Do góry

10 dni do terminu....

Temat zamknięty
maluszek111
321
20.01.2007, 10:39

hej dziewuszki. Mam 10 dni do terminu, zadnych skurczy i bóli. Co chyba najgorsze wkładki od kilku dni czyste, nie wiem dlaczego. Stopy mam lekko opuchniete, al najbardziej martwie sie jednym: moja mała ma takie etapy ze tak wariuje w brzuchu ze garby mi rosną po 4 cm do góry!!! jestem w takim szoku ze hej. A czasami nie odzywa sie po kilka godzin. Np dzisiaj w nocy szalała non stop, a teraz lekkie jakies puknięcie czuje. Polozna mam dopiero w czwartek, ale spr bicie serca i tyle. A moze cos sie dzieje złego ? moze owineło sie pepowiną ? oj chyba zaczelam sie bac im blizej porodu , ale to dlatego ze ja nie ufam tym lekarzom, tzn PSEUDO- lekarzom.
Dziewczyny jak u was było tuz tuz przed porodem? jakies specjalne objawy? czułyście cos ?

kasia
126
kasia 126
#120.01.2007, 11:04

moja mala w w ostatnich tygodniach przed porodem najbardziej szalala okolo polnocy i niepozwalala mi spac, a w dzien tylko sporadyczne pukniecia, po porodzie tez najwieksza aktywnosc w pierszych tygodniach miala okolo polnocy

Fiszka
2 060
Fiszka 2 060
#220.01.2007, 12:06

ja bylam tak przewrazliwiona, ze biegałam do szpitala 3x w 33 tyg, 37 i 39, bo nie wyczuwalam czasami ruchow małego przez cały dzien. Nie martw sie, dzidzia nie ma juz miejsca po prostu i ciezko mu juz tak szarzowac. A jak tak wariuje w nocy, to potem musi odespac swoje:-) A moze to cisza przed burza?Powodzenia.

pmima
11
pmima 11
#320.01.2007, 12:21

Ja za 3 tyg lece do szkocji do meza tez jestem w ciazy w 5 mies. Mam sporo obaw co do lekarza i ogolnej opieki do porodui wlacznie z nim. Jak wyglada opieka dla ciezarnych? z gory dziekuje

martika1234
370
#420.01.2007, 12:38

Witam.Tez mam pare pytan,moze wy jako doswiadczone mamy i przyszle mamy cos doradzicie.Jestem w Edim ok pol roku.Moj narzeczony pracuje legalnie ja nie i nie mam NIN.Teraz zaszlam w ciaze i mam problem.Dowiadywalismy sie w biurze Polak w UK,ze moge skorzystac z jego ubezpieczenia.Odwiedzilismy dr.Raczkowskiego,ale pani powiedziala ze jednak niemoge nierozumiem dlaczego przeciez wiekszos par tutaj nie ma slubu.Chcialabym isc do lekarza,ale nie znamy oboje ang,niewiem gdzie sie udac i jak to jest z tym ub.Wiem ze tu ciaze prowadzi polozna,moze wiecie czy ktoras z nich mowi po polsku i jak jest z tlumaczem.Na wszelki wypadek zarezerwowalam bilet do Polski,ale chce tu wrocic za miesiac i co dalej.bede wdzieczna za kazda rade.

maluszek111
321
#520.01.2007, 13:40

Martika1234 ty juz sie na któryms poscie pytalas i ja skopiowalam ci ogłoszenie pani która jezdzi po szpitalach i klinikach i pomaga w tłumaczeniu. Tam byl podany telefon do niej. Niestety nie pamietam gdzie to było, moze przejrzyj posty i natrafisz.
Oj Fiszka chcialabym zeby byla to cisza przed burza ale cos czuje ze przenosze i nerwówka sie zacznie. Codziennie otrzymuje sms z Polski i tutaj z pracy czy juz urodziłam i to poteguje mój stres. Polozna mi kazala przyjechac do szpitala jak skurcze bedce co 5min, dla mnie to jednak ryzyko, a po drugie czy ja w bólach tyle wytrzymam ??!! Oj wyłaź mała ze mnie......

maluszek111
321
#620.01.2007, 13:53

do MARTIKA123 ZNALAZŁAM:

14/01/2007
Jeśłi czujesz się niepewnie ze swoim angielskim w gabinecie lekarskim, szczególnie na konsultacji u specjalisty, mogę pomóc w ustnym tłumaczeniu.
Znajomość angielskiego i medycyny.
Obowiązuje mnie prawnie tajemnica.

