byłam w Szkocji w 2006 r i było całkiem fajnie..żałuję że wróciłam gdyż mialam wlasnie podpisać kontrakt...niestety pilna sytuacja zmusiła mnie do powrotu do PL...teraz z rodziną chcemy spróbować kolejny raz...
jeśli ktos bardzo czegos pragnie i chce spróbować swojej szansy to powinien to ryzyko podjąć i do dzieła :)
przyjezdzaj stary jak masz checi to ci sie uda, co z tego ze ci ta banda co sie niby obracaja tylko w towazystwie polaczkow co sa na wyzszych pozycjach gada ze jest ciezko...nie sluchaj takich ludzi..blagam . ci co w nie wiedza co doradzic swierzakowi...co to wogole za stwierdzenie kurwa kazdy ma szanse, a jak tacy jestescie strasznie juz tutaj ustawieni ze juz nie laska nawet przyznac ze znacie nowych to po co te porady typu , dobre czasy minely 5 lat temu.. kurwa , naprawde pomocna rada.
100% racji, brawo Agnes!!!
jest dokladnie tak samo jak bylo 10 i wiecej lat temu, inflacja - fakt..........tu troche lipa, ale jak chce to da rade, prostej roboty nie brakuje, a madrali co to znaja Premierow wloz sobie miedzy bajki o zmywakach, na ktorych ci jegomoscie pewnie talerze po tych premierach myli.
Odwagi i wszystko sie pouklada, wsiadaj w samolot i przyjezdzaj.
Dzieki , fajne slowa agnes piateczka ,SunnyGirl cos bede dzialal, :) terminator jestem juz w Hamilton , fakt chodzilem o prace ,ale narazie cisza, zlozylem o insuraz ,ale musze jechac do Glasgow ,niestety nie za bardzo sie orientuje gdzie mam sie udac , tak babka tlumaczyla ze i tak jestem w ciemnej alejce, moja zona tu przezyla koszmar, przez piec miesiecy Polacy nie pomogli jej nic, szukala sama i szkoci jej pomagali , nie wiem znieczulica ludzka ,czy ja mam ,a ty guzik, wiec trzymaj sie zdala, szok, ona wyszla dobrze , pracuje w dobrze platnej pracy , w prywatnym domu, i doszla do tego swoja upartoscia ,jestem z niej dumny i kocham ja za to ze jest taka uparta , zawsze dazyla do celu ,az go osiagnie i teraz tez to uczynila,fakt pomoc by mi sie przydala , bo ja jeszcze tu cienki we wszystkim ,Hamilton juz obszedlem wszerz i z dloz , nie sposob sie tu zgubic ,haha.
Ja nie wiem po co ludzie pytają o szczere opinie, a jak się je wyrazi, to narzekają. Tak jakby tylko chcieli słyszeć pozytywy, a potem rozczarowanie jak wtopią pieniądze na wyjazd i nie znajdą pracy - oczywiście winni będą I tak rodacy, że nie pomogli.
Faktem jest, że dzisiaj jest dużo trudniej tutaj wystartować, bo I pracy jest mniej, z uwagi na obecną koniunkturę, jak I dużo większa konkurencja o pracę, która jest na rynku, również z uwagi na rodaków, którzy przyjechali tutaj wcześniej.
Przyjeżdżanie tutaj w ciemno w takich warunkach, to troche akt desperacji, zwłaszcza jak się nie zna angielskiego, lepiej zacząć się rozglądać za pracą przez internet, przed przyjazdem tutaj.
ludzie pytaja o szczere opinie aby uslyszec szczere opinie,
natomiast napewno nie chca uslyszec jacy to ci starsi (na emigracji) sa super, hiper, ech i och BO TO BZURY A NIE OPINIE
prawda jest taka, ze jest tak jak bylo, swiat sie zmienia ale zmienia sie wszedzie nie tylko tu, wszyscy ci madrale jak tu przyjechali tez slowa po angielsku nie znali a teraz wymadrzaja sie az wstyd.
terminator1
no przecież ludzie dostali szczera opinie-niestety 6-8 lat temu bylo zdecydowanie latwiej o prace..i to brutalna prawda!
