jakiś czas temu wszedł przepis ,ktory mowil o tym ,ze gospodarz wesela zobowiązany jest do zapałty ZAiKS za to ,ze na jego weselu puszczana była muzyka. Trzeba było zrobić listę piosenek ,ktore beda puszczane na imprezie,lub ktore bedzie wykonywał zespoł muzyczny i od tego uiszczało sie kase do ZAiKSu.
Kolejny absurd.
nie napisałam nigdzie ,ze nie ma do tego prawa. Publiczne odtwarzanie w tym przypadku muzyki wyobrazam sobie na jakąś większą skalę koncerty itp. Absurdem dla mnie jest, zeby para młoda zapraszając swoją rodzine na przyjęcie weselne pociągana była do ponoszenia kosztów za odtwarzanie muzyki w sumie w kameralnym gronie. Ot.
"Słusznowato wypyszczasz neurobiałku młodowaty."
Problem w tym, że na imprezach typu wesele, zarówno oprawa muzyczna jak i wizualna (zdjecia, filmy), to
praca na czarno.
Czy wesele jest komercyjne? Kwestia dyskusyjna, ale polecam przeliczenie banknotów w kopertach
ofiarowywanych młodym przez zaproszonych. :)
10
Problem w tym, że na imprezach typu wesele, zarówno oprawa muzyczna jak i wizualna (zdjecia, filmy), to
praca na czarno.
______________________________________________________________________
Praca na czarno?? No takie rzeczy! Na czarno dla tych ktorzy nie zarejestrowali swojej firmy,czyli nie posiadają numeru regon.
Zespol muzyczny jak i wideofilmowanie mozna zarejestrować czyli załozyć firme,usługi świadczące oprawę muzyczną.
Aaa i jeszcze jedno, "złotówy" tez powinni płacic zaiks ,poniewaz w swojej taksówce puszczaja muzykę,którą słyszą ludzie???
A jesli chodzi o to kto powinien płacic zaiks ,to zawsze to robi organizator imprezy ,nie zaspół ani DJ.
"Praca na czarno?? No takie rzeczy! Na czarno dla tych ktorzy nie zarejestrowali swojej firmy,czyli nie posiadają numeru regon."
-----
Ci, którzy mają zarejestrowane firmy płacą ZAIKS.
=====
"Aaa i jeszcze jedno, "złotówy" tez powinni płacic zaiks ,poniewaz w swojej taksówce puszczaja muzykę,którą słyszą ludzie???"
-----
ZAIKS opłaca radiostacja nadająca muzykę.
=====
"A jesli chodzi o to kto powinien płacic zaiks ,to zawsze to robi organizator imprezy ,nie zaspół ani DJ."
----
W takim przypadku, w umowie pomiędzy organizatorem imprezy a OPRAWCĄ muzycznym powinien znaleźć się stosowny punkt.
-Ci, którzy mają zarejestrowane firmy płacą ZAIKS.
__________
Ale to globalnie ująłes :) ja mialam zarejestrowana firmę ,ale zaiksu nie placiłam ,nie musiałam.
______________
-ZAIKS opłaca radiostacja nadająca muzykę.
_____________
Więc impreze zrobie przy radiu RMF FM :)
____________
_"A jesli chodzi o to kto powinien płacic zaiks ,to zawsze to robi organizator imprezy ,nie zaspół ani DJ."
__________
Nie potrzebny jest taki punk, to zeceniodawca a nie zleceniobiorca ma to na swojej glowie a zleceniobiorca podpisując umowe ze zleceniodawcą nie musi miec takiego punku w swoim egzemplarzu umowy.
gwiazdka77
#18 | 12.03.12, 17:15
-Ci, którzy mają zarejestrowane firmy płacą ZAIKS.
__________
Ale to globalnie ująłes :) ja mialam zarejestrowana firmę ,ale zaiksu nie placiłam ,nie musiałam.
-----
No patrz, jak mi mogło to umknąć?
"-ZAIKS opłaca radiostacja nadająca muzykę.
_____________
Więc impreze zrobie przy radiu RMF FM :)"
Jeżeli tylko taksówkarz nie ma nic na sprzeciw...
Takie odpowiedzi to specjalność kilku ekspertów w tej dziedzinie na tym portalu.
Wszyscy są moimi ulubionymi postaciami. :)
P.S. "A jesli chodzi o to kto powinien płacic zaiks ,to zawsze to robi organizator imprezy ,nie zaspół ani DJ."