20f/godz tłumaczenia ustnego (min. 15f)

Także tłumaczenia pisemne.

maluszek111
321
#720.01.2007, 13:55

na stronie 6 w ogłoszeniach - usługach. Trzeba jednak skorzystac z formularza, nie ma telefonu.

martarum
29
#820.01.2007, 14:12

Edytko bedzie dobrze nie martw sie.trzymam kciuki

martika1234
370
#920.01.2007, 14:36

tak Maluszku sprawdzilam wszystko co mi podales jednak nie znalazlam jasnych odpowiedzi w tych zrodlach.20funtow za godz tlumaczenia-dziekuje.Ztego co wiem mozna poprosic o tlumacza w przychodni i jest to bezplatne.Mnie int sprawa ubezpieczenia i to czy moze ktos mial kontakt z polozna mowiaca po polsku lub z tlumaczem,ktory tow na wizytach u poloznej i jak to jest chodzi o wrazenia.Mimo to i tak Ci dziekuje.

zubeer
541
zubeer 541
#1020.01.2007, 14:49

oj mamuśki :-) dziecinka po szaleństwach musi swoje odespać, a jego aktywnosć równie w duzym stopniu zalezy od Waszego trybu zycia. Głowy i brzuchy do góry!!

maluszek111
321
#1120.01.2007, 14:51

dzięki martarum !!!
Martika1234 ja korzystałam z tłumaczki polskojęzycznej i za darmo. Po prostu poprosiłam o nia w klinice i na kolejnym spotkaniu była juz ze mna. Polskiej poloznej ja przynajmniej nie znalazłam a moze i gdzies jest. A z ubezpieczeniem to nie mam pojecia jak tu jest, chyba trzeba miec NIN ale nie jestem pewna.

maluszek111
321
#1220.01.2007, 15:00

MARTARUM

a ty juz jestes po, czy jeszcze przed ?? jak przed to gdzie rodzisz ??

martarum
29
#1320.01.2007, 15:05

przed. 08.02.07 RIH w Edi

maluszek111
321
#1420.01.2007, 15:09

oooooo to idziemy "łeb w łeb" bo ja moge niefortunnie przenosic a ty mozesz urodzic wczesniej. Czy my sie znamy ? dopiero zauwazyłam ze zwróciłaś sie do mnie po imieniu ?

martarum
29
#1520.01.2007, 15:14

hehe... Nie, nie znamy sie:) A imie Twe znam z forum, troszke tego sie czytalo, a Twy kiedys tam podpisalas sie swoim imieniem. Bylam ciekawa czy zauwazysz ten maly szczegolik :)Pozdrawiam goraco

anula
85
anula 85
#1620.01.2007, 19:44

maluszek111 to chyba normalka ze szaleje tak w ostatnich dniach - spieszno na swiat,ja mam termin dokladnie za 4 tygodnie i tez brzusio szaleje na max'a zwlaszcza wieczorkiem, czyli wniosek mozna wysnuc prosty - z pewnoscia bedziemy mialy bardzo ruchliwe i zywe dzieciaczki ;)))
martika1234 o tlumacza prosisz w momencie zapisywania sie na wizyte a oni juz sami dzwonia i zamawiaja go dla Ciebie,a gdy przychodzisz na wizyte to jest juz z Toba i nic nie placisz! a jesli chodzi o NIN to najprawdopodobniej bez niego wiele nie zdzialasz,dopytaj sie jednak dokladniej, (bo nie chce Cie w blad wprowadzic) np w ADVICE SHOP'ie na NORTH BRIDGE i tam tez chyba mozesz poprosic o tlumacza. powodzenia!

