Do góry

Kupno domu - mieszkania

Temat zamknięty
majunek
7
14.04.2010, 14:51

Witam szukam doradcy finansowego w Dundee mozecie kogos sprawdzonego polecic? Czy sa w Dundee jakies agencje co sie tym zajmuja?

pawcio.gg
386
pawcio.gg 386
#174106.03.2012, 21:56

Co ciekawsze, podwyżki wprowadzają dwie grupy bankowe w największym stopniu kontrolowane przez państwo ( w grupie RBS rząd ma nadal chyba z 80% udziałów, jak nie więcej!!).

para12
369
para12 369
#174209.03.2012, 18:16

Witam,czy oferte sklada prawnik?

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#174309.03.2012, 20:31

wstepnie sama mozesz probowac sie dogadac, ale ostatecznie oficjalna oferte sklada prawnik

kama79_79
Glasgow
22 709
#174409.03.2012, 22:19

Para, ty kupowalas dom w ogole w Szkocji?Mowilas, ze tak, a zadajesz pytania, jakbys nie miala pojecia o tym procesie, nie wiedziala nic o kredytach, o bankach, wieku wymaganym przez pozyczkodawce, depozycie, oplatach za nieruchomosc, ubezpieczeniu...Ja dom kupowalam 5 lat temu, i cos mi w glowie zostalo, zdaje sobie sprawe, ze wiele rzeczy o tego czasu sie zmienilo.Ty niby 6 miesiecy temu cos tam kupilas...a wyglada to tak, jakbys nigdy nie brala udzialu w tym procesie.Kolejna baja, jak te z nowe szkocji net?

para12
369
para12 369
#174510.03.2012, 08:43

Wiesz Kama jakbyś uważnie czytała moje posty(czy kogokolwiek) to dowiedziałabyś się,że kiedy kupowałam dom 6 mies temu to miałam doradcę finansowego,który miał nasze pełnomocnictwo i to on załatwiał wszystko.Teraz nie mamy zamiaru brać doradcę,chcemy wszystko sami.Zadzwoniłam wczoraj do agencji złożyć ofertę,ale pani powiedziała,że to musi być prawnik,którego jeszcze nie mamy.
Skąd przy kupnie domu 6 mies temu wiedziałam kto się czym zajął???Myśmy chcieli to czy tamto a doradca to dla nas robił,ale nie tłumaczył czy to on załatwiał czy ktoś,więc daruj sobie te komentarze.

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#174610.03.2012, 09:07

widzisz @para, i po tym mozna rozroznic dobrego i marnego doradce. porzadny nie tylko pomoze Ci wszystko zalatwic ale i wyjasni co, jak i dlaczego....

para12
369
para12 369
#174710.03.2012, 09:25

Ja wiem Konrad o tym,uważam,że zamrnowaliśmy czas na niego :/
Bo nie zrobił nic czego byśmy sami nie załatwili.
Po skasowaniu ubezpieczenia nękał nas dokumentami,gdzie niby zobowiązaliśmy się do wzięcia ubezpieczenia.
Powiedział wprost-wzięłem od Was tylko 250f bo wiedziałem,że zarobię na ubezpieczeniu na życie.Nie owijał w bawałnę.

Profil nieaktywny
rumpelstiltskin
#174810.03.2012, 10:12

doradcy to pomylka.czemu placic komus jak mozna to samemu zalatwic i zaoszczedzic pieniadze.ja kupilem dom rok temu.tak z ciekawosci poszedlem do jednego i facet chcial mi wsisnac jakis durny kredyt,o wiele wiecej oprocentowany niz to co mi moj bank zaooferowal.prawnika tez sam znalazlem.i wcale jakos duzo czasu na to nie stracilem

kama79_79
Glasgow
22 709
#174910.03.2012, 22:03

Para, a co ma doradca wspólnego z prawnikiem?Ja tez miałam doradcę, ale doradca nie sporzadzal umowy kupna, tylko prawnik, i to on za mnie składał ofertę, od prawnika, nie doradcy odbieralam tez klucze.Ty nie wiesz nic o depozycie, jak działa, a o tym na bank poinformował ciebie doradca, musiał wiedzieć ile macie pieniędzy, ile potrzebujecie z banku.Nie wiesz tez, ze oprócz raty kredytowej płacisz ubezpieczenie, media, ct skoro osobie z 1300 f dochodu wciskasz kredyt, z rata wynosząca około 450f.Gdybym nie wiedziała z kim mam do czynienia, z jaka megalomanka, chcaca sie tylko pochwalić przed obcymi ludzmi i koleżankami, to może...nie zwrócilabym na to uwagi.

