Rosja i Chiny zawetowały misternie przygotowywaną rezolucję ONZ w sprawie Syrii. Czy wymiana Bashara al-Assada na kolejnego puppeta na bliskim wschodzie warta jest poświęcenia tylu istnień ludzkich i tyle krwi?
...Od wielu miesięcy trwają krwawe rozprawy w Syrii rozgrywane w/g dobrze znanego scenariusza. Pod pozorem dążenia do "demokracji" sieje się śmieć i anarchię. Jak się kończa te zmiany na lepsze mamy przykład Egiptu. Wkrótce przekonamy się jaki watażka zapanuje na kolejne 50 lat w Libii.
Rosja i Chiny postanowiły pokazać że mają świadomość "co jest grane" i zatrzymały wojenną orkiestrę wetując rezolutnie ONZetowska rezolucję mająca otworzyć drogę dla karawany wiozącej kolejnego arabskiego kacyka. Dla niepoznaki posłużono się tzw. Ligą Arabską. Może więc teraz mająca "chwilkę czasu" troskliwa Liga zajmie się cenami ropy i zaapeluję sama do siebie aby je przywrócić do rozsądnego poziomu.
Rosja wyraźnie stwierdziła że rezolucja była niewłaściwym, stronniczym dokumentem zmierzającym do zmiany rządy Syrii z którym Moskwa nie ma żadnych problemów, z którym prowadzi ożywiony handel(bronią) i gdzie posiada swoją bazę morską.
Rosyjsko- chińskiego veto nie powstrzymało ani wystąpienie prezydenta Obamy potępiające rozlew krwi oraz wzywające Assada do natychmiastowego ustąpienia ani kąśliwe uwagi ambasadora USA przy ONZ Susan Rice która jest zdegustowana Rosyjsko-Chińskim veto i kierująca przyszły rozlew krwi na ręce vetowników.
ONZ stwierdza że około 5 tys osób straciło życie w Syrii. Nie słychać wezwań do organizatorów protestów aby zaoszczędzić życie swoich zwolenników i szukali rozwiązań pokojowych i demokratycznych które równie dobrze zaoszczędziłyby i istnień ludzkich i krwi.
Rosja i Chiny postępujące za Moskwą zastosowały veto juz po raz drugi w ostatnich czterech miesiącach.
W październiku zastopowano podobna rezolucję przygotowana prze państwa europejskie.
Sekretarz Stanu USA Hillary Clinton przyznała się do porażki w rokowaniach z Rosją zanim doszło do głosowania nawet mimo iż obiecano że nie będzie militarnej interwencji w Syrii.
Widać Rosja wierzy innym tak samo jak my możemy wierzyć Rosji.
"Powstanie " syryjskie wywołali Sunnici stanowiący większość przeciw mniejszości Alawitów Assada. A tyle na całym świecie mówi się o zachowaniu praw mniejszości. W poprzednich dekadach w kraju władali Szyici.
Minister Spraw zagranicznych Sergiej Lawrow i szef wywiadu wybierają się do Syrii we wtorek. Rosja zwraca uwagę że rezolucja jednostronnie potępia Assada ale nie wspomina o uzbrojonych jego oponentach. . Lawrow powiedział w Monachium: " zamiast wysłuchac obu oponentów stajecie w wojnie domowej po jednej stronie"
Delegacje zachodnie odrzuciły poprawki rosyjski oskarżające i rząd i opozycję o przemoc i usuwające wezwanie Syrii do wycofania z miast sił bezpieczeństwa. .Ambasador Vitaly Churkin zaprzeczył że poprawki Moskwy przedstawiono w ostatniej chwili oraz że Moskwa stoi na drodze dom pokojowego rozwiązania kryzysu. "Niektórzy wpływowi członkowie społeczności międzynarodowej , niestety, włączając tych którzy siedzą wokół tego stołu , od samego początku kryzysu syryjskiego umniejszali szanse na pokojowe rozwiązania" - powiedział Churkin.
Przedstawiciel Syrii skrytykował rezolucje i jej sponsorów w tym Arabie Saudyjską i siedem innych państw arabskich mówiąc : " państwa które zabraniają swoim kobietom grać w piłkę nożną" nie maja prawa wzywać Syrii do wprowadzania demokracji.Zaprzeczył także że sily rządowe zabiły setki cywilów w mieście Homs.
Wzajemne oskarżenia i walki w Syrii trwają. Wladze Syrii twierdza że filmy video pokazujące ostrzeliwane miasta oraz ofiary są "reżyserowane i fałszowane" a sily opozycyjne organizowane i wspierane z zagranicy.
Francja nazwała zdarzenia w w Homs "masakra" i "zbrodnią przeciw ludzkości", Turcja wzywa ONZ do reakcji a Tunezja wydaliła syryjskiego ambasadora i zdjęła syryjska flagę z budynku ambasady
Syryjska agencja rządowa SANA cytując "swoje źródła" twierdzi:" ciala pokazywane przez stacje telewizyjne to sa męczennicy , obywatele porwani ,zabici i sfotografowani przez uzbrojone grupy terrorystów i upozowane jako ofiary ostrzału sil rządowych.
Możemy oczekiwać dalszych sprzecznych informacji obu stron. Niestety giną ludzie.
