ciebie chyba czlowieku pogielo . czy tywogole wiesz jak to jest jak sie przyjezdza pierwszyraz do pracy do obcego kraju i co z tego ze znasz angielski , a co w polsce nie mozesz znalezc pracy ? chyba lepiej jak tu nie bedziesz przyjezdzac bo tylko stracisz oszczednosci , hahahahahahaha
Szanowna i droga Pani,Pozostaje mi tylko ubolewac nad Pani znajomoscia jezyka polskiego; chyba, ze nie jest Pani Polka, wtedy zwracam honor. Gdyby bowiem znala Pani polski, zauwazylaby Pani czytajac mój post, ze do pracy za granica juz wyjezdzalem, a prace w Polsce juz nieraz znajdowalem; pracuje mniej wiecej od 18 roku zycia, obecnie mam 27. Prosze sobie wyobrazic, ze sa ludzie, ktorzy po prostu maja ochote wyjechac, sa ciekawi swiata, chca wykorzystac mlodosc na poznanie innych miejsc i ludzi, poki zdrowie przestanie im na to pozwalac.Jesli nie ma Pani nic konstruktywnego do dodania, prosze nie zasmiecac tego waznego dla mnie watku. A przede wszystkim prosze mnie nie obrazac. Uprzedzam ze dyskusje z Pania ostatecznie zakonczylem.pozdrawiam.
Szanowny Panie!Tylko Pan jeuOP nie pracuje fizycznie. Wszyscy pozostali (jak forum i cala Szkocja dlugie i szerokie) nigdy sie z praca umyslowa nie zetkneli... Zenujace!!!!!! A jesli o polszczyznie mowa, Drogi Panie, to:1. Czasownik \"bronic\" akomoduje forme rzeczownika badz zaimka w dopelniaczu a nie bierniku - zatem \"bronie pracy\" a nie \"bronie prace\".2. Skrotem od magister (mniemam, ze o to Panu chodzilo), jest mgr a nie mag - uzycie nawet formy skrotowej wymagaloby ponadto zapisania odpowiedniej koncowki fleksyjnej.3. Poprawnym zwrotem jest \"Zywic uczucia\" a nie \"miec uczucia\". 4. Nazwy geograficzne zapisuje sie wielka litera - zatem \"Szkocja\", a nie \"szkocja\".Ponadto liczne bledy stylistyczne - zwrot \"nie mam cisnienia\" niezbyt pasuje do pozostalych - oficjalnych sformulowan, kolokwialna forma jest takze \"w miesiac\" i owe - wrecz urzedowe \"media/PR/marketing\". Pretensjonalnym jest ponadto uzywanie srednika w sytuacjach tego nie wymagajacych.Pana poziom kompetencji jezykowej jezyka ojczystego jest zatem niezbyt zachwycajacy... Ale skoro angielski zna Pan lepiej (\"swietnie\"), to dobrze wrozy...Zechce Pan na przyszlosc zastanowic sie nad pytaniem, nim Pan je zada, bo wlasnie takie subtelnosci pragmatyczne sa w kontaktach miedzyludzkich najwazniejsze - zreszta to takze, jako specjalista od PR, wiedziec Pan powinien... Laczac urzedowe wyrazy szacunkuAnna
To o czym piszesz jest jak najbardziej mozliwe, chociaz powiem Ci ze na 90 % przez miesiac , ani nawet pierwsze 2,3 miechy nie znajdziesz pracy, ktora satysfakcjonowalaby Cie (przede wszystkim finansowo). Duzo zalezy od tgo czy naprawde dobrze znasz jezyk i od szczescia , czy akurat znajdziesz taka prace jaka bys chcial. Mimo wszystko zycze wszystkiego najlepszego.
100 wyslanych CV to srednia europejska jesli chodzi o znalezienie interesujacej pracy w konkretnej branzy. Do roku trwaja aktywne poszukiwania DOSKONALEGO, WYMARZONEGO, DAJACEGO MOZLIWOSCI ROZWOJU I STABILIZACJE zatrudnienia. (Oczywiscie jesli ma sie odpowiednie kwalifikacje) To tyle jesli chodzi o praktykow.
