ja urodziłam tutaj w Edynburgu.Moje wrażenia?Muszę przyznać,że jestem pod wrażeniem.Nie przejmuj się,wszyscy tutaj dbają o pacjenta i nie ważne jakiej jesteś narodowości.Jeśli nie czujesz się komfortowo z językiem angielskim możesz poprosić o tłumacza.Cesarka?no cóż będziesz próbować urodzić sama,ale jeśli tylko ( czego nie życzę)będzie coś nie tak NIC NIE ZROBIĄ BEZ TWOJEJ WIEDZY I TWOJEGO POZWOLENIA.Co do usg to ja miałam 3 tylko dlatego,że miałam łożysko przodujące,ale ostatnie usg było w 36 tygodniu i wykazało poprawę.Rodziłam naturalnie,trochę z perypetiami i z uśmiechem na twarzy.Pamiętaj odpoczywaj teraz bo potem jak już Szkrab będzie to zapomnij o śnie :).głowa do góry,jak masz jeszcze jakies pytania to śmiało pisz
dziewczyny dziekuje bardzo za wsparcie.naprawde dla mnie duzo znaczy dobre slowo..troche mniej sie stresuje ..czekam z kazdym dniem na moje malenstwo..na jutro mam termin z ostatniego okresu.ale chyba nic z tego bo jakos sie nic nie dzieje...udalo mi sie dzis przespac 4 godziny pod rzad i jestem z tego powodu bardzo szczesliwa..dziewczyny a co sadzicie o epiduralu?kiedy sie go dostaje..czy trzeba byc na jakims etapie porodu czy daja od razu?dziekuje jeszcze raz za wsparcie i wesolych swiat Wam zycze:)
Epid ural:)wspaniały lek przeciwbólowy!ja go miałam.dostałam go od razu z hormonami(miałam ciążę wywoływaną,odeszły wody,nie było skurczy i rozwarcia,w kolejnych etapach wody zaczęły być zielone).Zaproponowano mi epid ural,miałam do wyboru troszkę czuć ból albo wcale.Wiesz co wybrałam ?nie chciałam czuć wcale:)Nie przejmuj się tak,Uwierz wszystko będzie dobrze.Pozdrawiam,Wesołych Świąt
lancia czy rodzilas tu swoje pierwsze dziecko?bo moja kolezanka niedawno rodzila w livingston,podobnno odmowiono jej znieczulenia tlumaczac ze to jej 2 porod i ze pojdzie szybko.troche dzwine,jak moga z gory zakladac jak porod bedzie postepowal...urodzila po 5 godzinach bez zadnego znieczulenia.
dziewczyny mam tez problemy z cisnieniem.polozna juz pare razy wyslala mnie do szpitala..w szpitalu podpieli mnie pod pasy na godzine,dwie..i puszczali do domu..nic sobie z mojego nadcisnienia nierobiac...troche mnie to zmartwilo poniewaz tyle sie naczytalam o stanie przedrzucawkowym i innych rzeczach wiazacych sie z nadcisnieniem...czy ktoras z was miala moze nadcisnienie w ciazy??moj maluszek tez juz mial 2 razy 180 i tez w szpitalu niezaragowali ;(
Pytanie do wszystkich mam lub oczekujących mam: czy cierpiałyście na bezsenność w ciąży? Jak sobie z tym radziłyście?
Ja sypiam zaledwie 3-4 godziny w nocy. Nie pomaga ani wypicie ciepłego mleka, ani herbaty. Dodam, że jestem na 3 tyg. przed rozwiązaniem. Czy to normalne?