wiem,ze pigulki i inne antykoncepcyjne sa za darmo,no ale podobno ginekologa tu ciezko jest zobaczyc.slyszalam,ze sa niezle schody zeby sie zapisac.a ja mam tabletki jeszcze na poltora miesiaca,przywiezione z Polski, i nie wiem,co robic jak sie skoncza. gumkom nie ufam,dzieciaka nie chcemy,pomocy rodacy !!
Z drugiej strony mierne te lekarze, skoro nie moga sie zalapac na etat konsultanta w Angli tylko jezdza po Glasgow coby wysluchiwac gorzkich zali "mama_z_glasgow". Kazdy robi jak lubi :)
eee tam mierne... grunt to:
1. ponarzekać wspólnie na brytyjskich lekarzy PO POLSKU
2. wysłuchac co pacjentce dolega i co by na to chciała
3. jak się trafi jakaś mniej wyedukowana w tym co jej jest to odpowiednio przestraszyć i leczenie oraz wizyty kontrolne comiesięczne rozpisać
i będzie git
wiem,ze pigulki i inne antykoncepcyjne sa za darmo,no ale podobno ginekologa tu ciezko jest zobaczyc.slyszalam,ze sa niezle schody zeby sie zapisac.a ja mam tabletki jeszcze na poltora miesiaca,przywiezione z Polski, i nie wiem,co robic jak sie skoncza. gumkom nie ufam,dzieciaka nie chcemy,pomocy rodacy !!