I nawet jak nie mówili płynnie po angielsku to i tak nie mialo to większego znaczenia ale teraz ma zasadnicze i to tez prawda.
Po trzecie nikt kto jest tu dluzej niz 5 lat nie powie swierzakowi bez jezyka "wpadaj smialo-jakos sobie poradzisz" bo tylko mieszaja ludziom w glowach..ale widze ze tobie nie o takie "opinie" chodzi to moze po prostu podziekuj grzecznie za rady, wez Agnes 19ilestam na spacer i sie przewietrzcie oboje .. bez urazy!
Nie mam za co dziekowac, ani tobie ani nikomu innemu, ja opinii ani porad nie potrzebuje i nigdy sie po cos takiego na zadnym forum nie zwracalem, osobiscie pamietam czasy, kiedy polaka na ulicy spotkac, bylo wrecz niemozliwoscia, wiec daruj sobie, bo mi sie od waszych madrosci zajady ze smiechu porobia. Jesli tak bardzo chcesz to ja powiem kazdemu >swierzakowi< wpadaj smialo, a jezyka sie nauczysz, bo mimo wszystko cos tam wiesz chocby z filmow, a jestem tutaj duuuuuzo wiecej niz 5 lat. Od czasow wielkiej emigracji 2004 roku coraz wiecej madrali stara sie zniechecic innych do przyjazdu, jak by koszty ich utrzymania bezposrednio obciazaly ich konta bankowe. Zazdrosc i niezyczliwosc - podstawowa cecha polakow, zaczynaja juz byc meczace, nawet jesli nie ma sie z nia bezposredniej stycznosci, ale jakos wszyscy do tych cech staraja sie dorobic ideologie zamiast z nimi walczyc.
:) No i debata , powstala, dobrze slyszec i dobre i te troche gorsze info, ale jesli ktos cos wie wiecej niz swierzak jak go nazywaciie mysle ze w miare mozliwosci mozna go pokierowac , co i jak , ja przyjechalem do zony, do w czoraj mieszkalismy z rosjankami, bylo super, odnajmowalismy od nich pokoj, ale dzis mamy wlasne lokum , jest extra, a ja jestem dwa tygodnie w Hamilton, zona 5 miesiecy, miala ciezko , polacy nie wyciagneli do niej reki, menadzerka hotelu ktora jest szkotkaa, zrobila to, moja zona jest uparta ,zawsze dazy do celu, i realizuje to , i zaczyna sie juz wszystko ukladac, ja jade do Glasgow, po insuraz , za dwa dni ide do pracy, troche wiary , lazenia i mozna, a przyjechalem, z ciezkim nastawieniem , o pracy, ale ten na gorze czowa. .Pozdrawiam , was i pamietajcie reka pomocna , wynagrodzona zostanie.
No widzisz, a jednak jakos sie udalo! idziesz do pracy, jak sam mowisz, teraz to juz tylko z gorki, musisz sie tylko rozwijac, idz na jakis kurs jezykowy, jest ich sporo, za darmo, zapytaj w Job Centre, jak bedziesz na rozmowie w sprawie NIN. Mowilem Ci - dasz rade, pamietaj tylko nauczke, ktora dostales na wejsciu (ty i zona) NIE ZWRACAJ SIE PO POMOC DO POLAKOW! ja niestety za wiele Ci nie moge pomoc bo mieszkam daleko od was, ale w razie strasznej lipy pytaj smialo.
Powodzenia!
Pytanie zadane pod kątem szansy na znalezienie pracy. Kwiecień? Planowałem przyjechać później ale nie chce mi się czekać :), sprzedam auto i gaszę światło.