para12
369
para12 369
#175010.03.2012, 22:21

Kama mówiłam Ci już kiedyś pisz,co chesz.Ja mam to w nosie.

para12
369
para12 369
#175110.03.2012, 22:29

A tak w ogóle czego mają ludzie mi zazdrosić(wg Twojego toku myślenia) kredytu na dom?Wow jest czego haha
Gdybym napisała,że kupiłam dom za gotówkę to byłoby czego pozazdrosić.Średnio raz na rok wynajdujesz sobie coś o mnie.W sumie jeśli nie masz innych zajęć?
Powiedz jak to jest,że takie osoby jak Konrad W na przykład nie wnika czy kłamię czy się chwalę?Odpowie na pytanie i tyle,ale Ty oczywiście musisz dodać swoje 5 groszy.Tobie się wydaje,że wszystko trzeba wiedzieć.Nie każdy jest mocny ze wszystkich dziedzin życia,więc mnie baaardzo często trzeba w dziedzinie kupna domu(finansów,kredytów) przełozyć z polskiego na nasze.Nie widzę w tym problemu.Zresztą...komu ja tłumacze!!!Ty wiesz lepiej czy kupiłam dom,ile zarabiam.

aronn80
154
aronn80 154
#175211.03.2012, 22:04

Czy potraficie wytłumaczyć co znaczą survivorship clauseas? Prawnik mnie pyta czy chcę aby było to wpisane do mojego title deeds. Dzięki

kama79_79
Glasgow
22 709
#175311.03.2012, 22:16

What is a survivorship clause?

A survivorship clause (also called a 'survivorship destination') affects what happens to the shares in the property if any of the joint owners die. It is a formal legal clause that can go into the deed in your joint names when you buy a house. If there is a survivorship clause, your share in the home will pass automatically to the other joint owner(s) if you die. Having a survivorship clause also means that you won't be able to leave your share of the house to anyone else in your will. If you don't have a survivorship clause, you can leave your share of the house to anyone you choose in your will.

It's up to you and the other owner to decide whether or not you want to have a survivorship clause in the deeds to your house, and your decision will depend very much on your personal circumstances. Sometimes people decide to put a survivorship clause in their deeds for tax reasons. Discuss the options with your solicitor before you decide. They will be able to explain in more detail how survivorship clauses work.

aronn80
154
aronn80 154
#175411.03.2012, 22:25

Tą definicję już czytałem, zastanawiam się tylko czy warto to zamieszczać w deeds i czy co-owner to może być tylko współmałżonek??

kama79_79
Glasgow
22 709
#175511.03.2012, 22:32

Nie musi byc to tylko wspolmalzonek.Pamietaj tez, ze w razie twojej smierci osoba ktora wskazesz stanie sie odpowiedzialna za mortgage.

kama79_79
Glasgow
22 709
#175611.03.2012, 22:33

Wedlug mnie nie warto, bo po drodze wiele moze sie zmienic, a przy survivorship clause nie bedziesz mogl zapisac domu, temu, ktory rzeczywiscie sobie na to zasluzyl.

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#175711.03.2012, 22:46

aronn80

lepiej to sobie odpusc. latwiej to zapisac i w kazdej chwili zmienic w testamencie. pozatym, jesli nawet nie masz testamentu to jest jeszcze dziedziczenie ustawowe....

wspolwlascicielem moze byc dowolna osoba i stosunek udzialow tez moze byc dowolnie ustalony

aronn80
154
aronn80 154
#175811.03.2012, 22:50

Tak też myślałem, dzieki za odpowiedzi.

zibby71
67
zibby71 67
#175912.03.2012, 22:29

mam pytanie - w przypadku offers over, ofertę złożyło wiecej jak jeden chętny (oczywiście ja też) wyznaczono czas zamknięcia składania ofert a po tym czasie poinformowano nas że niewygraliśmy i tyle. Czy nie powinno być jakiejś informacji kto wygrał, albo jaka była oferta wygrywająca, bo szczeże mówiąc w tym wypadku pojechaliśmy z ceną żeby już kupić ale się nie udało i trochę mnie to zastanawia.

