieszna koperte gdzie mam napisane ile zarobilem ile odprowadzili podatku i ile ubezpieczenia...bez zadnej pieczatki... podpisu...doslownie nic!!! i jak tu sie do nich usmiechac i byc milym jak w huja leca...wczoraj powiedzialem ze niezwlocznie musze sie zarejestrowac w home office a moja szefowa bezczelnie powiedziala ze wcale nie musze...skad mam takie informacje itp. hehehe no udusic...a zeby byla bardziej elegancko-zmniejszyc doplyw tlenu...co do NIN to mowi mi ze czeka na niego az jej jakies papiery przesla poczta ale nawet nie uzywa tymczasowego numeru tylkompodstawowy...ostatnio poprosilem o jakies potwierdzenie ze tu mieszkam...dala mi jakis swistek ktorym moge sie podetrzec wyrwany na szybko z zeszytu gdzie wypisana jest jedna suma adres bez mojego nazwiska doslownie nic...ile mi odbiera za mieszkanie dla ciekawskich to jest az kurwa 60 funtow co jest dla mnie smieszne bo wczesniej odbierala mi za jeden dzien pracy tylko stwierdzial ze nie moze bo jest nielegalne i musi mi odzielnie to odliczac...jak tu sie nie wkurwiac...no ludzie powiedzcie...zajebac tylko zajebac kapitalistow...no ale okey...jestem twardy i dam sie poniewierac za glupie 150 funtow...no ale nic...heheh chociaz sie tu wyzylem :) pozdro 600 dla polskich braci na ojczyznie :P prosze o komentarze oczywiscie :)
P.S :
Mam pare pytan i jezeli ktos sie znajdzie tak mily i mi na nie odpowie z gory bardzo dziekuje
1. Dlaczego nie moge wplacic na moje konto walutowe pieniedzy bez posiadania konta szkockiego???
2. Gdybym mial to konto szkockie...powiedzmy w ''Bank of Scotland'' jaka jest prowizja za przeslanie np. 500 funtow na konto podkreslam walutowe w pko sa
3. to raczej bedzie ogloszenie nie pytanie...wszyscy ktorzy chca pozadnie polansowac na parkiecie przy trance w najlepszym wydaniu...zapraszam do Carling Academy w Glasgow 23 czerwca...a kto bedzie koncertowal...a Dj Tiesto nr 1 dj na swiecie...wszystkim wyjadaczom serdecznie polecam....sam jade bo do katowickiego spodka niestety nie dotarlem
heya fala wszystkim