Droga Pani Aniu,Kiedy pisze posty na fora dyskusyjne, nie pracuje nad tekstem, tylko pisze \'jak leci\', uzywajac takiego jezyka, jaki mi krew do palcow przyniesie, poza rzecz jasna prymitywna zlosliwoscia, jaka prezentuje np Pani i wulgaryzmami. Tak samo , droga Pani, postepuje w luznych rozmowach towarzyskich. Wyciaganie wnioskow na temat moich kompetencji jezykowych i innych na podstawie tego postu jest najzwyklej w swiecie glupie. Z gory prosze chamów o doczepianie sie do kogo innego. Jezeli bede mial ochote na poobrzucanie sie blotem i podszczypywanki, zapisze sie na inne forum. \'Polskiego piekielka\' mam dosc w Polsce i jest jednym z powodow dla ktorych chce zmienic srodowisko.
Hagis_s------> oczywiscie nie mierze w zajecie doskonale i wymarzone po miesiacu i zdaje sobie sprawe ze latwe to nie jest (chociaz z tymi 100 cv polemizowalbym, przynajmniej w Warszawie). chodzi mi bardziej o to czy poziom zarobkow uzyskiwanych w pracy umyslowej znaczaco rozni sie od fizycznej i czy kwoty o ktorych mowie to kwoty latwo osiagalne. na poczatek z powodzeniem moge byc szeregowym pracownikiem biurowym, pytanie tylko czy to sie oplaca i na ile jest mozliwe. w kraju jest pelno ofert dla hydraulikow, lekarzy, kierowcow, inzynierow roznych specjalnosci, natomiast humanisci musza szukac bezposrednio w szkocji, dlatego chce zasiegnac jezyka u doswiadczonych :)oczywiscie oprocz wertowania portali pracowniczych i ofert agencji doradztwa, ktore szczerze powiedziawszy wielkim optymizmem mnie nie napawaja.
Drogi Panie Misiu,Primo: prymitywna zlosliwosc nie jest w moim stylu i nigdy takowej formy nie przybiera, zreszta - tekst broni sie sam :) Secundo: jesli o wyciaganie wnioskow chodzi, to, prosze pozwolic, ze zacytuje: \"Pozostaje mi tylko ubolewac nad Pani znajomoscia jezyka polskiego\" (czyz to nie - niech znow zacytuje \"najzwyklej w swiecie glupie\"?)Tertio: nie wiem, czy zdaje sobie Pan z tego sprawe, ale nazywanie kogos chamem (nawet poprzez sugestie bezposrednie), uzywanie sformulowan takich jak: \"prymitywna zlosliwosc\" i \"najzwyklej w swiecie glupie\" jest uznawane za obelge i stanowi powod do zlozenia pozwu do sadu za zniewage. Ponadto - taka wlasnie linia obrony jest najlepszym przykladem typu zlosliwosci, o ktorej Pan wspomina. Moja uszczypliwosc byla reakcja na wrazenie, jakie odnioslam po przeczytaniu Twoje maila. Na podstawie tesktu odebralam Cie jako sztywniaka i wazniaka, zrazily mnie forma autoprezentacji i Twoj stosunek do wypowiedzi Loli. Takie zdystansowanie i wazniactwo sa dla mnie pierwszymi rzucajacymi sie w oczy cechami osoby rodem z \"polskiego piekielka\". A poniewaz nienawidze tego najbardziej na swiecie inei chcialabym, by rozprzestrzenilo sie na forum - zareagowalam w taki wlasnie sposob. Prosze mi wybaczyc, ze przeszlam \"na Ty\", ale jestem na tym forum od poczatku jego istnienia i nigdy do nikogo per \"Pan\" nikt tutaj nie mowil. Tutaj ludzie naprawde sie przyjaznia, pomagaja sobie, a czasem upominaja.Zycze Ci jak najgorecej spelnienia marzen w Szkocji. Moje takze wiaza sie od zawsze z ta kraina. Chcialabym jedynie, bys, bedac na forum, czy juz na miejscu wykazal odrobine wiecej otwarcia na ludzi.To przyda sie na pewno przy szukaniu pracy i w samej pracy - opinii o tym wiele znajdziesz na forum. Pozdrawiam :)
Gosc normalnie zadal pytanie, a niejaka Lola go obsmiala. Moim zdaniem i tak ja delikatnie w odpowiedzi potraktowal, i naprawde nie wiem czego Anna stanela w jej obronie (czyt. dokopuje Misowi)Aaa, i nie chce wiedziec, zeby nie bylo :) nastepnego posta \'\"wyjasniajaco-nudnego\" Pozdr.
