nie przejmuj się niczym! :-) pamiętaj : wszystko będzie dobrze!nie ma problemu przez który "musisz" zarywać nocki lub rwać włosy z głowy; na wszystko jet radazycie jest piękne i tzreba się nim cieszyć; zadne błahostki nie powinny nas stresować,a jednak wpływają negatywnie na nasze samopoczucie... Spróbuj odrzucić troski! walcz z "tym" cokolwiek TO jest! powodzenia : )
wlasnie, duzo slonca trzeba, bo zimowa pora mozna nabyc sie depresji ptt SAD. Sa nawet specjalne lampki ktore tego swiatla dostarczaja pora zimowa.Czyli duzo przebywac na sloncu i blisko natury., czyli dlugie spacery. Pomaga tez miec jakies male zwierzatko- pies czy kot. Ja mam rybke i papuzke- zwierzeta obnizaja cisnienie i stres.Slyszalam tez ze robic jakies cwiczenie pomaga samopoczuciu, bieganie, plywanie itp. Miec swoich bliskich przyjaciol tez.
juz się ten teamt przewijal przez to forum, ale zadnej konkretnej opowiedzi jeszcze nie zobaczylam... szukam namiarów na jakiegos dobrego psychologa w Glasgow... wa lata temu miałam epizod depresyjny, leki, psychoterapia etc... jakoś udało mi sie z tego wyjsc, niestety ostatnio zwaliło się na mnie sporo problemów tu w Szkocji i to zaczyna wracać... próbowałam sobie dać z tym radę sama,ale nie jest ze mna coraz gorzej... z góry dziękuję za wszelkie wskazówki...