Bardzo dobry pomysl:) Zeszlego lata objechalismy wyspe dookola, swietna wyprawa. Co do poziomu - jest kilka stromych podjazdow, ale sredniozaawansowany rowerzysta spokojnie da sobie rade (a za to jakie potem zjazdy;)) My rozbilismy sobie jazde na dwa dni - spokojna jazda i zwiedzanie po drodze. Nocowalismy pod namiotem przy samej plazy w okolicach King's Cave - cisza, spokoj, zero ludzi, za to sporo muszek, wiec lepiej miec ze soba jakis srodek na te swinstwa.
Wielu ludzi jedzie na poludnie i okraza wyspe zgodnie z ruchem wskazowek zegara, ja polecam zrobic na odwrot - dzieki temu zyskuje sie jeden swietny zjazd przed Lochranza i drugi juz przed samym Brodick, czyli najlepsze na koniec;)
Byc moze nawet zdecydujemy sie na powtorke w tym roku, wiec ewentualnie mozemy "robic za przewodnika";)
Dzieki :) brzmi swietnie, musze sobie sprawic mape Arran najpierw :) co do noclegu, moze jakies mile B&B w okolicy maja - ja juz w tym wieku jestem ze ani namiotu ani spiworu nie mam, i jestem fanem full scottish breakfast - dla odmiany ktos dla mnie by cos ugotowal!
ja najwczeniej to w maju bym sie mogla wybrac...mnostwo czasu mam na planowanie!
Weekend na Arran, swietny pomysl, goraco polecam. My bylismy w kwietniu, objechalismy wyspe rowerami, zajelo nam to dwa dni. Zaliczylismy jeden nocleg, standardowo na dziko pod namiotem, bo tak najpiekniej:)
Widze, ze okolice King's Cave staja sie coraz bardziej popularne, my tez tam spalilismy:) Bardzo fajna atmosfera miejsca, a wnetrza jaskin przy zachdzacym slonu sa przepiekne, niesamowita gra kolorow i ten mroczny klimat...
Nie tylko pogoda, ale i natura zaskoczyla nas pozytywnie, spotkalismy stado fok wygrzewajacych sie na sloncu.Warto rowniez odwiedzic kamienne kregi (Machrie Moor), gdzie zachowaly sie miejsca kultu z epoki brazu.
Wiele by tu pisac, zachecac, poniewaz nie tylko Arran, ale cala Szkocja jest warta zwiedzenia, a jak w gre wchodzi jeszcze jazda rowerem, to nie ma co sie zastanawiac, tylko pakowac sakwy i ruszac na podbój wyspy.
Zamieszczam link do strony ze zdjeciami z naszego wypadu:
https://picasaweb.google.com/113623...
Pozdrawiam
Marta
A co powiecie na to?
Przepiękny krajobraz, przeplatający góry z dolinami, piaszczystymi plażami i dziką przyrodą, a do tego skąpany w wiosennym słońcu. Tak nas ugościła wyspa Mull pod koniec kwietnia i było bajecznie kolorowo ( miasteczko Tobermory) i było iście plażowo (zatoka Calgary),a i nie obeszło się bez spotkania z dziką zwierzyną, jak to w Szkocji bywa:)
Wybraliśmy się również w podroż ze świętym Kolumba, który w roku 563r zabiera nas na wyspę Ionę i rozpoczyna chrystianizację Szkocji. Miejsce mistyczne, a opactwo co prawda już bez mnichów, ale atmosfera tamtejszych czasów unosi się w powietrzu.
Co do jazdy rowerem, wyspa Mull jest miejsce do tego stworzonym. Ku naszemu zaskoczeniu, bo nastawialiśmy się trochę sceptycznie przed wyjazdem, zajmuje na naszej liście czołowe miejsce. Teren jest urozmaicony, trochę podjazdów, dużo wiatru we włosach podczas zjazdów, bryza morska drażniąca nozdrza i wiele, wiele radości dla oka. Ach te zmysły, trzeba o nie dbać i wyrywać się jak najczęściej z miejskich molochów.
Polecam wyspę Mull, jest warta odwiedzenia i spenetrowania na dwóch kolkach o-o
Kilka fotek do wglądu
https://picasaweb.google.com/113623...
Ludziska, piszcie gdzie kto był i nakręcajmy się nawzajem.
Pozdrawiam
Marta
Hej hej Arranowicze. Wlasnie planujemy Arran MTB w kolejny weekend (zaczynajacy sie od niedzieli)
Niestety hostele sa juz pobukowane ze wzgledu na szczyt sezonu. Podzwonilismy dostepne w necie b&b i tez jest ciasno. I tu moje pytanie. Srodek czerwca czy jest szansa na dorwanie taniego noclegu np wlasnie b&b juz na miejscu? Czy jest to misja samobojcza?
FacePlant: szansa zawsze jest:) ale na taniosc bym nie liczyl niestety:( z mojego doswiadczenia tylko raz mialem prawdziwe klopoty z noclegiem - bylo to w okolicach Glasgow i wlasnie wtedy odbywalo sie kilka imprez jednoczesnie (m.in. rugby) a wyspy maja to do siebie ze w szczycie wiele prywatnych osób udostepnia swoje pokoje dla turystow i nie zawsze sie oglaszaja:) tylko cena nie jest juz "okazyjna" niestety....np na Isle Of Skye musialem wybulic 40 f za nocleg bez sniadania ale za to z prysznicem:))
Menelaios
"np na Isle Of Skye musialem wybulic 40 f za nocleg bez sniadania ale za to z prysznicem:))"
____________________________________________________________________________
ja bylam na Skye w tamtym roku poczatkiem sierpnia i faktycznie znalezienie b&b graniczylo z cudem, wiec mysle ze na wiekszosci wysepek bedzie ten problem. Tylko zastanawiam sie skad taka cena?? my placilismy 25f/os w tym : lazienka (prysznic, wannna), pokoj goscinny- jakby sie chcialo ogladac tv, sniadanko....
Planuje sie wybrac na weekend na Arran na rowerze?- niekoniecznie teraz :) za zimno jeszcze jak dla mnie :) Ktos kiedys byl? jaki poziom trudnosci? moze jakies wskazowki - gdzie najlepiej przenocowac itp Przy okazji szukam tez towarzystwa - moze ktos by chcial sie dolaczyc?