dystansujac sie do dyskusji na temat jakosci jezyka poslkiego, chamstwa slozliswosci i uszczypliwosci - pare moich przemyslen(z gory przepraszam za mierna jakosc mojego jezyka, ja jestem umysl scisly i mi sie nie chce mowic ladnie i poprawnie :-p)sama w chwili obecnej szukam pracy umyslowej, dobrze platnej - wykonuje tymczasowa prace umyslowa part-timowa, slabo platnajesli chodzi o znalezienie pracy za 1300-1500 w ciagu miesiaca - to moze byc ciezko. oczysicie moze ci sie poszczescic, ale moze przemysl alternatywne strategiea. zacznij intensywnie szukac pracy przez internet w miesiacu przez wyjazdem - wysylaj CV, i umawiaj sie na interview w pierwszych dwoch tygodniach po przyjezdziew dwa miesiace przed przyjazdem napisz super CV (w stylu brytyjskim) i poczytaj ogolne rady o szukaniu pracy itd (np typical interview questions)jesli bedziesz dobrze przygotowany do szuaknia pracy, mial super dopracowane CV i zaczniesz przegladanie ofert jakis czas przed wyjazdem - twoje szanse sie zwiekszaja - jesli zoaczniesz to robic po przyjezdzie tutaj, szuaknie pracy zajmnie ci dluzejlicz ze typowy proces rekrytacyjny, z interview, otrzymaniem oferty, bedzie trwac od momenty wyslania CV do rozpoczecia pracy minimum miesiac.b. po przyjezdzie znajdz szybko prace part-time fizyczna (bar ect.) dzieki ktorej bedziesz mogl sie utrzymac i nie bedizesz musial wracac do pljak skoncza ci sie oszczednosciszukaj super pracy umyslowej w pozostalym czasiec. jako osoba z wyzszym wyksztalceniem (nie precyzujesz dokladnie z czego ten magister) masz najwieksze szanse znalezienia pracy na tzw \"graduate position\"poczytaj sobie rady \"jak i gdzie szukac pracy\" i \"jakich zarobkow oczekiwac\" na portalach dla tutejszych studentowpolecamhttp://www.prospects.ac.ukmysle ze masz troche wygorowane oczekiwania odnosnie zarobkow - 23-25tys na rok, to zarabiaja w pierwszym roku najlepszi studenci w londynie. w szkocji to bedzie raczje 18-20, poczytaj soebie na sieciwiem ze oczywiscie wydaje ci sie ze studia w polsce daja bardzo dobre wyksztalcenie, byc moze nawet konczysz je z ocena bardzo dobra, ale pomysl o tym ze tutaj ludzie nie wiedza ja jakim poziomie stoja polskie uczlnie, i towj dyplom jest dla nich czyms takim jak w poslce bylby dyplom z mongoliitak wiec postaw na opis przede wszystkim swojego doswaidczenia zawodowego w CV, tak bediesz miec wiksze szansepozdrawiam i zycze powodzenia!
link do : \"How much could I earn?\"http://www.prospects.ac.uk/[...]How_much_could_I_earn_[...]
jeszcze jedna stronka z praca \"umyslowa\" w szkocjihttp://www.graduatesforgrowth.co.uk/
no tak patrze i widze i cieszy mnie to ze w PL tak popularne i lubiane jest piwo ;) bezalkoholowe..!Annna\'iu nawet nie wiem co napisac, a tym bardziej JAK NAPISAC to co chce przekazac. Po tym jak wyzbieralas wszystkie bledy MISA, to sie zawiesilem..!A tak pozatym ja mam prace umyslow\"o\" (chora!), ale to sie raczej nie kwalifikuje. Tak wogole to np robienie stron internetowych to chyba praca umyslowa. jaknajbardziej masz szanse na rozne umyslowki, trzeba poszukac. Zaczynajac od jakiejs infolini, konczac na kieerownictwie.
