Jankes - napisz mi prosze na [email protected] jak z chodzeniem po dachu Afryki: organizacja, koniecznosci, wymogi, koszty, co tam wogole teges ;)Gdyby ktoś chciał poczytać relacje + kilka fotek, to zapraszam tu.
cos wyzej bylo o NZ....wiec wtrace moje 2 grosze.otoz znajomi amerykanie wyemigrowali tam rok temu...oboje sa nauczycielami ang - wiec lecieli z duza nadzieja znalezienia tam pracy w zawodach - w szkolach angielskiego dla emigrantow. skonczylo sie tak ze po roku czasu znalezli sie spowrotem tutaj....dodam tylko ze oboje mieli doswiadczenia w takowych pracach - uczyli ang miedzy - innymi i w japonii/ponad 2 lata/okazuje sie ze w nz - rdzenny mieszkaniec - chociazby z 10 krotnie nizszym wyksztalceniem/doswidczeniem 1-szy dostanie prace jak imigrant - nie wiem jak taka sytuacje sobie tlumaczyc - dla rdzennych napewno dobry uklad...czy do konca fair?? - nie wiem.druga rzecza - jest sluzba zdrowia - nie bede pisal co i jak - ale wedlug mnie gorsza nawet od polskiej...konczac: powiedzieli ze piekny kraj - warty zobaczenia - ale do lokowania swojego zycia tam - napewno nie.
madziasek - a na jakiej podstawie chcesz szukac pracy - tzn chodzi mi o to czy bedziesz mial/a jakies ''permity''? - - bez tego papierka zapomnij... ze tak to ujme - jest to spoleczenstwo do przesady prawo-zadne - jak pisalem wyzej - o robote ciezko - a na ''lewo'' jeszcze ciezej.....chyba ze u jakiegos polskiego ''biznesmana'';-).jak pisalem wyzej po roku czasu znajomi znalezli sie tutaj...powod by ''blachy'' - brak pracy - dotali owszem jakas na ''1/4'' etatu - ale co to jest 1/4 etatu....szukali tez pracy i w innych dziedzinach - nie zwiazanych z zawodem...brak sukcesu...nie wiem - moze to byl ich wina?? - ale takie zdania o ich rynku pracy znam juz z paru innych tez zrodel--wszystkie sie potwierdzaja.wartosci turystycznej tego kraju absolutnie nie podwazam - chociaz jest to podobno bardzo droga rozrywka....jak mowili ci znajomi - za te same atrakcje co mamy tutaj - typu rafting itd - w nz licza sobie 100% tutejszej ceny.
Moja przygoda zycia: zachodnie wybrzeze USA, spedzilismy tam pare miesiecy pracujac i podrozujac. Przede wszytkim wielki kanion, warto poswiecic czas i zejsc na dol oraz zobaczyc go od polnocy i poludnia. Kazda strona jest inna. Poza tym Bryce i Zion-przepiekne kaniony. Monument Valley, Yoesemite, Yelowstone, Mesa Verde i poludniowa kalifornia z wyjatkiem obrzydliwego LA. warto tez troche wydac i poleciec na hawaje. Ja zwiedzilem wyspe MAUI z wygaslym wulkanem, a do tego kazde dnia nurkowanie z innej strony wyspy. A zima polecam narty w okolicy Salt lake.
matt- ja mam wszystko juz zalatwione, mowie o wzie, mam na 1,5 pracownicza i moge podjac prace we wszystkich zawodach,ale bede szukac w swoim zawodzie, nie wydaje mie sie ze byly by jakies wieksze problemy, jezeli w zawodzie bedzie ciezko to cokolwiek innego ;-) Cenny mnie troche przerazaja ale dam znac jak to jest jak dojade za 2 tygodnie ;)
a ja troszke odswieze temat przygody zycia...Nowa Zelandia!! to dopiero plan, kiedyś, pewnego pięknego dnia..ale teraz za miesiac gorąca Costa Rica!!..no tak odbija w pewnym wieku bo człowiekowi zachciewa sie przygód:) ale w zyciu musi być cos wiecej niż tylko praca, dom, zakupy nieprawdaż??a tak w ogole chce pojechać do Pekinu na letnią olimpiade..marzenie, ale przeciez do zrealizowania,wiec jeśli ktos jeszcze ma ochote sie dołączyć to zapraszam, oczywiscie to tylko plan bo jak narazie to bukuje hostele na Kostaryce, hehe
z podróży życia, które się ostatnio spełniły to napewno Azja Centralna - trasa: Samarkanda, Buhara, Biszkek, góry, Osh, Kaszgar, Karakorum Highway, Gilgit, Peszawar, Plemienne obszary przy granicy z Afganistanem, Kabul, Kunduz, Duszanbe, Biszkek, Moskwa i dom.A przede mną jeszcze dwie do Kongo drogą lądową przez Bliski Wschód i Afrykę Wschodnią i trasa z Buenos Aires do Nowego Jorku i chyba wtedy osiądę już na stałę.Myślę, że w tym roku napewno będzie Macedonia z Albanią i Grecją, bo grzech tego nie zrobić skoro mam niecałe 5 godzin autobusem z Sofii do Skopje. Czekam tylko aż się cieplej zrobi. Potem jak już wrócę do Polski to będzie gorzej.
o tak sobie pisze, aby sprawdzic i dowiedziec sie jakie wasze marzenia podroznicze spelnily sie a jakie sa w niedalekich planach?Jakies ciekawe, odlegle i te bliskie miejsca ktore zwiedziliscie i mozecie sie pochwalic?Ja mam juz swoja wielka pozdroz zaplanowana za mc a wy?