Nie jestem kobieta, ale moze pomoge. Mam troche doswiadczenia (2 dzieci, 2 trudne porody). Kilka dni w ta czy w tamta nie zrobi róznicy. Chemii jednak dobrze byloby oszczedzic. Co do tej kroplowki to nie wierz, ludzie rózne glupoty gadaja... Zona miala taka i... skonczylo sie na cesarce. A co do wywolania porodu to najlepszy jest ... sex! Naprawde! Oczywiscie bardzo delikatny, ale to pomaga! Wywołał juz niejeden poród i wszystko było ok. Głowa do góry, będzie dobrze. Moja zona przelezala w szpitalu 4 miesiace z pierwsza ciaza a mala urodzila sie zdrowa. Mały to wczesniak, ale rozwija sie ok! Bedzie ok.
Do edi 1977
Dobre to co napisales.Tez mu to mowilam,ale on jest zimny jak glaz.Nawet w zarcie go szantazowalam i mowilam, ze jak tego ze mna tego nie zrobi,to mozliwe, ze bede rodzic w wielkich cierpieniach, a skoro mnie kocha to pewnie tego nie chce.
POZATYM SIE ROZMAZYLAM...tak dawno z mezem sie nie kochalismy....
co do metody delikatny sex, to najlepsza metoda na wywołanie porodu.wiem to z własnego doswiadczenia .Moja bratowa uwaza tez za dobra metodę wypicie małej lampki szampana.co do porodu tutaj w Szkocji to tez się okropnie boję ,mimoze juz rodziłam w Polsce.Aha co do daty porodu poszukaj sobie w internecie kalkulatora dnia porodu ,tam ci wskaze jaka jest przewidywalna data porodu .Nic się nie martw.
juz mowie, jak to wyglada z mojej strony, termin mam na DZIS!!!! jednak nic sie nie dzieje, po 6 do 10 dniach od planowanego porodu kieruja Cie na "membrane sweep", czyli masaz szyjki macicy, na ktory ja mam wyznaczona date 1.11 ( swietna data, co?) Mozesz jednakze odmowic, bo ja mam wlasnie zamiar to zrobic. masaz nie nalezy do najmilszych rzeczy, wiec go nie chce. Jezeli nic sie nie wyklaruje po masazu, po 2-4 dniach wywoluja juz porod. Na czym indukcja polega sama wiesz.
Mnie polozna kazala jesc swiezego ananasa i jesc duzo curry, ale po terminie, nie wczesniej, podobno to przyspiesza porod. Sex jak najbardziej, ale przekonac mojego lubego tez nie jest rzecza łatwa, ja zreszta chyba tez jakos tak przemoc sie nie moge.
Powodzenia, bo ja sie z******e boje:)
Ja juz przez to przechodzilam, indukcja, skurcze a potem cesarskie... rodzilam w tym roku w kwietniu w Stirling Royal.
Mialam termin na 15.04 i nic sie nie stalo. Potem mialam zwykla cotygodnowa wizyte w mojej przychodni gdzie lekarka chciala mi zrobic tzw membrane sweep ale szyjka byla tak daleko ze niestety nie mogla jej dosiegnac!
Potem w skrocie powiem ze najpierw mnie wywolywano mascia. niestety porod byl dalej dlugi (skurcze mialam juz przez 24h) i dopiero wtedy dali mi kroplowke. Tetno corki caly czas bylo monitorowane, razem ze skurczami. Nie wiem czy bole byly gorsze niz powinny bo to moje pierwsze.
Juz na porodowce stale mialam dostep do tzw gas and air i moglam poprosic o dalsze srodki przeciwbolowe. Ale te juz chyba zaleza od szpitala w ktorym bedziesz.
Po nastepnych 16h porodu niestety lekaz stwierdzil ze ulozenie glowki corki bylo nie takie i zabrali mnie na ceserke, ktora przebieglo bardzo szybko i sprawnie. Znieczulenie mialam tylko od pasa w dol i maz stale mogl byc ze mna.
Corka caly czas byla ze mna po porodzie, czucie w nogach odzyskalam po paru godzinach, a po 24h pozwolili mi chodzic itd. Wiec caly czas sama sie corka zajmowalam. A do domu wyposcili mnie po 4 dniach.