Sznowni panstwo :))))Jak czytam te wszystkie WYSUBLIMOWANE wypowiedzi to az mi sie faldy na mozgu prostuja :))Niebardzo wiem stad ta cala docinka ze strony Anki bo Misu zadal normalne pytanie (tak jak pisal pitt) a tu odrazu taki nalot na czlowieka. No a teraz do sedna sprawy. Co do zarobkow 1000+ to jest to mozliwe i realne bo za prace fizyczna mozna dostac sporo (jak pracowalem na noc to miesiecznie mialem ok 1000/mc, znam tez pare osob co w fabrykach elektronicznych prac(uja/wali) przy lutowaniu komponentow i tez zarabiali tak ok.900-1000). Piszesz ze masz duze doswiadczenie w branzach \'intelektualnych\' i jezeli znasz jezyk to juz wiecej niz polowa sukcesu. Na poczatek proponuje przejrzec strony z ofertami pracy (znajdziesz pelno adresow na forum) i poszukaj czegos tam. Najwazniejsze jest zeby sie zachaczyc i juz na miejscu kombinowac. Mozesz takze sprobowac agencji posrednictwa ktora wyszukuje specjalistow za dobre pieniadze, niestety nieznam zadnych namiarow (Jakis czas temu w Newsweeku byl artykul o polakach specjalistach za granica, napisz do nich maila moze oni cie pokieruja gdzie trzeba).
Pitt, Mlody, Piotrasie - macie chlopcy racje... Ponioslo mnie... Mam ostatnio do czynienia z tyloma wazniakami (rodem z \"polskiego piekielka\"), ze jestem juz najwyrazniej przerwazliwiona i wolbrzymiam slowa i fakty...Przykro mi, ze odbilam to sobie na Tobie, Misu... Wybacz moja niegrzecznosc, ktora jednak nigdy chamstwem nie bywa. Przepraszam. Naprawde zycze Ci zrealizowania najsmielszych marzen i wspanialych ludzi wokol :)
Anno, jestem otwarty na ludzi, nie lubie po prostu takich tekstow, jak ten loli pod swoim adresem, wiec odpowiedzialem co odpowiedzialem. Przyznaje, niepotrzebnie. I przepraszam za ostre slowa pod Twoim adresem, widocznie w nocy robie sie przewrazliwiony.Dziekuje wszystkim za odpowiedzi. Oczywiscie strategia poszukiwan bedzie mniej wiecej taka jak ta o ktorej pisze loskowa. Przeszukalem sporo portali pracowniczych i stron agencji posrednictwa pracy i musze powiedziec ze jestem rozczarowany. Wyglada na to, ze UK wcale tak bogatym krajem nie jest, patrzac na relacje zarobkow do kosztow zycia.
Loskowa prawie wyczerpala temat \"na temat\". Pozostaje dodac, ze majac upatrzony zawod nalezy w ciemno pisac podania z pieknym listem motywacyjnym i jeszcze piekniejszym CV; tu wazne jest wiedziec \"czego sie chce\", bo trzeba umotywowac wybor konkretnej pracy :)Zarobki sa mniej wiecej takie jak pisze loskowa, pozostaje tylko dodac, ze to co Ci zostanie wydaje sie np. na wakacje, piwo sprzet (jaki kto chce) juz nie proporcjonalnie do kosztow zycia tu czy tam...Na niekozysc UK przemawia zycie tu ze zwlaszcza bardzo mloda rodzina, opieka zdrowotna nie jest w calkowitej zapasci jak w Polsce, ale wiele jej do tego stanu nie brakuje, przecietny Francuz robi sie chory na sama mysl, ze mialby pojsc do lekarza. Znizki na komunikacje itp na dzieci sa jak na normy europejskie takie sobie, juz nie porownujac do Szwajcarii, gdzie za dzieci do lat 5 sie poprostu nie placi. A calkowita tragedie stanowia zlobki/przedszkola ponizej 4 lat (od 4 lat zaczyna sie szkola, najpierw na pol dnia) potwornie drogie - tak , ze nawet z przyzwoitymi zarobkami na dwojke dzieci wydaje sie wlasciwie cala jedna pensje :(Pozostaje poprostu lubic gto miejsce :-)Tak apropos najlepszych relacji koszty - zarobki, to na swiecie wygrywa Irlandia, wiec moze kicnij o jedna wyspe na zachod?