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#176012.03.2012, 22:49

@zibby

zlozone oferty az do momentu zakonczenia tranzakcji sa poufne. agent sprzedajacego moze Cie nakierowac, ze przegrales troche albo znacznie, ale nigdy nie poda ci dokladnej wysokosci innych ofert. Jak juz transakcja zostanie ostatecznie sfinalizowana (okolo miesiac od przyjecia oferty) na stronie registers of scotland http://www.ros.gov.uk/shp_info.html mozesz sprawdzic sobie jaka to byla oferta....

kocham17072010
300
#176112.03.2012, 23:16

Fajna stronka Konrad:)

ramzesq
665
ramzesq 665
#176214.03.2012, 00:23

Może Komuś przyda się.
THE NEW WAY TO OWN YOUR HOME WITH AS LITTLE AS 5% DEPOSIT!
http://www.bellway.co.uk/newbuy-95-...

pawcio.gg
386
pawcio.gg 386
#176314.03.2012, 13:53

Nie specjalnie zwracałem uwagę na wiadomości w radio, ale coś mi się obiło o uszy, że Newbuy ma być dostępny tylko w Anglii?

aaarszenik
London
12 706
#176414.03.2012, 13:56

tak New Buy jest dostepny tylko w Anglii.

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#176514.03.2012, 14:11

@ramzesq

czytalem cos o tym NewBuy niedawno, ale to jest tylko na terenie Anglii......o ile czegos nie pomylilem;-)

tezchcekupicdom
52
#176615.03.2012, 11:39

ja mieszkam w Anglii, ale tak sobie czytam to, co piszecie, bo podoba mi sie Wasze wnikanie w szczegoly, ktorych tak naprawde nie uslyszy sie nawe od dobrego kolegi z pracy, piszcie wiecej...a co sadzicie o kupnie domu od dewelopera - cos czytalam wczesniej, ze nazywacie te domy - "kartonami" "pudelkami" itp Ja wlasnie taki zamierzam kupic, zastanwiam sie nad Redrow - moze ktos slyszal cos o nich i myslalam tez o Persimmon. Nie wiem, czy w Szkocji dzialaja te firmy. Jesli tak, to prosze o informacje.

pawcio.gg
386
pawcio.gg 386
#176715.03.2012, 11:52

Wiesz, ludzie kupują, mieszkają i na ogół są zadowoleni. Nowe mieszkanie to na pewno sporo mniejsze wydatki na ogrzewanie, bo już teraz firmy mają budować tak, aby domy były jak najbardziej energooszczędne. Na pewno też jakiekolwiek remonty w takim przypadku odsuwają się na 'za kilka lat' - chociaż z tym różnie bywa, pewnie można trafić jakiś bubel.. Ale z drugiej strony za takie trzeba zapłacić więcej..

O żadnej z tych firm nie słyszałem tutaj na północy szkocji, wydaje mi się że działają bardziej lokalnie (regionalnie?)

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#176815.03.2012, 13:47

@pawcio.gg

obie firmy sa w Szkocji. Redrow mam kilkaset metrow od siebie a Persimmon's tez widzialem....

co do kosztow, to nowe sa oczywiscie drozsze za podobnej wielkosci mieszkanie niz uzywane. a z dodatkowych kosztow to zazwyczaj wyzszy council tax i service charge, ktorego nie ma przy nieruchomosciach sprzed lat 80-tych....a to lacznie moze byc dodatkowe 100 funtow miesiecznie

Agatek
762
Agatek 762
#176915.03.2012, 18:35

Problem z nowymi domami jest taki, ze nigdy nie wiesz jaki jest standard wykonczenia elektryki, hydrauliki itp. Znajoma z uczelni kilka lat temu kupila dom w ktorym lazienka jest nad kuchnia i po jakims czase zaczely jej sie robic mokre plamy na suficie w kuchni, z tego co mowila miala 5 lat gwarancji(uwaga jest blondynka i to tutejsza), wiec przychodzili i malowali, nie mam pojecia czemu ich nie przycisnela, ale efekt byl taki, ze w szostym roku cos poszlo i maila cala kuchnie do remontu i hudraulike do poprawki, oczywiscie zaraz po wygasnieciu gwarancji. Ja mam podejscie, ze jak juz 200 lat stoi to pewnie jeszcze ze 100 da sie wyciagnac, a pewnie wiecej, a z nowymi budynkami jest ruletka. Kolezanka w polsce tez miala ciagle sufit w kuchni wilgotny, bo zaprojektowali budynek, tak, ze nad kuchniami byly tarasy sasiadow z gory i ich porzadnie nie zabezpieczyli. Kumpel w szkocji wynajmowal mieszkanie w stosunkowo nowym budynku, na oko z 10-15lat, schody na klatce byly porzadnie popekane tam gdzie laczyly sie z pietrami(z tego co pamietam). Ja osobiscie bym nie ryzykowala kupna nowego mieszkania/domu.

kama79_79
Glasgow
22 709
#177015.03.2012, 18:41

http://www.dailymail.co.uk/news/art...
Mozna i tak:D
"Ziemia od farmera" oczywiscie, jak to redaktor Szumilo glosil.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis