na wielkanocne lazikowanie mozna niezle jaja zrobic...w morrisonie sa jaja czekoladowe. nie cierpia ognisk.pamietam jak bylem malym chlopcem... szlismy na lake na wsi u dziadka w niedziele wielkanocna i szukalismy slodyczy ktore rzekomo zostawil zajaczek :Dto byly czasy. zeby wam jaki zajaczek pozwolil znalesc swoje szczescie w gorach. na Wielkanocne Swieta Wam zyczy Kevi i magusmacznego jajka :)
ja z izka luzuje w ten weekend . jedziemy do walii na swieta. ale mam male info dla lazikowcow. w aldiku dzis sie pojawily gps osobiste. garmin geko 210. cena 80 funa.w argosie patrzalem kosztuje 120. moze jeszcze sa na skladach sklepu bo nie leza w koszach tylko goscie trzymaja je przy sobie przy kasach.,..ciekawe czemu.skotnick! apropos camelbag'a... w argosie sa same worki po 10 funa. 1,5 litra pojemnosci
ahoj ludziska, czy wątek umrze?? niedziela, 15 Aprila, godzina 7.00, Glasgow.Glen Coe. co wy na to? pytanie trzecie: czy znacie miejscówki do ćwiczenia wspinaczki w okolicach Glasgow? chodzi o skałę. nie mówcie o IBROX. mogą to być buldery.popytajcie szkockich ziomali, jeśli mają podobne zainteresowania.spróbuję się dowiedzieć w osławionym centrum, ale proszę o pomoc.mati :)
villemo, jak chcesz, moze byc i centralny. tylko powiedz o ktorej bedziesz. slyszalas/-es, co mowil matti - 7 rano!! wariat!!maly - temat, jakbys przesledzil watek klei sie z roznym skutkiem od grudnia ;) ostatnio nawet co weekend sie klei (od lutego?). Zapraszamy zatem.polecam maila mojego ([email protected]) albo szkotnicka (jakis, nie pamietam jaki) co do szczegolow.
Picaro! moja "połówka" pracuje. Szkotnick ma dwie osoby na auto ZAWSZE (szacunek Martoocha). Ty masz wozika - kompletuj załogę. jak się na wspólny wypad piszemy, to głupio, jeśli ktoś pociągiem lub busem będzie musiał jechać. chyba ze chce ;)sprzetu do wspinaczki jeszcze nie mam, ale kompletuje. buty mam. ze Szkotnickiem sie na jakies skaly wybieramy ćwiczyć. pogadamy w niedziele na wycieczce, bo miejsca za ma zeby sie rozpisywac.Villemo! z Ediego ludzie tez się na góry pisali z "Glasgowianami". i autem jechali. popytaj na forum. mozna tez sie spotkac bardziej na północy zamiast w Glasgow.Szkotnick! pytalem o skaly i glazy. nikt na razie nic nie wie. dwie osoby spytaja w Srodowisku wspinaczy i za kilka dni bede wiedzial.
Witam wszystkich milosnikow chodzenia po gorach. Ja i moja dziewczyna z checia sie rowniez przylaczymy do wypraw ...... ale w nastepnych tygodniach - teraz ma lac:( A z innej beczki - czy ktos nie wybiera sie na podboj Cullinsow na Isle of Skye?? Mysle o maju,czerwcu, potem lepsza pogoda jest podobno dopiero wrzesien, pazdziernik. Bylby to weekend+1 czyli 3 dni albo przejazd w Piatek po poludniu, Sobota w gorach, powrot w Niedziele. Jak da rade przejscie Cullinsow za jednym podejsciem. Mile widziane doswiadczenie wspinaczkowe - do Inaccessible Pinacle potrzebna bedzie asekuracja. Nocleg w schronisku lub namiocie. Prawdopodobnie bede mial transport. Wszyscy chetni mile widziani.
Mam ochote polazic po szkockich gorach, ale nie mam z kim. Wiem, ze jest organizacja o nazwie SCOT-TREK, ale chcialem pobyc z rodakami. A poza tym ceny wyjazdow z Scot-trek sa wysokie. Jesli znajdzie sie jeszcze dwoch czy trzech zapalencow, to chetnie zorganizowalbym cos w stylu Amatorskiego Klubu Gorskiego. Moj GG 1417388. Najchetniej z okolic Glasgow. Mieszkam w Paisley. Dobrze gdyby ktos mial samochod. Zrzutka na paliwo i w droge.