Kryska - wiem, ze jestes tu dluzej niz ja, ale z ta sluzba zdrowia, ktorej niewiele brakuje do zapasci to troszke przesadzasz:)) Moja corka urodzila sie w Glasgow w zeszlym roku i ja naprawde zlego slowa nie moge powiedziec na sluzbe zdrowia!! Warto tez dodac, ze wsrod wielu pracodawcow \"prac umyslowych\" dosc popularne sa benefity w postaci prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego - wtedy mozna korzystac z prywatnych gabinetow i klinik (a firma placie skladke). Zapomnialas rowniez dodac, ze sa jeszcze dodati \"zasilki\" na dzieci oraz tzw \"tax credit\" - w naszym przypadku dostajemy od panstwa lacznie ponad L150/miesiac - moze to i nie jest wiele, ale starcza na najpotrzebniejsze rzeczy dla malucha. Wiec generalnie - nie jest tak zle. :-) Zarobki, ktorych oczekuje Misu sa do osiagniecia - wszystko zalezy od branzy i lokalizacji w Szkocji. (bo w Anglii sa generalnie wyzsze zarobki - jak wszyscy wiemy, ale i zycie drozsze). Misu - proponuje wysylanie CV do firm, bedac jeszcze w Polsce (ja tak dostalem prace). Szczerz mowiac nie wiem nic o branzy w jakiej poszukujesz pracy ale piszesz, ze jestes zawiedziony poziomem zarobkow i wyraziles opinie, ze UK \"wcale tak bogatym krajem nie jest, patrzac na relacje zarobkow do kosztow zycia\" - nie wiem jakie masz aspiracje i jaki poziom zycia jest dla Ciebie akceptowalny, ale ja nie narzekam - a utrzymuje mloda rodzine. Poza tym zwroc uwage na to , ze jestes swiezym absolwentem i zarobki w miare Twojego doswiadczenia w UK teoretycznie powinny wzrastac...Pozdrawiam.
Misu, przesledzilam cala te dyskusje, która rozgorzala wokól twojej osoby i przyznaje, ze niezle mnie to rozbawilo. Niestety, tutaj w Edi zdarza mi sie spotkac \'\'typowych Polaczków\" tzn. wiecznie narzekajacych, straszliwie bluzniacych i bardzo psioczacych na to, ze wogóle musza pracowac aby miec jakies pieniadze. A czego wy sie ludzie spodziewaliscie przyjezdzajac tutaj? Ze panstwo da wam mieszkanie za darmo i kieszonkowe na piwo?Ale wrócmy do interesujacej cie misu sprawy.Otóz zauwazylam, ze nikt nie napisal o tym, ze oprócz CV moga byc potrzebne dokumenty, które udowodnia twoje doswiadczenie zawodowe, o ile takie posiadasz. Tak wiec uwazam, ze bardzo przydatne, a czasem nawet niezbedne, beda \"referencje\" od kazdego poprzedniego pracodawcy, oczywiscie przetlumaczone przez tlumacza przysieglego. I radze to zrobic jeszcze w starym kraju, wychodzi troche taniej. Przyjezdzaja do obcego kraju trzeba liczyc sie z tym, ze nie od razu zostaniesz zaakceptowany przez tubylców i nie od razu znajdziesz te \"prace umyslowa\". Na poczatku jestes poprostu jeszcze jednym \"emigrantem\", który szuka szczescia w nowym srodowisku, o kompletnie odmiennej kulturze. Dopiero pracujac tu i zyjac jakis czas mozesz zdobyc sobie zaufanie miejcowych.Chociaz uwazam, ze Szkoci to naprawde \"cool people\", pomocni, otwarci na innych, chociaz czasami irytuja sie, kiedy nie rozumiesz, co do ciebie mówia.Rozumiem twój wybór i popieram, chociaz podobno jest nas (Polaków) w Edi 8 tysiecy. Robi sie troche ciasno.Zycze powodzenia i pozdrawiam.
