Pani premier wstąpiła w związek małżeński z partnerką
awe, PAP2010-06-28, ostatnia aktualizacja 2010-06-28 21:17
Premier Islandii Johanna Sigurdardottir wstąpiła w związek małżeński ze swą długoletnia partnerką - poinformowało biuro szefowej rządu. Przed panią Sigurdardottir żaden premier na świecie nie miał współmałżonka tej samej płci.
67-letnia Sigurdardottir poślubiła Joninę Leosdottir w niedzielę, w dniu, w którym zaczęło obowiązywać nowe prawo, definiujące małżeństwo jako związek dwóch dorosłych osób bez względu na płeć. Panie od lat pozostawały w związku partnerskim; zmieniły go na małżeństwo na mocy nowego prawa, uchwalonego przez parlament w tym miesiącu.
Johanna Sigurdardottir, która ma dzieci z poprzedniego, heteroseksualnego małżeństwa, jest jedynym premierem na świecie, otwarcie przyznającym się do orientacji homoseksualnej. W jej kraju nie stanowiło to żadnego problemu - zauważa agencja Reutera.
malo jezdzilam,anglia, irlandia, slowacja, niemcy, hiszpania, czechy, francja, tunezja, maroko, zea, tajlandia, malezja.. przee mna indie, kambodza i laos, chiny, stany, pozniej Australia i nOwa Zelandia.. a pozniej moge sobie pojechac n a islandie.. kiedys w odleglej przyszlosci.. jakby malo mam slonca mieszkajac w Szkocji i kraj lodu jest znikomo atrakcyjna destynacja (no chyba ze na city break)
to kiedy byles i jak leciales?
pyl wulakniczny zepsul mi ryge, ale za to wyszedl fajny plan na wycieczke, talin, ryga, st petersburg i moskwa..
w PL sa trendy teraz wycieczki na czarnogore, ostatnio moi znajomi wymyslili sobie wycieczke terenowymi na kaukaz..
to sa fajne wycieczki a nie jak juz ktos wspomnial ksiezycowy krajobraz ogladac..
co tam robic?
http://www.emito.net/spolecznosc/mi...
to wiele tlumaczy.. spoko 30 to jeszcze nie stara panna..
nie no - masz racje - indie wazniejsze. poza tym strasznie duzo jezdzilas. jesli nie wymienilas wszystkich krajow to zastanow sie. bo to chyba duzo ale pewnie nie wszystko. zapomnialas o polsce. przeciez jest mielno, ustka.
strasznie mi przykro, ze nie masz czasu. mam nadzieje, ze sie ciut lepiej poczujesz jesli ci kilka osob wspolczuje twojego zapracowania i braku czasu.
no to sie podziel swoja wiedza globtoterze.. nie trzymaj nic dla siebie.. zachecaj nie filmikami znalezionymi na youtube pod halsem iceland tylko wlasnymi spostrzezeniami co do kultury, miejsc, ewentualny plan wycieczki..
islandia jest fajna to znadnie mi nic nie mow.. nie potrafisz jej fajnosci poprzec slowami?:)
nom fajna jest.. ciesze sie ze mozna z wami porozmawiac jak z ludzmi na poziomie.. lubie t bo jest fajne..
jedz tam bo tam jest fajnie..
dundee jest fajniejsze:)
sorki takie rozmowy prowadza jakies glupki bez szkoly a nie normalne osoby.. troszke elokwencji nas nie zabije..
bo wiecie elokwencja jest fajna:D
nie - to miasto poznawania. City of discovery.
Jesli zas mowa o krajach skandynawii - w miare tanio jest w centrach handlowych. wiem, ze to nie brzmi dobrze - ale maja dobre bufety z kuchnia wloska, cypryjska, grecka itd. tez sie zdarza w malych barach jest w miare tanio i maja dobra lokalna kuchnie - jak "od mamy". Ale to trzeba trafic i na to trzeba czasu.
Trigger Inside
#83 | Wczoraj - 23:32
Ja się zawsze staram dostosować do poziomu rozmówcy, choćbym miała w depresję popaść.
Można jechać tam, gdzie jest trendy, ale jednak wolę tam gdzie fajnie.
no ale nie bylas tam gdzie jest fajnie..wiec logiki w tym nie ma.. nie mozesz poweziecz czy jest fajnie bo.. CIE TAM NIE BYYLO:D
Iwo !Iwo!....ale Cie wzielo....
ja od kilku dni lagodnie i spokojnie bez przepychanek i jest milej....
Weszlam tu bo ....przywolalas Dundee.
To ,,moje,, miasto poki co . Doslownie.
Oczarowalo mnie od pierwszego dnia.Tu zaczelam oswajac mzawke-cokolwiek to znaczy.
Nie zamienilabym tego miejsca nawet na Lofoty/bo te stanowczo za daleko na polnoc/
Na zycie , realizowanie nowych pomyslow , nowe znajomosci , nauka jezyka, -Dandee jest ok.
Czwarte co do wielkosci miasto w Szkocji, pieknie polozone, ....srednia temperatur o 2 stopnie wyzsza niz w szkocikowie....
O ile wyczytalam dobrze miedzy wierszami Cropa mieszka w Danii.....a Dundee napewno mile wspomina.Milego dnia
Tonyego Halika i tak nikt nie pobije.
I nie wiem, dlaczego Iwo uwazasz, ze ilosc odbytych wycieczek swiadczy o wartosci czlowieka.
Ktos moze lubic podrozowac, ktos woli siedziec w domu, a jeszcze inny ktos uprawiac ogrodek.
No i skoro piszesz o elokwencji, to sprawdz sobie prosze sobie znaczenie slowa destynacja w jezyku polskim.
Dla ulatwienia dodam, ze to archazim oznaczajacy "przeznaczenie, fatum".
Pewnie chodzilo Ci o cel podrozy, ktory nazwalas sobie z angielska bo Ci polskich slow chwilowo zabraklo przez tak wielka elokwencje.
Na marginesie, slowo akomodacja rowniez w tym watku brzmi dziwnie, bo nie wiem co do tego maja problemy okulistyczne. Akomodacja to przystosowanie się układu optycznego oka do widzenia z roznych odleglosci.
Milych podrozy w celu poszukiwan elokwencji zycze.
co zobaczyc, co odpuscic? Gdzie zjesc? Jak wrazenia.
Ps na norweskim odpowiedniku emito tez sie tylko kloca beny wiec zapytuje tutaj.
Pzdr.