Ja bym pojechala na accidents and emergency, tak dla swietego spokoju, tylko to pewnie potrwa kilka godzin. Powiedz prawde, ze przestraszylas sie tego czopa i powinni Ci pomoc, a jesli to jednak nie jest emergency to odeslac do domu, a moze nawet poradza jak ucho pielegnowac w tym stanie. Mozesz tez zadzwonic na NHS24 i pogadac z nimi, ale pewnie powiedza, ze jak widzialas sie z GP to powinnas spokojnie czekac.
Nie napisałaś nawet o jakie miasto chodzi, poszukaj szpitala dziecięcego w Twojej okolicy, w Edynburgh masz tutaj:
http://www.nhslothian.scot.nhs.uk/G...
Telefon na NHS24 i pytaj gdzie z dzieckiem na emergency iść.
Hej niutka.
Jezeli blona jest uszkodzona, ale nie wdalo sie zakazenie, musisz o ucho tak dbac, by nie dostala sie tam nawet kropla wody. Najlepiej nie myc dziecku glowy zbyt czesto, a gdy juz to robisz, to wlozyc mu do ucha wacik "obtoczony" w tlustym kremie, tak, by nie przepuscil wody do srodka.
U dzieci do ok. 3 lat blona bebenkowa ulega samoistej odbudowie, wiec tu masz szczescie. Nie bedzie ubytkow sluchu. Pamietaj tylko, by teraz tego nie zakazic. Nie wychodz z nim np. nad morze w najblizszym czasie (silny wiatr, piasek w uszach itd), no i uwazaj na wode. Nie czysc kanalu sluchowego paleczkami, mozesz nimi czyscic tylko malzowine...
Podejrzewam, ze za te 2 tygodnie, na wizycie w szpitalu nie bedzie juz sladu po urazie.
Pozdrawiam.
Mam pytanie,czy dziecko kogos z Was mialo rozerwana blone bebenkowa?Moj 2,5 letni synek rozerwal te blone wczoraj takim patyczkiem kosmetycznym, myslalam ze nic mu nie jest bo wczoraj skonczylo sie tylko na placzu , po ktorym poszedl spac. Niestety dzis rano okazalo sie ze z uszka leci krew.Pojechalismy do przychodni ,ale tam lekarka nawet nie miala czym uszka oczyscic, stwierdzila rozerwanie blony bebenkowej i powiedziala ze za dwa tygodnie mam wizyte w szpitalu. Martwie sie bardzo bo z uszka wciaz saczy sie krew, a teraz gdy spal zrobil sie z tej krwi taki jakby czop. Nie mam pojecia co z tym robic. Moze ktoras z mam tez przez to przechodzila ?