Czy wiesz że autem dojedziesz ze trzy dni szybciej? I wyjdzie cię taniej? Za kasę wrzuconą w bilety na prom wynajmij sobie hotelik np pod Hanowerem potem w Bruges zatrzymaj się na noc, pozwiedzaj miasto. To samo w Paryżu. Jak zarezerwujesz bilety online będziesz mieć dużo dużo taniej. I dodatkowo pozwiedzasz. Zamiast c siedzieć na promie w kajucie albo przewieszony/a przez burtę. Powodzenia
I co się śmiejecie?! A przebieg auta to pies?! Zresztą - wszystko ostatnio podupada! Tną loty, bo nierentowne jest połączenie z Krosna do Dubaju. O kolei nawet nie ma co wspominać - wystarczy, że zimą szyby zamrożone i Ekspres Jan Paweł z Warszawy do Częstochowy ma trzy dni opóźnienia! Myślą, że darmowa herbata i gotowe dania z Tesco załatwią sprawę! A guzik! Połączenia promowe to już w ogóle skandal! Nie dosyć, że nie ma już od lat Żeglugi Wiślanej, to dawniej można było promem polecieć nawet na orbitę. A teraz? Głupiego Świnoujścia do Nantes im szkoda! Człowiek zapakowałby furkę jak pan, na górny pokład, wykupił kajutę na bakburcie z widokiem na duńskie cieśniny i fiordy, i upajał się szampanem ze sklepu bezcłowego. Co za czasy! Masakra...
Jak dla mnie Najlepsza opcja to jazda autem! Tylko i wylacznie! Tanio! Ja od 9-lat co Roku na wakacje do polski jak jade to Wyjazd z Glasgow,sobota Rano 6:00 Jade cale UK do Dover,w Dower jestem na godzine 20:00 jakos tak,Nastepnie na miejscu kupuje bilet na godzine 5-rano za 30-40funa i ide spac do autka na parkingu :D z Rana wyspany elegancko,na promik,kaweczka,poltora godzinki na promie,a pozniej 800kilometrow i na 19:00 jestem w polsce:D
Ja z Glasgow wyjeżdżam wieczorem, żeby przelecieć całą Wielką Brytanię nocą, bez korków. W Dover jestem nad ranem, biorę sobie prom koło 4-5 rano (najtaniej). Dwie godziny się pokimam na promie, to potem rozbudzony pociągnę jeszcze tą godzinkę pod Antwerpię, gdzie jest akurat poranny korek, wiec zjeżdżam na parking i idę spać na parę godzin. Po spaniu porządne śniadanie i prysznic, przelatuję przez Antwerpię w porze lunchu, przez zagłębie Ruhry wczesnym popołudniem, a potem jest długo i nudno, koło Berlina przelatuję już pod wieczór po popołudniowych godzinach szczytu, wiec też już bez korków i w sumie w Polsce jestem tylko trochę później niż Ty.
– Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano, za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę.
– No, ubierasz się pan.
– W płaszcz, jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?
– A... fakt.
– Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest pekaes.
– I zdanżasz pan?
– Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i się nie zatrzymuje. Przystanek idę do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, wiesz pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie wysiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do Stadionu, a potem to już mam z górki, bo tak... w 119. przesiadka, w 13. przesiadka, w 345., i jestem w domu, to znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma! To jeszcze mam kwadrans. To sobie obiad jem w bufecie, to po fajrancie już nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra 22.50 jestem z powrotem. Golę się. Jem śniadanie i idę spać.
;)
Bosozoku
#13 | Wczoraj - 21:58
Jak dla mnie Najlepsza opcja to jazda autem! Tylko i wylacznie! Tanio!...
nick_na_emito
#14 | Wczoraj - 22:53
Ja z Glasgow wyjeżdżam wieczorem, żeby przelecieć całą Wielką Brytanię nocą, bez korków...
Wychodze z domu o 1pm.
o 3:35pm startuje, o 6:55pm. ląduje, o najpozniej o 8:30pm jem kolacje w domu.
nie w uacie, nie w motelu, hostelu, nie na stacji benzynowej gdzies pod Dover, a w domu.
ale co ja tam wiem o lataniu ;) szybkim i tanim, nie to co kierowcy ;)
jmariusz3:
Wspaniale. Tylko że jeśli ja jestem w Polsce na dłużej to nie siedzę w jednym miejscu, tylko odwiedzam różne, w tym Czechy. Większość z nich to straszne zadupia. Jakbym miał korzystać z komunikacji zbiorowej to bym w sumie chyba dwa razy tyle czasu na podróże po kraju zmarnował niż zaoszczędziłem na locie samolotem. No a jeszcze jadąc autem sobie często wpadam w odwiedziny mniej lub bardziej po drodze do znajomych w Holandii albo w Pradze.
Wynajmowanie samochodu to droga opcja, a jak pojadę swoim to jeszcze sobie zrobię przegląd u zaufanego mechanika przyjaciela rodziny i w sumie różnica w kosztach między jazdą a lotem (bo jechać jednak jest drożej, chyba że się w piątkę jedzie) się zwraca.
Oczywiście, na krótkie wizyty w jednym miejscu to tylko samolot.
Dokladnie!Samolotem Mzona sobie leciec do polski na chwile lub jak ktos posiada swoje auto drogie w Polsce! Ja nie stety nie posiadam w polsce auta i nie wyobrazam sobie jechac z rodzina do polski na 2-tygodnie i wszedzie jezdzic podmiejskim;/ Popierwsze strata czasu i kasy! Przykladowo wyjazd nad wode z rodzina gdzies nad jeziorko bez auta Graniczy z cudem! Przeciez nie zaladuje wszystkich Tabolow do autobusu;/ masakra! trzeba jechac rodzine odwiedzic tu i tam itd. nooo tym samolotem jest jeden Plus tanio i szybko! samemu ,na chwile! A autem mozna sie zaladowac po sam dach! nabrac prezentow itd. a z polski mozna pozabierac da siebie wszystkiego! Jedzenia,Fajki,Vode itp. Co mozna sprzedac i wraca sie przynajmniej polowa z podrozy:D Takze ja uwazam ze autem jest 100% lepiej! Minus to 29-godzin jazdy :) ale ponagrywac sobie filmy na droge jakas konsola z grami i cal droge jest co robic:D ja z moja zona cala droge gram w rozne Gry z PS2 :D Mozna Kierowac i Grac jedno czesnie jak ktos ma podzielnosc uwagi :p
WITAM MAM TAKIE ZAPYTANIE CHAILEM SIE DOWIEDZIEC CZY ISTNIEJE MOZLIOWSC PRZEPLYNIECIA promem z Polski jakaś miejscowośc nadmorska prawdopodbne gdynia świnołuscie - do francji Nantes ??? czy istnieje takie połaczenie?? gł powod mam taki ze potrzebuje zabrac ze soba samochod i dobrze by bylo wladowac go na prom poniewaz indywidualnie ta trasa samochodem dla mnie jest zbyt długa i męcząca prosze o jakies informacje:)