Misu,generalnie powiem tak - ja przyjechalam tu w maja zaraz na poczatku i od 01 czerwca zaczelam prace jako inzynier ds. planowania i kontroli kosztow w fimie z branzy Oil & Gas. W Polsce bylam sekretarka z 10-letnim stazem (w duzej miedzynarodowej firmie) z dyplomem inzyniera ds. planowania produkcji po Polibudzie. W Polsce zadnych szans na prace w wyuczonym zawodzie (a to nie masz doswiadczenia a to jestes sekretarka itp itd) a tu znalazlam ja po miesiacu chodzenia od drzwi do drzwi roznych firm bezprosrednia jak i tez posreniakow. Mniej wiecej po miesiacu firmy zaczely do mnie wracac s ofertami. Wybralam jedna no i sie udalo - choc zaraz po przyjezdzie rozwazalam mozliwosc pracy w barze, sklepie itp. - nie jestem wybredna. Oczy otworzyla mi jedna rozmowa w tutejszym posredniaku: szukasz pracy jako sekretarka? tak bo takiem mam doswiadczenie (nie liczylam na wyzsze stanowisko). Ale ty masz dyplom i nikt takiej sekratarki nie chce bo to oznacza ze bedziesz chciala awansowac a tu sekretarki tego nie robia. Rada: szukaj pracy w kierunku twojego wyksztalcenia bedzie ci latwiej. I faktycznie gosc mial racje.Tak wiec od 9 miesiecy pracuje na stanowisku o ktorym nawet nie snilam w Polsce i robie to co studiowalam przez 5.5 roku i co naprawde lubie.Jedno co jeszcze ci moge powiedziec na L1300 na poczatek to w Szkocji nie licz. Tu realia so nieco inne - ekonomia wygada nieco inaczej tez. Takie pieniadze dostaja Szkoci z duzym profesionalnym doswiadczeniem a nie przyjezdni z Polski bez doswiadczenia taka jest prawda. Jak dostaniesz jakies L750 - 800 to beda to naprawde dobre pieniadze. Co do dokumentow - nikt tu nawet nie chcial na nie spojrzec, sama wciskalam im kopie dyplomow z tumaczeniami. Raz tylko zapytana zostalam o listy referencyjne.To samo w firmie gdzie pracuje - wypelnilam tylko ankiety nikt nawet nie pytal o dokumenty - znow sama wyszlam z inicjatywa i wcisnelam im caly komplet dokumentow - tak na wszelki wypadek. Tak wiec sumujac - szanse napewno masz, ale praca przyjdzie dopiero po 1-2 miesiacach napewno nie do reki. A przez te miesiace trzeba bedzie sie utrzymac - tak wiec praca w barze napewno bedzie bardzo pomocna.Powodzenia
Pewnie wiesz jak sie pisze te wszystkie papiery, polecam jednak zajrzec na http://www.careers.ed.ac.uk/STUDENT... mnie informacje zawarte na tych stronach byly bardzo pomocne w przystosowaniu moich papierow do tujeszych standardow. Bylem na dwoch intreview i z obydwu wyszedlem z propozycja pracy :). \"Umyslowej\" ma sie rozumiec.