iva25
148
iva25 148
#1720.01.2007, 21:09

maluszek111 twoja dzidzia poprostu nie moze doczekac sie przyjscia na swiat.Moja tydzien przed porodem szalala jak wsciekla a pod koniec sporadycznie kopnela mnie tu i uwdzie,wiec nie masz powodow do zmartwien.Gdybys wogole nie czola ruchow to wtedy inna sprawa,pedz do lekarza,ale napewno bedzie ok.Juz nie moge doczekac sie kiedy bedziesz "po"i opiszesz nam swoje przezycia,bo z tego co zauwazylam to bierzesz czynny udzial na forum w dziale zdrowie.I tak 3maj:))pozdrawiam

maluszek111
321
#1820.01.2007, 21:26

Dziekuje za wszystkie słowa otuchy. Boje sie porodu jak cholera, ale obiecuje ze opisze jak było. Widze ze przybywa przyszłych mam które wypytuja o temat CIAZY. Bede sie wymieniac doświadczeniami z wami. Powodzenia dla WAS wszytskich.

edytaz
34
edytaz 34
#1921.01.2007, 05:22

Hej maluszek111
Ja urodzilam swoja coreczke 08.11.2006 tutaj w Szkocji.Tez bylam pewna obaw,nie ufalam tutejszym lekarzom itp.Balam sie takze strasznie,ze porod skonczy sie wywolaniem poniewaz mialam 3 dni do terminu i nic.Zadnych skurczy,uplawow.Az tu nastepnego ranka obudzily mnie delikatne skurcze dokladnie o 9 rano,zadzwonilam do chlopaka,ze to moze byc juz, ale nie bylam pewna bo zmylilo mnie to, ze slabo bolalo,a tyle sie slyszy o zatrwazajacym bolu.O 10 wzielam kompiel,zaczelam wymiotowac i tu chyba zdalam sobie sprawe,ze chyba zaczelo sie, ale skurcze nadal byly nie tak bardzo bolesne.O 11 przyjechal moj partner,o 13 bylismy w szpitalu,juz bardziej bolalo.O 13.30 sprawdzono mi rozwarcie mialam 5 centymetrow,ucieszylam sie bardzo,bo prawie polmetek a nie bylo tak najgorzej,dostalam gas&air,zaczelam sie po tym smiac jak szalona.Poprosilam o kompiel, o 15-tej jak weszlam do cieplej wody to nie chcialam z tamtad wyjsc bo czulam,ze mnie miej boli,potem to malo juz pamietam bo bylam odurzona morfina,bo juz bardziej bolalo i nie mialam ochoty cierpiec,o 17.45 urodzilo sie moje dziecko w wannie.Generalnie dobrze spominam porod,moglam rodzic jak chcialam.Polozne sa kochane,atmosfera jest intymna.Przed porodem tez wpadalam w panike.Zastanawialm sie czy dziecko owiniete jest pepowina, bo slabo wyczuwalam ruchy,ale podczas porodu podczas kazdego skurczu polozna przystawia do brzuszka takie urzadzenie, ktore bada tetno dziecka i gdyby bylo owiniete to by wyczuli i odpowiednio zareagowali.Nie taki diabel straszny jak go maluja.Pomysl-gdyby kobiety tak strasznie cierpily przy pierwszym porodzie,wiekszosc wychowywalaby jedynakow.Oczywiscie, kazda kobieta roznie przezywa bol i sa tez krytyczne sytuacje podczas porodow,ale duza wiekszosc dzieci rodzi sie bez komplikacji porodowej.Jest 21 wiek,mimo,ze Szkocka sluzba zdrowia ma dewize"Natura wie najlepiej", nie warto sie zalamywac, bo to nie "trzeci swiat" i zawsze w razie co jest lekarz do dyspozycji i sprzet medyczny na wysokim poziomie.Glowa do gory zaraz bedziesz "po"i zapomnisz o bolu, ktory wedlug mnie jest do wytrzymania a w nagrode za to ,ze bedziesz dzielna dostaniesz dzidzie, ktora pozwoli o calym tym bolu porodowym zapomniec.
Powodzenia

maluszek111
321
#2021.01.2007, 09:53

baaaaaaaaaaaaaardzo dziękuje !!!! na prawde mi lepiej. Jestem gotowa na ból ! tylko gdzie on jest ??!! hahaha

Midgard
315
Midgard 315
#2121.01.2007, 11:07

Witam, No ja mam jeszcze sporo czasu do terminu, bo 21 tygodni zostało (EDD mam na 19 czerwca), ale czytam Wam regularnie i trzymam kciuki, maluszek111 !! Moje maleństwo właśnie mnie leciutko kopie :-D pozdrawiam!!