Wydaje mi sie ze jesli ufasz bardziej lekarzowi w polsce, ze lepiej twoj termin wyznaczyl, to pogadaj z ludzmi w szpitalu (jak do tego czasu nie urodzisz) i powiedz jaka jest stutuacja. Moze pozwola ci troche dluzej poczekac. 10 dni to tutaj standard bo potem statystycznie jes wieksze prawdopodobienstwo komplikacji przy porodzie.
Nie jest tak strasznie, glowa do gory, jeszcze masz troche czasu i wszystko sie moze zdazyc :)
jezeli lekarz w Polsce wyznaczył ci date pózniejsza niz tutejszy to nie jest zle,gprzej gdy byłoby odwrotnie:)i powiedzmy ze Polski lekarz miałby absolutna racje ajego termin wcześniejszy niz szkocki to dziecku pasowałoby się urodzic max te 10 dni po terminie,natomiast tutaj poród wywoływaliby tobie nie wczesniej niz około 20 dni po "polskim"terminie-wtedy mogłoby byc zdecydowanie za pózno(dziecko po 40-stym tyg moze samoistnie wydalic smółkę,wody zaczynają się psuc wtedy)więc lepiej wcześniej niz pózniej!głowa do góry!:)na twoim miejscu bym sie nie denerwowała:)
jaj mam termin na 17 listopada i cały czas bałam się \e mi porodu moga nie wywoływac,bo moją znajoma w Anglii trzymali 2 tyg po terminie-a tyle nie wolno
na szczęście mój mąz juz od dawna wie ze pod koniec 40-tego tyg będziemy się delikatnie kochac tylko po to zeby dzidzi pomóc przyjśc na swiat-wielu moim kolezankom to pomogło:)sama sperma zawiera hormony które naturalnie mogą wywołac poród;i nie jest wcale do tego negatywnie nastawiony-sam mi przypomina ostatnio"no i juz niedługo i będziemy próbować"bo chce pomóc naszemu dziecku a seks nawet do ostaniego dnia ciązy nie traktuje jako zboczenie i ciesze sie ze mój ma takie nastawienie,nawet działa podniecająco na niego ,no ale wie ze musimy uwazać i tyle,
na twoim miejscu delikatnie zasugerowałabym mezowi zmiane poglądów,ale nawet jak ci "nie pomoze"to itak wszystko będzie dobrze-sama absolutnie nie chce cesarki bo wiaza sie ztym komplikacje,wole juz w najgorszych bólach rodzic ale naturalnie,nie chciałabym tez zadnych znieczulen bo to szkodzi na układ nerwowy,raz juz miałam operacje z narkoza i miejsc.znieczuleniem i teraz nie jestem w pełni zdrowa:(mam nadzieje ze mnie to wszystko teraz ominie i ciebie tez i wszystkie tutaj dziewczyny:)
z niecierpliwością czekam na relacje od was:)
witam jestem w temacie poniewarz mialam wywolywany porod. Najpierw dostalam mas(ktora ni pomogla i sex tez)na nastepny dzien rano pojechalam do szpitala dali mi masc i kazali 3 chodzic po szpitalu zeby miec jak najszybciej rozwarcie po 2 godz juz moglam sie polozyc i po jakim czasie dali mi kroplowke, po ktorej tak szybko przyszly bole ze nawet sie nie zorientowalam ze to tak szybko postepuje. BOL BOL I JESZCZE RAZ BOL po kroplowce bylam prawie nieprzytomna ale dali mi epedural i jak reka odiac caly bol znikna (polecam epedural)pozdrawiam
powiem ci szczerze ze kazda ciaza jest inna ,ale dla mnie zdecydowanie lepsza jest cesarka poniewaz dziecko wychodzi na swiat nie zmeczone tymi wszystkimi akrobacjami co wyprawia sie przy naturalnym porodzie tylko spokojnie wyciągnięte zycze ci zdrowego dziecka nie matrw sie dziecko wie kiedy ma wyjsc na swiat, chyba ze bedziesz miala cesarke
Nie, nie zawsze! I jak sie uprzesz, ze nie chcesz, mimo, ze lekarz twierdzi, ze powinnas - to cie nie natna. Tyle, ze jak to sugeruja, to sie spodziewaja, ze bez tego sie poszarpiesz, wiec moze warto sie z nimi zgodzic ?Generalnie, oni ci wszystko tutaj sugeruja i ty sie musisz na to zgodzic, warto uprzedzic osobe towarzyszaca, ze ma ci przetlumaczyc pytanie "na nase". Jak bedziesz wykonczona, to moze nie do konca do ciebie dojsc co tak naprawde ci polozna/lekarz sugeruje.Pisze o warunkach w NHS UK, zeby nie bylo niedomowien.