Rosja i Chiny zawetowały misternie przygotowywaną rezolucję ONZ w sprawie Syrii. Czy wymiana Bashara al-Assada na kolejnego puppeta na bliskim wschodzie warta jest poświęcenia tylu istnień ludzkich i tyle krwi?
...Od wielu miesięcy trwają krwawe rozprawy w Syrii rozgrywane w/g dobrze znanego scenariusza. Pod pozorem dążenia do "demokracji" sieje się śmieć i anarchię. Jak się kończa te zmiany na lepsze mamy przykład Egiptu. Wkrótce przekonamy się jaki watażka zapanuje na kolejne 50 lat w Libii.
Rosja i Chiny postanowiły pokazać że mają świadomość "co jest grane" i zatrzymały wojenną orkiestrę wetując rezolutnie ONZetowska rezolucję mająca otworzyć drogę dla karawany wiozącej kolejnego arabskiego kacyka. Dla niepoznaki posłużono się tzw. Ligą Arabską. Może więc teraz mająca "chwilkę czasu" troskliwa Liga zajmie się cenami ropy i zaapeluję sama do siebie aby je przywrócić do rozsądnego poziomu.
Rosja wyraźnie stwierdziła że rezolucja była niewłaściwym, stronniczym dokumentem zmierzającym do zmiany rządy Syrii z którym Moskwa nie ma żadnych problemów, z którym prowadzi ożywiony handel(bronią) i gdzie posiada swoją bazę morską.
Rosyjsko- chińskiego veto nie powstrzymało ani wystąpienie prezydenta Obamy potępiające rozlew krwi oraz wzywające Assada do natychmiastowego ustąpienia ani kąśliwe uwagi ambasadora USA przy ONZ Susan Rice która jest zdegustowana Rosyjsko-Chińskim veto i kierująca przyszły rozlew krwi na ręce vetowników.
ONZ stwierdza że około 5 tys osób straciło życie w Syrii. Nie słychać wezwań do organizatorów protestów aby zaoszczędzić życie swoich zwolenników i szukali rozwiązań pokojowych i demokratycznych które równie dobrze zaoszczędziłyby i istnień ludzkich i krwi.
Rosja i Chiny postępujące za Moskwą zastosowały veto juz po raz drugi w ostatnich czterech miesiącach.
W październiku zastopowano podobna rezolucję przygotowana prze państwa europejskie.
Sekretarz Stanu USA Hillary Clinton przyznała się do porażki w rokowaniach z Rosją zanim doszło do głosowania nawet mimo iż obiecano że nie będzie militarnej interwencji w Syrii.
Widać Rosja wierzy innym tak samo jak my możemy wierzyć Rosji.
"Powstanie " syryjskie wywołali Sunnici stanowiący większość przeciw mniejszości Alawitów Assada. A tyle na całym świecie mówi się o zachowaniu praw mniejszości. W poprzednich dekadach w kraju władali Szyici.
Minister Spraw zagranicznych Sergiej Lawrow i szef wywiadu wybierają się do Syrii we wtorek. Rosja zwraca uwagę że rezolucja jednostronnie potępia Assada ale nie wspomina o uzbrojonych jego oponentach. . Lawrow powiedział w Monachium: " zamiast wysłuchac obu oponentów stajecie w wojnie domowej po jednej stronie"
Delegacje zachodnie odrzuciły poprawki rosyjski oskarżające i rząd i opozycję o przemoc i usuwające wezwanie Syrii do wycofania z miast sił bezpieczeństwa. .Ambasador Vitaly Churkin zaprzeczył że poprawki Moskwy przedstawiono w ostatniej chwili oraz że Moskwa stoi na drodze dom pokojowego rozwiązania kryzysu. "Niektórzy wpływowi członkowie społeczności międzynarodowej , niestety, włączając tych którzy siedzą wokół tego stołu , od samego początku kryzysu syryjskiego umniejszali szanse na pokojowe rozwiązania" - powiedział Churkin.
Przedstawiciel Syrii skrytykował rezolucje i jej sponsorów w tym Arabie Saudyjską i siedem innych państw arabskich mówiąc : " państwa które zabraniają swoim kobietom grać w piłkę nożną" nie maja prawa wzywać Syrii do wprowadzania demokracji.Zaprzeczył także że sily rządowe zabiły setki cywilów w mieście Homs.
Wzajemne oskarżenia i walki w Syrii trwają. Wladze Syrii twierdza że filmy video pokazujące ostrzeliwane miasta oraz ofiary są "reżyserowane i fałszowane" a sily opozycyjne organizowane i wspierane z zagranicy.
Francja nazwała zdarzenia w w Homs "masakra" i "zbrodnią przeciw ludzkości", Turcja wzywa ONZ do reakcji a Tunezja wydaliła syryjskiego ambasadora i zdjęła syryjska flagę z budynku ambasady
Syryjska agencja rządowa SANA cytując "swoje źródła" twierdzi:" ciala pokazywane przez stacje telewizyjne to sa męczennicy , obywatele porwani ,zabici i sfotografowani przez uzbrojone grupy terrorystów i upozowane jako ofiary ostrzału sil rządowych.
Możemy oczekiwać dalszych sprzecznych informacji obu stron. Niestety giną ludzie.