Wg mnie, nagraj sobie chlopa z Vanem, i pojedziecie wszyscy razem. Kot, facet, graty plus oplacony kierowca. Sadze ze byloby to opcjonalne rozwiazanie.
Zakup auta to bedzie duzy klopot, rejestracja, ubezp itp na krotki okres czasu bedzie realtywnie drogie. Zwlaszcza ze auto nie bedzie potrzebne Ci z drugiej strony.
Takze szukaj oferty vana z kierowca.
Szukam kogoś, kto jedzie samochodem z Wielkiej Brytanii do Polski, szukam transportu dla siebie i psa, pies ma wszystkie niezbędne dokumenty. Jestem z Czech. . Mój email: [email protected]. dziękuję
Szukam kogoś, kto jedzie samochodem z Wielkiej Brytanii do Polski, szukam transportu dla siebie i psa, pies ma wszystkie niezbędne dokumenty. Jestem z Czech. . Mój email: [email protected]. dziękuję
Rozawżam powrót do Polski i zastanawiam się w jaki sposób.
Mogabym wysłać wszystkie klamoty jakąś firmą, w tym także kota, a sama polecieć.
A może samochodem- zqapakować graty, kota, faceta i zorobić sobie road trip? I czy wtedy 3 dni to sensowny plan? Pierwszego dnia z Edynburga to Harwick w nocy, tam rano na prom i mała przerwa w Holandii u znajomych. Kolejnego wieczora z Holandii do Poznania i tam sobie odpocząć i ostatniego dnia do Warszawy. Według Google maps jest to ok 1230km nie wliczając promu. We dwójkę nie powinniśmy mieć problemów. Tak mi się wydaje przynajmniej. Ale z drugiej strony nigdy czegoś takiego nie planowałam, więc może ktoś podzieli się swoimi doświadczeniami.
Druga opcja jest kusząca, choćby ze względu na to, że nie oddaję kota w obce ręce na kilka dni. Z drugiej strony mieszkając w Edynburgu nie potrzebny mi był samochód, wiec musiałabym jakiś nabyć. No i wtedy czy nie będzie za dużo paprania się z papierkami, ubezpeczeniem itp.? No i musiaby to być kombi albo suv, żeby mi się wszystko zmieściło, a w warszawie mi taki samochód nie potrzebny, więc musiałabym tutaj coś kupić a potem w Polsce sprzedać. Czy to w ogóle ma sens? Czy odzyskałabym koszt samochodu w Polsce biorąc pod uwagę, że nowy właściciel musiałlby przełożyć kierownicę na drugą stronę?
Tak sobie siedzę i rozważam i pomyślałam, że warto będzie spytać bardziej doświadczonych podróżników.
Oszacowałam, ze koszt benzyny + promu bedzie pi razy drzwi równy kosztowi wysłania paczek i kota kurierem + biletów lotniczych. Chyba :>
Z góry dziękuję za konstruktywną krytykę i użyteczne porady.