No dobra, nie wiem jak jest teraz. Kiedys byly 4 zmiany, albo 3, albo tylko dwie. To zalezalo od ilosci zamowien, jedna stala jest od 06 rano, pozostale to trzy zmiany od 08 rano, zazwyczaj po 8h, Agencja ponoc czesto konczyla wczesniej, sporadycznie pozwalali im zostawac dluzej. Goraco bywa na niektorych liniach, na pozostalych jest calkiem przyjemnie. W pip ciezko i goraco jest na zmywaku i przy piecach. Nie wiem jak ludzie bo bylam tam tylko 3 dni, nudna, malo ambitna praca.
Witam.
Pracował ktoś może w Lees w Coatbridge? ? Co możecie powiedzieć o tej pracy ?