szczerze to tego roku marzy mi sie Ameryka Poludniowa..nie koniecznie musi byc Ekwador, choc wskazane jest zahaczenie o niego..mozemy sie powloczyc razem po Peru..po Chile moze nawet wyspy Galapagos..jesli chodzi o czas, to bede wolna od wrzesnia do pazdziernika..mozliwe ze nawet ponad miesiac..zainteresowana?:)
chcialabym sie tam wybrac jesienia 2008 roku..wiem ze jeszcze duzo czasu ale powoli zaczynam szukac chetnych:)
ktos reflektuje?
jak cos to bywam na gg-3211729:)