-----
Wypadałoby dołączyć jakiegoś linka do tego typu wypowiedzi (przepraszam, że pouczam manipulatora), np.:
http://www.e-wesele.pl/redakcja.php...
Fragment: "Kto powinien płacić - para młoda, zespół czy może wynajmujący pomieszczenie na imprezę?
Ten kto decyduje o wykorzystaniu cudzej twórczości, jej publicznym udostępnianiu, jest zobowiązany do uzyskania licencji ZAiKS-u i zapłaty twórcom utworu wynagrodzenia. W praktyce jest to: właściciel restauracji lub wynajmujący pomieszczenie lub też zespół muzyczny. Wydaje się, że Para Młoda podpisując umowę związaną z wynajęciem lokalu czy też z zespołem muzycznym, może wskazać w nich wyraźnie podmiot, który ureguluje wynagrodzenie autorskie i wystąpi o umowę licencyjną do ZAiKS-u."
Kto "decyduje o wykorzystaniu cudzej twórczości", jeżeli zarówno restaurator jak i para młoda, nie mają żadnych życzeń dotyczących konkretnych utworów?
Czy w umowie jest potrzebny punkt, na kim spoczywa obowiązek zapłacenia tantiem?
Jest bardzo potrzebny, choć nie jest wymagany przez prawo.
Urząd Kontroli Skarbowej wzywa pary młode, które w ostatnich latach w Szczecinku brały ślub, do rozliczenia kosztów organizacji wesela - podaje serwis GK24.pl.
Pyta też kto i za ile imprezę fotografował, filmował, czy ile wzięła orkiestra.
Redakcję Głosu Koszalińskiego odwiedził oburzony Jan Szeloch ze Szczecinka, który w sierpniu 2009 roku brał ślub.
– Dostałem właśnie pismo z koszalińskiego oddziału UKS, że mam złożyć wyjaśnienia w sprawie usług przy organizacji przyjęcia weselnego w związku z zawartym małżeństwem – mówi pan Jan i pokazuje gotową do wypełnienia ankietę, w której ma skrupulatnie zeznać: kiedy i gdzie organizował wesele, ilu było gości (i jaką cenę za osobę ustalono w lokalu), ile i kiedy zapłacił (gotówką, czy przelewem), a także, czy na weselu była oprawa muzyczna, fotograf i czy kręcono film. A jeżeli tak, to należy podać nazwy i adresy podmiotów świadczących usługi oprawy muzycznej, fotograficzne i wideofilmowania wraz z kwotami i formą zapłaty.
Czytelnik nie kryje, że pismo wprawiło go w osłupienie: – O co tu chodzi, co "skarbówkę” obchodzi moje wesele i ilu miałem gości? – denerwuje się. – To narusza moją prywatność, a już poza wszystkim zastanawia mnie; jakie są koszty całej tej operacji, bo wiem, że podobne wezwania dostaje bardzo wiele innych par biorących ślub w tym samym okresie. Jestem rencistą pierwszej grupy inwalidzkiej, człowiek nie ma pieniędzy na leki, a oni wydają kasę na takie akcje!
Jan Szeloch, cały w nerwach, pisze więc do UKS stosowne wyjaśnienia, bo za odmowę ich złożenia grozi mu nawet 2,7 tys. zł grzywny.
– U mnie żadnego wesela nie było, tylko skromne przyjęcie w mieszkaniu – mówi. – Jestem abstynentem, więc też i wódki nie było. Zaprosiliśmy 11 osób najbliższej rodziny, żona coś ugotowała i cały koszt wyniósł kilkaset złotych. Chcą to wiedzieć, to im to napiszę.
Z uważniej analizy pisma UKS można się domyślić, że urząd prowadzi postępowanie wobec firmy świadczącej usługi organizacji przyjęć weselnych. Jakiej? Nie wiadomo, tajemnica skarbowa. Wiadomo jednak, że pisma trafiły do dużej liczby młodych par, które pobierały się w Szczecinku w roku 2009. Do redakcji GK trafiło anonimowo kilka takich zgłoszeń, a młodzi, z którymi rozmawialiśmy twierdzili, że przynajmniej kilkunastu ich znajomych też jest indagowanych na okoliczność wesela wyprawionego w tym okresie.
(www.gk24.pl)