Midgard
315
Midgard 315
#2221.01.2007, 11:08

Czytam Was, nie WAM ;)

Agnieszka
173
Agnieszka 173
#2322.01.2007, 16:51

maluszek,widze ze jesyes za bardzo przewraliwiona,ja byłam tez ale zbastowałąm bo nerwami mogłam tylko zaszkodzic mojej kochej niuni,jestes juz przy końcówce,więc RELAKS,ja nie miałam zadnych skurczów,ani jednego najmniejszegoskurczu zwiastujacego poród,zadnego bólu,wszystkie naokoło miały a ja biedna nie...no i tez sie obawiałam ze przenosze,było juz 3 dni po terminie i przypadkiem przylozyłam sbobe do pleców(odcinek krzyzowy)gorący termofor bo mnie plecy bolały i trzymałam dopóki nie wystygł,co sie pózniej okazalo goraco wywołuje silne skurcze,za 2 godziny poczułam 2 słabe skurcze ale poszłam spac bo nie myslałam ze to juz"To"za następne 3 godziny obudziły mnie ju silne skurcze co 2,3 minuty!!nawet nie miałam tych skurczy co 5 MInut.w szpitalu byłam za nastęone 2.5 godz no bo musiałam wziąś cprysznic itd.okazało sie ze mam juz 8 cm rozwarcia!powodzenia zycze i spróbuj gorących okładów ale juz jak będziesz po terminia

mark26
32
mark26 32
#2423.01.2007, 13:26

mam pytanie, czy przysluguje jakis urlop dla tatusia, ktory chce rodzic razem z zoną, zona bedzie rodzic w polsce. acha maluszek powodzenia i 3maj sie cieplo

Aneta
65
Aneta 65
#2523.01.2007, 13:38

chyba kazdej kobiecie towarzyszy taka nerwówka przed porodem a przed tym pierwszym to juz w szczególności:) ja takie bóle podobne do skurczy odczuwałam juz chyba miesiac przed porodem i tylko patrzyłam na zegarek czy kolejne pojawia sie w równym odstępie czasu;) a one sie nie pojawiały, w dzień na który mialam wyznaczony termin grabiłam liście w ogródku:) a te skurcze dalej nie byly regularne... na drugi dzien po terminie zrobiłam sobie dłuszy spacer, a 2 godziny po spacerze wreszcie zaczely sie regularne skurcze ale to tak co 10minut, była godzina 22 i z tymi skurczami wytrzymałam do 1 w nocy, potem zdecydowaliśmy jechać do szpitala,ale po tych 3 godzinach skurczy okazało sie ze rozwarcie jest tylko na jeden palec, dostałam kroplówke, co jakis czas badano serduszko maleństwa, ja miałam juz skurcze co 2-3 minuty a rozwarcia nie bylo, dopiero masaz szyjki macicy, bole parte i jakos sie to juz samo dalej potoczyło i tak od 22 do godziny 10.10 bo o tej godzinie urodziła sie nasza sliczna stokrotka,myslałam czy ja kiedykolwiek zdecyduje sie na dziecko, ale kiedy zobaczyłam tą maleńką istotkę kiedy mi polozono ją na piersiach to juz wiedziałam ze to nie bedzie moje ostatnie dziecko:) ja osobiscie bylam w kiepskm stanie po porodzie, bardzo osłabiona, dziecko dostałam na 2 godziny a potem 2 kroplówki i non stop polozne przychodziły do mnie bo nie było ze mna za wesoło, malutką moglam przytulic dopiero 12 godzin po porodzie, ale ja chyba gorzej czulam sie po porodzie niz przed czy w trakcie. pozdrawiam i trzymam kciuki powodzenia maluszku111:)

kiki
171
kiki 171
#2623.01.2007, 20:49

maluszek111. Daj znac jak Ci poszlo (oczywiscie po)

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis