http://www.sztg.za.pl to namiar na galerie. Wiem, ze ciezko sie z tym wszystkim pozbierac, ale w koncu warto by bylo zwienczyc ten watek jakas piekna strona internetowa, co by swiat sie dowiedzial o istnieniu grupy dzielnych sobotnio-niedzielnych turistow... ;-) taki plan - mam nadzieje, ze sie uda... PS. Pelna powaga. To nie jest zart Prima Aprilisowy...
jejkusku jak wam zazdroszcze! A do mnie wczoraj zadzwonili po 2.00 ze moge nie przychodzic do pracy. Sie z deczka wkurzylam, bo moglam sie przeciez z Wami zabrac. No nic to, pozostaja mi zdjecia... Marcin, swietny pomysl z ta stronka, ja wlasnie z nudow w robocie tworze liste wszystkich sobotnio-niedzielnych turystow z danymi kontaktowymi itp. Podesle Wam, to na pewno uzupelnicie pare kontaktow. Planujecie cos w weekend swiateczny? Serdecznosci brygado :)
thedob, wycieczka w gory kosztuje 5f na osobe, warto zwracac sie do rzadu o te pare groszy? wspomniales o kursach - np? wiazanie traperow? "masz status i zarzad", legitymacje, skladki, prezesa, skarbnika, znaczki, pieczatki okolicznosciowe, ksiazeczki GOT "grupa 3k", przewodnikow, przodownikow, ludzi uprzywilejowanych, drabinka hierarchii.... o jesssu...o ile kojarze, to pttk byla odgornie stworzona organizacja?w sumie to dobrze, ze temat zostal poruszony, bo predzej czy pozniej ktos sie zglosi, aby zarobic pare funciakow. ;-)
oj widze picaro ze jestes strasznie negatywnie nastawiony do takiej organizacji...jesli chodzi o pttk to nie mam pojecia czy byla to organizacja zalozona odgornie czy nie, i tak naprawde malo mnie to obchodzi. dla mnie wazne jest ze ludzie ktorzy tam aktywnie dzialaja(sam zreszta swego czasu tez tam bylem-mam moze gdzies nawet legitke czlonkowska ;_))) nie robia tego dla kasy.dla kasy dzialaja prywatne firmy, zadajace kupe kasy za jakies tam atrakcje. a sorry, z ta legitka mialem tansze noclegi, tansze wypozyczenie sprzetu, do tego to ta "odgornie zalozona instytucja" dbala przynajmniej o to ze splywajac rzeka nie nadziewalem sie w pewnym momencie na jakies duze zwalone drzewo. nie powiem, ze nie lubie przenosek bo one dodaja pikanterii momentalnie monotonnym splywom, ale nie wyobrazam sobie na zajebiscie czesto uczeszczanym szlaku wodnym kolejki 50 kajakow, po kolei robiacych przenoske...zreszta poznalem tam zajebista ekipe z ktorymi mozna bylo cos porobic.zostawmy wiec petetek w spokoju bo jest jaki jest ale dla mnie przynajmniej dobrze ze jest.a o tym ze daja 5 funa na osobe to nawet, szczerze ci powiem, nie wiedzialem.niech daja...przynajmniej mape co wyjazd bym dostal od nich.pozdrowki!
thedob, 5f to zrzuta na paliwo i jest to jedyny wydatek zeby wyskoczyc w gorki (narazie ;) ).ok, pttk zostawmy w spokoju, w sumie tez nie wiem kto go stworzyl ;) (myslalem ze wiesz).W fife zalozyliscie grupke, tak? mozesz rozwinac temat? Ok, osobiscie jestem przeciwny, ale moze kogos to zainspiruje? ;)pozdrawiam
ja nie zakladalem. krecilem sie troche tam podczas pierwszych tygodni jak sie organizowali, potem sie dowiedzialem ze wybrali zarzad i cos tam robia. nazywaja sie MOST (moze to od Mlodziezowej Organizacji Sadystyczno Terrorystycznej) hehe...maja chyba strone w necie.dokladnie jaka nie wiem. nie bede sie rozwijal na tym forum, bo oni z gorami wspolnego nic nie maja...rzuce haslo na ogolne moze ktos sie odezwie
nadchodzi weekend... tym razem swiateczny. Niesmiale pytanie: czy sa chetni na spacer po gorach? Niedziela, tak? Iskusy i Patryki proponowali cos w okolicach Bridge of Orchy, ale ze maja na ten weekend inne plany, wiec moze zostawimy to im, jak wroca? jakies inne propozycje miejsca?dotarly do mnie tez plotki, jakoby swiateczna wedrowke urozmaicic pieczonym w ognisku jajem ;)
ja bym sie chcetnie wybral aczkolwiek przyjechala do mnie moja droga polowka (ta lepsza ma sie rozumiec) no i nie wziela dobrych butow sierota wiec mokre wycieczki odpadaja jak wymyslicie cos w miare lajtowego to mozemy sie wybrac tym bardziej ze wypozyczamy z dawidem samochod na swieta i i tak chcemy pojezdzic cos zobaczyc edenbra stirling itp sam jeszcze nie wiem ale tesknie juz za gorami (choc to tylko jeden weekend minal) i chetnie bym pojechal nie bede kupowal jej butow bo w polsce leza dwie pary :( jezeli nie uda sie w ten weekend to trudno nastepny chyba tez nie bede mogl sziiiiit ale za 3 tygodnie 100% jade bede dzwonil i pisal gdybysmy sie nie zobaczyli przed swietami to chcialem z tego miejsca zyczyc wszystkim wesolych swiat zrobcie duzo zdjec i wrzuccie na stronke pozdrawiam Michal
Mam ochote polazic po szkockich gorach, ale nie mam z kim. Wiem, ze jest organizacja o nazwie SCOT-TREK, ale chcialem pobyc z rodakami. A poza tym ceny wyjazdow z Scot-trek sa wysokie. Jesli znajdzie sie jeszcze dwoch czy trzech zapalencow, to chetnie zorganizowalbym cos w stylu Amatorskiego Klubu Gorskiego. Moj GG 1417388. Najchetniej z okolic Glasgow. Mieszkam w Paisley. Dobrze gdyby ktos mial samochod. Zrzutka na paliwo i w droge.