ania23 jA MIALAM POROD KLESZCZOWY GDYZ DZIECKO MIALO ZLE ULOZONA GLOWKE, PRZY TAKIM RODZAJU PORODU NACINAJA I TO SPORO JA NIE MOGLAM NORMALLNIE CHODZIC PRZEZ2 TYG. I DO TEJ PORY PRZY MOCNYM DOTKNIECU BOLI MNIE TO MIEJSCE CHOCIAZ MINELO PRAWIE 2 LATA. PISZE RZEBYS WIEDZIALA W RAZIE CZEGO ALE NIE MA SIE CO BAC JES TAK JAK PISZE kaszi JAKI BY TO NIE BYL BOL TO JAK SPOJZYSZ NA DZIDZIE TO O WSZYSTKIM ZAPOMINASZ POZDRAWIAM
Dziekuje wam dziewuchy,ze podzielilyscie sie swoimi wiadomosciami na ten temat,jestem troche madrzejsza,np. nie wiedzialam ze mam prawo odmowic tego masazu szyjki macicy, ale teraz tak zrobie, bo wydaje mi sie to zbedne.
MY KOBIETY TO SILNA PLEC,I WSZYSTKIM WAM TUTAJ ZYCZE NAJ NAJ LEPSZYCH ROZWIAZAN, ZDROWYCH DZIDZIUSIOW,I ZERO KOMPLIKACJI PO PORODACH.
jak juz masz termin porodu to na wywolanie skurczy poleca sie jesc anansa lub pic sok anansowy i herbata z lisci maliny(nie malinowa), so na wywolanie skurczow, ja do tej pory mam wstret do anasow i tej herbatki, ale chyba pomoglo bo przez kilka dni powoli mi sie robilo rozwarcie (ale nie wiem czy ma zwiazek) ale na wizycie z polozna, polozna zrobila mi masaz szyjki macicy i tej samej nocy urodzilam
czesc Edytaz.moja coreczka jutro bedzie miala 8 tygodni.urodzona w Edi przez cesarskie ciece.zapewniam Cie ze po cesarce nie jest zle.wsalam na drugi dzien,a moja mala byla przy mnie caly czas od chwili narodzin.czulam sie calkiem ok.srodkow przeciwbolowych nie zaluja wiec bol to nie jakis straszny problem.coreczka urodzila sie we wtorek a w piatek bylam juz w domu.uwazam ze lepsze to niz porod kleszczowy.ta cesarke mialam na wlasne zyczenie.moglam wybrac jak chce rodzic poniewaz mojego starszego syna urodzilam w Polsce przez cesarskie ciecie.cesarka w Polsce byla super,tutaj opieka w szpitalu i operacja tez super.plus dla Szkocji za znieczulenie podpajeczynkowe a nie ogolne.lepiej sie czujesz i widzisz bobasa zaraz po wyjeciu z brzucha.opieke w szpitalu oceniam na szostke z plusempozdrawiam.mysl pozytywnie.
DROGIE DZIEWCZYNY!!
Jak to jest z tym wywolaniem porodu tutaj(INDUCTION),posiadacie wiedze jakas na ten temat?Midwife powiedziala mi ze mam termin porodu na 3-go listopada, a ginekolog w Polsce wyznaczyl termin na 11-go listopada.Jakos bardziej wiarygodny wydaje mi sie termin drugi.Midwife, poinformowala mnie, ze jezeli nie urodze do 3-go, to po 10-ciu dniach bede musiala udac sie do szpitala na wywolanie.I tutaj mam watpliwosci.To jezeli lekarz w Polsce ma racje co do terminu to bede musiala isc na te wywolanie.A BARDZO SIE BOJE.Slyszalam duzo zlych rzeczy na ten temat,np.ze,dostajesz kroplowke po ktorej masz silne skurcze,ktore nie do konca powoduja rozwarcie!!!!
A to z kolei, moze skonczyc sie cesarka,KTOREJ TEZ SIE PANICZNIE BOJE, NO BO JAK SIE BEDE OPIEKOWAC MOJA CORECZKA,skoro bede przykuta prawie tydzien do lozka po operacji.wogole to moje pierwsze dziecko,jestem w obcym kraju i wszystko mnie przeraza.PROSZE WAS ,bardzo wszystkie bardziej doswiadczone, podzielcie sie ze mna rabkiem wiedzy na ten temat, bede bardzo wdzieczna.