Dorota- dobrze, ze wspominasz o referencjach, oczywiscie komplet takich dokumentow biore ze soba. O upodobaniu Brytyjczyków do referencji troche juz slyszalem.Teddy-- nie chce wyjsc na zepsutego burzuja ;) Moje oczekiwania finansowe wiaza sie po prostu z wynajmem samodzielnego mieszkania i zupelnie zwyczajnym zyciem, czytaj czasem jakies rozrywki, w razie potrzeby i braku czasu na gotowanie obiad w restauracji, mozliwosc odlozenia pieniedzy na fundusz emerytalny i ubezpieczenie gdybym jednak chcial zostac dluzej i oszczednosci w rozsadnej sumie. I stad wlasnie kwota 1300-1500. Jesli bowiem kawalerke/dwupokojowe mieszkanie wynajmuje sie za 400-500 funtow, do tego podatek, oplaty- (mamy 500-600), jedzenie 150, bilet miesieczny- no to sztywne koszty zamykaja sie w 700 funtach. Jesli zarobek wynosi okolo tysiaca, to najkorzystniejsza proporcja to nie jest. Powiem, ze slabsza niz w takiej Warszawie. Oczywiscie moje wyliczenia opieraja sie glownie na analizie cyferek znalezionych w necie; poprawcie mnie, jesli bzdury opowiadam.betiw---- Troche mnie zmartwilas- 800 funtow na reke zarabialem 3 lata temu za barem w Londynie...A wlasnie dzwonil kumpel ktory zarabia circa 1000 w hotelu na angieslkiej prowincji (Norwich). Kurcze, dziwne to wszystko- przez lata w kraju slyszalem, ze tylko w Polsce mozliwe jest, zeby \"osoba wyksztalcona zarabiala tyle samo co absolwent zawodowki\", a tu widze ze to powszechne. kryska- moze i kicne, chociaz dla mnie Irlandia to taka Polska, tylko ze bogatsza. Bylem tam co prawda tylko turystycznie i krotko, ale chetnie pozylbym troche z ludzmi o innej mentalnosci niz u nas, a odnioslem wrazenie ze tam jest bardzo podobnie- i to jesli chodzi o te gorsze cechy spoleczenstwa.nie odbierjacie moich postow jako narzekanie, po prosstu mam troche szkocki charakter ;) , siedze tu z kartka i dlugopisem i zawziecie obliczam oplacalnosc calego interesu;]
Podstawowy blad - Nie mierz Szkocji angielskimi miarami a tym bardziej Londynem. Tam strefa ekonomiczna jest bardziej silna niz tu. Tu sytuacja ekonomiczna wyglada inaczej - mniej sie zarabia i mniej sie wydaje (poza Edyn bo to stolica wiec ceny sa wyzsze i Aberdeen tu ceny widowane sa ropa naftowa tu ceny sa z kosmosu).Pamietaj w Szkocji nie dostaniesz takich pieniedzy jak w Londynie. Szkocja to zupelnie inny kraj.
Przeczytalem uwaznie Wasze forum i mam pare pytan. W marcu/kwietniu bronie prace mag i wyjezdzam do Edynburga; chce akurat tam, bo miasto ladne, morze, poza tym mam cieple uczucia do szkocji. Pytanie tylko jak dlugo zostane; nie mam scislych planow. Wiem jedno: przy calym szacunku dla osob wykonujacych taka prace (sam stalem za barem w Londi jako student), nie interesuje mnie sprzatanie/kelnerowanie/zmywanie/fabryka i tym podobne prace. Chcialbym znalezc prace umyslowa, na poczatek za minimum 1300 GBP/mc na reke, optymalnie 1500. Najchetniej w branzy media/PR/marketing, ale niekoniecznie. Od marca mam wyzsze wyksztalcenie, angielski znam swietnie , oprocz tego dogaduje sie w dwoch innych jezykach, doswiadczenie zawodowe mam szerokie, bo i dwie firmy medialne, i kancelaria prawna i praca przy organizacji dwoch kampanii wyborczych i pare publikacji w prasie. Nie mam specjalnego cisnienia, nie jestem zdesperowany, mam odlozone srodki ktore jak sadze starcza mi na miesiac poszukiwan. Moje pytania brzmia: 1. Jakie sa Panstwa doswiadczenia w poszukiwaniu pracy umyslowej? Czy mozna znalezc cos za podane przeze mnie wynagrodzenie w miesiac? 2. Czy oprocz Pana jeuOP (przepraszam jesli przekrecam) sa tu inne osoby, ktore nie pracuja fizycznie? Czy podany przeze mnie prog zarobkow jest latwo osiagalny na moim czy tez porownywalnym poziomie kompetencji? Bede wdzieczny za odpowiedzi.pozdrawiam uzytkownikowMisu