hej.spokojnie idz do swojej przychodni,powiedz co sie stalo i bez kłopotów powinni od razu skierować Cię na rtg...ja przerabiałem to dwukrotnie,i ani razu nie musiałem o to prosić(mimo,ze wcześniej tak jak Ty nasłuchałem się o szkockiej słuzbie zdrowia),była to naturalna kolej rzeczy...pozdrawiam i powodzenia
tak na marginesie..., co do odszkodowan to uzyskanie ich nawet jezeli wypadek mial miejsce w pracy nie jest takie proste. O jego starania zazwyczaj wystepuje firma adwokacka, bo samemu sie tu za wiele nie zdziala, a do tego proces, ktory wymaga:
ja jak zlamalem noge, to emergancy faktycznie w narodowym szpitalu pozostawia wiele do zyczenia, natomiast wizyta u lekrza na oddziale ortopedi naprawde mi sie spodobala. usmiechnieci, szybka obsluga (40 min wszystko) radzilbym Ci sie przejsc do lekarza.pozdrawiam i rychlego powrotu do zdrowia
konstruktor masz racje...ja sobie rowniez chwale wizyty na ortopedii,gdzie sopedzilam w Szkocji sporo czasu.
Skrecilam kostke i boli jak cholera... poszlabym do lekarza to sprawdzic, ale nie wiem czy jest sens - osluchalam sie juz, ze tu lekarze nawet nie patrza i kaza poczekac az przejdzie:P Jest jakis sposob, zeby na nich wymusic rtg?
Wiem, ze panikuje, ale to moje zdrowie, moj kolega kiedys skrecil kostke, lekaz olal sprawe i do dzis jego dwie stopy wygladaja inaczej, ma sklonnosc do kontuzji itp...