Hej
juz 2 razy oblalem plac poniewaz nie umiem wykonac emergy braking. Wszystko idzie dobrze, rozpedzam sie do 50km/h a gdy dostaje sygnal na zatrzymanie sie wciskam przedni hamulec na 90% i tylni na 10% ale caly czas slizga mi sie dupa a tylnie kolo nie obraca sie. Jak to sie robi?
poprostu udawaj ze naciszkasz tylny hamulec a cala pizde daj na przedni. tylnego hamulca sie nie używa !!! jest on dla pedałów . no jest jeden wyjatek ,pasażer albo ciezki bagaż na zadupku . pozdro
...albo na mokrym i w zakrecie w zlozeniu:)No albo w terenie zeby skrecic motor bokiem do wyjscia:) Cisnij tylni hebel tak "aby Polska nie zginela" i egzaminator widzial ze cos tam robisz z tym hamulcem ale jak bedziesz czula limit na uslizgu to popuszczaj hamulca.
Hej
juz 2 razy oblalem plac poniewaz nie umiem wykonac emergy braking. Wszystko idzie dobrze, rozpedzam sie do 50km/h a gdy dostaje sygnal na zatrzymanie sie wciskam przedni hamulec na 90% i tylni na 10% ale caly czas slizga mi sie dupa a tylnie kolo nie obraca sie. Jak to sie robi?