Łooo rany :) Musze powiedziec, ze dalismy rady :D
Dawid, to dla Ciebie za organizacje 
Frekwencja wysoka, a jak ktos nie dal rady to wkrotce bedzie mial okazje sie pojawic.
Niestety po drodze spotkala mnie kara za moje weekendowe grzechy: 100 mil pierdzielonego deszczu! Ale dalem rade, dolozylem kilka warstw ubran i bylo ok, przy okazji spotkalem ekipe wracajaca do Aberdeen z Buldog Bash.
Wnioski:
- na bank powtarzamy,
- gore-tex jest wart swojej ceny,
- potrzebuje nowe buty,
- jesli w nocy wlaczysz cd Boba Marleya to od razu jakis rasta sie przyplata :]
dyzio .
Wpisów: 534
dyzio .
#106 | 21:03, 09.08.2009
.....
- jesli w nocy wlaczysz cd Boba Marleya to od razu jakis rasta sie przyplata :]
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Widocznie mial nadzieje ze zalapie sie na darmowe zielsko ;-)
Dobra, dojechaly my, ale mam ochote nakopać Żółwiowi do dupy!!!! ale o tym niżej....
Generalnie było zwyczajnie.... żadnych rewelacj.
Bo to normalka... JAK SPOTYKA SIE BANDA DEGENERUCHÓW NA MOTOCYKLACH NO TO MUSI BYĆ ZAJE.......ŚCIE!!!!
Impreza zrywała włosy z dupy!!!
Chciałbym wystosowac oficjane przeprosiny za rzeźnie jaką zmontowałem. ;-D Noramlnie ogień z tyłka...nawet jak na mnie..
I prośba, jak bym chciał znowu przyjechać na tego typu impre... to wybijcie mi to z głowy ;-D
Odnośnie Żółwia:
Czujcie... ja prowadze, przejechałem rondo i dyfer. Jakieś 500metrów dalej patrze po lusterkach a tam go nie ma. No to zwolniłem, dalej nic... Stoje i nic... wracam. nic.... Kurde przejechałem odcinek drogi gdzie jeszcze był... i nic... Stres mnie wzioł se myśle niedaj boże gdzieś w krzaczory wpadł. Patrze dokładnie po poboczu nic... dzwonie. Tel wyłączony. Nic, w końcu lece chate. A tu pod chatą stoj jego cebera.... karwa!
Se poprostu odbił na rondzie w strone Coatbridge a ja na Airdrie.... Masakra jakby nigdy nic se pojechał.
Mam nadzieje że jeszcze zdążymy sie spotkać, Dzięki wszystkim!
l,udzie bylo fajowsko. organizator zajebisty!!! . kanapa zajebista . adhd zajebiste , pole gury i koleiny i boki na trawie zajebiste , i oczywiscie pzrygotowanie trasy driftowej do upadkow zejebiste, chociaz nie lezalem ale napweno bylo by miekkko na trawce z rozmoknieta ziemia. (no moze uda mi sie wyjebac nastepny razem).oczywiscie pisze sie na kolejny zjazd . jezeli mnie jeszcze nie macie dosyc. :D. wady:malo kobiet , za duzo wódy, za malo jazdy. (moje zdanie . mam prawo;).)propozycja:wyjezdzic jeden zbbornik paliwa a potem w palnik!!!!:D:DD:D:D. pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziekuje za mile przyjecie .
impreza przeeeeeeeeeeeeeeekozacka :D kalejdoskop roznych osobistosci, ktore sie pojawily na przestrzeni tego weekendu, uczynily ja dla mnie absolutnie niezapomniana :) nie wiem, jak to w slowa ubrac, ze kielbaski byly smaczne; ze brakowalo mi lazienki, ale za to w strumieniu woda fajna; ze wybor piw i miejsca na camping niezly; ze siedzialo sie na kanapie prawie jak w salonie z samymi arystokratami wokol; ze dobrze, ze mi namiot zalalo, bo gdzie indziej byl fajniejszy materac... itd itp
kiedy powtorka? :D
Nie będę oryginalna ;p i podpisuję się obiema rękami pod wszystkimi pozytywnymi opiniami ! :) Organizacja rewelacyjna, ludzie konkretni :), nawet pogoda zepsuła się dopiero na koniec (ale dzięki temu chłopcy mają na koncie więcej przygód ;)) Oj ten kogo nie było - ma czego żałować ! :D
Bomba weekend ! :) Dzięki Wszystkim!:))) Mam nadzieje, że do następnego... :)
Witam wszystkich. tak jak wspominałem na temat tego spotkania na mojej farmie wszystko jest załatwione. obgadałem temat z moim bossem i nie ma zadnego problemu. jest miejsce i mozna sie tam rozbijac i imprezowac. miejsce jest na uboczu tak wiec nawet chałasy nikomu nie beda przeszkadzac.pozostaje tylko pytanie kiedy?? jakies propozycjie?