nie sądzę, żeby to była jakaś wyjątkowa cecha tego forum... obejrzyjcie
sobie komentarze na onecie a zobaczycie coś bardzo podobnego... to jest
polskość po prostu(nie wiem jak mają inne nacje jeśli chodzi o wymianę
poglądów na forum)...
oczywiście, powinno tak być, że na takiego posta odpowiada ktoś kto się
otarł o branżę IT i mówi jaka jest sytuacja... oczywiście nie trzeba
być związanym z tą branżą, żeby wiedzieć iż jeśli chcesz robić
cokolwiek ambitniejszego od zmywaka to trzeba znać angielski dość
dobrze - komunikatywny może nie wystarczyć niestety...
Artic <-- życzę szczęścia; może jakiś zbieg okoliczności sprawi, że dostaniesz taką robotę tutaj... pozdrawiam...
Jesli poslugujesz sie jezykiem na poziomie komunikatywnym proponuje dolaczyc do standardowego procesu asymilacji, czyli zgromadzic srodki konieczne na zrealizowanie wyjazdu oraz przetrwanie zaraz po nim. Po jakims czasie znajdziesz prace, ktora z branza IT bedzie miala niewiele wspolnego, lecz pozwoli Ci pokryc niezbedne wydatki. Jesli Twoje ambicje przetrwaja, moglbys pomysles o rozpoczeciu rocznego kursu w jednym z wielu dostepnych collegow przy okazji przygotowywujac sie do egzaminow certyfikacyjnych np A+, Net+, MCSA lub CCNA. Jesli pominiesz certyfikacje, po pomyslnie zakonczonym roku otrzymasz HNC (Higher National Certificate), ktory nieco ulatwi poszukiwania, rowniez ze wzgledu na zdobyte podczas kursu umiejetnosci jezykowe. Proponuje kierunek o nazwie Technical Support lub Computer Networking. Pamietaj, ze jesli zdecydujesz sie na studia w trybie full-time mozesz ubiegac sie o calkowite pokrycie czesnego w organizacji SAAS (mozliwe rowniez online). Droga dluga i kreta, lecz tak wesolej przygody nie zapewni Ci z pewnoscia praca w polskim sklepie komputerowym (zakladam) :) Pozdrawiam i zycze smialego przyjazdu do UK :)
Tak sie sklada, ze ja "otarlem" sie o branze IT w Szkocji, a dokladniej - pracuje od kilku miesiecy jako programista. Jesli chodzi o mozliwosc znalezienia pracy, to polecam zalozyc konta w roznych serwisach oferujacych prace w UK, np. www.monster.co.uk, www.jobs1.co.uk, www.cwjobs.co.uk i innych (mozna ich sporo znalezc na Googlach). Ilosc ofert - zalezy od konkretnej dziedziny, ktora sie zajmujesz... Jezyk - to tez zalezy, co chcesz robic - jesli zamierzasz pracowac z klientami, to niestety poziom komunikatywny nie wystarczy, natomiast jesli bedziesz pracowal "na zapleczu", to mysle, ze nie bedziesz mial problemu... zreszta, nauka "angielskiego" w polsce ma sie nijak do "szkockiego" po przyjezdzie tutaj - fakt, troche slownictwa warto opanowac, ale sam stwierdzisz po przyjezdzie, ze trzeba sie uczyc od poczatku :) Ja pracuje z ok. 25 Szkotami, przy czym praktycznie kazdy ma inny akcent (Aberdeen, Edi, Glasgow, Falkirk), wiec... lekko nie jest :)Zarobki - no coz - londyn to nie jest, ale spokojnie starczy Ci na wynajecie mieszkania (nawet samemu) i normalne zycie. Po przyjedzie tutaj najlepiej od razu zaopatrzyc sie w jakiegos top-upa (coby numer tel. na CV wpisac), napisac dobre CV (jesli nie wiesz jak to zrobic, poszukaj na necie badz idz do JobCenter lub ScotishCareers - tam powinni Ci pomoc). W JobCentre mozesz tez znalezc jakies oferty pracy, chociaz nie zawsze sa aktualne. Jesli chcialbys pracowac jako serwisant, to proponuje uderzyc od razu do wiekszych firm "komputerowych" - comet, currys, dell, pcworld - mozliwe, ze tam poszukuja serwisantow.Mam nadzieje, ze chociaz troche "naswietlilem" Ci sytuacje, ktora tutaj panuje :)
w mojej pierwszej pracy tutaj pensja wynosila 17 tys./rok ale to byla praca czysto webdesignerska, nie jestem pewien jak maja sie zarobki jesli chodzi o serwis... jesli chodzi o IT - bardziej programistyczno-analityczne dziedziny - to pensje zaczynaja sie od ok. 20 tys/rok, chociaz to pewnie tez zalezy od wielu czynnikow (i napewno dowsiawdczenie ma tu duzo do powiedzenia). Ogolnie to jest tu przyjete zwyczajowo, ze po okresie probnym (czyli jakis 3 miesiacach) odbywa sie z szefem rozmowe na temat podwyzki (lub ewentualnie zwolnienia...:))Aha - podane kwoty to calkowita suma, jaka masz na umowie - "do kieszeni" idzie mniej... jakies 75% z tego co powyzej... ale to tez zalezy od wieeeelu rzeczy...
W Polsce pracuje w sklepie z częściami komputerowymi. Jako handlowiec i serwisant. Chciałbym znaleść pracę w Anglii lub szkocji na podobnym stanowisku. Niestety barierą jest język, który znam na poziomie komunikatywnym.