Do góry

...o poszukiwaniach wlasciwej kobiety...

Temat zamknięty
jose_b
73
jose_b 73
30.12.2009, 21:34

nachodza mnie mysli ze marne sa szanse na znalezienie kobiety wlasciwej, tzn. w miare normalnej, myslacej innymi kategoriami niz spopularyzowane przez TV i internet lansowanie sie na bozyszcze imprezek i rozne pochodne mniej lub bardziej zwulgaryzowane...

to tez - poniewaz przedostatni wieczor tego roku uplywa dosc nudnawo... - zalozylem sobie posta co by poczytac wpisy chetnych do zabrania glosu w temacie... z gory dziekuje za wpisy nie zwiazane z poruszonym watkiem aczkolwiek podbijajace liczbe wpisow osobistych i popularyzujace avatarki tudziez nicki ;-) a z pewnoscia bedace nader dowcipnymi ;-)

za pozostale wpisy rowniez dziekuje ma sie rozumiec ;-)

dysmonn
14 659 2
dysmonn 14 659 2
#6130.12.2009, 23:33

Ta ktora jest ci pisana, w koncu stanie Ci na drodze (drodze zycia), albo Ty jej. Nigdy nie przestawaj w to wierzyc.

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#6230.12.2009, 23:37

milka: abstynencja nie jest mile widziana cecha ani wsrod kobiet, ani wsrod mezczyzn
ale ja mam to gdzies robie tak, jak MI pasuje
i nikomu nic do tego
nie zmuszam nikogo aby podazal moja sciezka zycia :)
ufff, ale filozoficznie wyszlo :) :)

Charlotta
705
Charlotta 705
#6330.12.2009, 23:38

#61

Masz racje dysmonn, przyjdzie na to czas; ale z własnego doswiadczenia wiem, jezeli wszycy znajomi dawno po slubie, presja srodowiska, doprowadza czasami do szalu. I te zdziwienie, gdy odpowiadasz ze jestes singlem, czy to takie dziwne?

Charlotta
705
Charlotta 705
#6430.12.2009, 23:39

Macius to co ty za kobiety spotykasz:)

aniela1102
5 985
aniela1102 5 985
#6530.12.2009, 23:40

...abstynencja...wstretne slowo...blee.;-)))

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#6630.12.2009, 23:41

same zakonnice :P :P :P

#65 | Dziś - 23:40 ....abstynencja...wstretne slowo...blee.;-)))

hehe a nie mowilem? '

:)

jose_b
73
jose_b 73
#6730.12.2009, 23:43

#63 to troche inna presja, tak z chcenia zapytania 'jak sie spalo' albo zadbania o to zeby sie spalo dobrze. i pare innych rzeczy...

squit
3 108
squit 3 108
#6830.12.2009, 23:45

unormowani single zazwyczaj nie pozostają długo sami -znajomi nawet na siłę chcą Cię uszczęśliwić nową twarzą...
a teraz:
wsuwam wędzoną szynkę szwarwaldzką, popijam beerem i zagryzam orzeszkami ...phii :)

Charlotta
705
Charlotta 705
#6930.12.2009, 23:46

#66
co to to nie, zadnych zakonnic:)))

swieta nie jestem, ale uwazam, ze sa inne rzeczy, ktore moga wprawic czlowieka w stan uniesienia niz alkohol (przykladow nie bede podawala, bo bedzie ze sie puszczam:)

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#7030.12.2009, 23:46

skoro o spaniu mowa to moj czas wkrotce nadejdzie :)

aniela1102
5 985
aniela1102 5 985
#7130.12.2009, 23:48

#...66...niby ze czego...??

..bo ty raz mówisz ze pijesz a raz ze nie pijesz...to moze sie zdecyduj ok?.;-)

...zreszta....ja zdania nie zmieniam...sa ładniejsze słowa

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#7230.12.2009, 23:48

ja tam jestem singlem z koniecznosci i z zamilowania (co mi sie tam obca baba bedzie po domu krecic- i to jeszcze na golasa czasami )

:) :) :)

Charlotta
705
Charlotta 705
#7330.12.2009, 23:49

#67 za kazdym razem jak mnie takowa melancholia nachodzi, zaczynam sie cieszyc, ze jestem zdrowa, mam dwie rece, dwie nogi, piekne mieszkanie, cokolwiek. Nie myslec o tym, bo mozna oszalec.

#68 skad ja to znam;/ aaa i smacznego:))

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#7430.12.2009, 23:49

po co mam sie spowiadac na emicie
raz pije, raz nie pije w zaleznosci od watku

:) :)

aniela1102
5 985
aniela1102 5 985
#7530.12.2009, 23:51

#...74...a to zmienia postac rzeczy...

jose_b
73
jose_b 73
#7630.12.2009, 23:52

jak by czlowiek mial zyc sam to bylby obojnakiem - fizycznie i psychicznie. nie po to sa pewne roznice zeby byc dumnym z samotnsci. nie chodzi tez o dolowanie sie samotnoscia ale zaprzeczanie zwyklej ludzkiej tesknocie mija sie troche z celem... wg mnie.

squit
3 108
squit 3 108
#7730.12.2009, 23:55

#73| buzka Milka :)

Charlotta
705
Charlotta 705
#7830.12.2009, 23:57

Jose masz rację, ja mam takie same zdanie, ale ja jeszcze nie spotkalam tej odpowiedniej osoby, jest tesknota, ale takie jest zycie, nic na to nie poradze:) Albo jestem niezdarą uczuciową albo tak ma juz byc:)

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#7930.12.2009, 23:58

aniela: to nic nie zmienia
ludzie w realu wiedza czy pije czy nie :)
na emito nic nie jest do konca prawda, a ja czasem robie sobie jaja wiec czemu mam ZAWSZE pisac prawde :) :)

jose
ja za nikim nie tesknie, uwazam sie za czlowieka spelnionego, szczesliwego, mimo mze jestem sam (nie mylic z samotnoscia)
nie szukam nikogo, bo szukanie kojarzy mi sie z forsowaniem czegos na sile i przyspieszaniem bozych planow
pracuje nad soba i przynosi to fantastyczne rezultaty
kiedys robilem podstawowy blad- za pomoca innych osob chcialem zapelnic pustke, ktora byla we mnie
:) :) :)

aniela1102
5 985
aniela1102 5 985
#8031.12.2009, 00:01

#79...uhu...ja kminie...;-)..i przeciez opinia innych tez nie ma żadnego znaczenia .(cyt)..heheh..takze spoko

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#8131.12.2009, 00:04

cieszy mnie ze KMINISZ :) :) :) SPOKO :) :) :)

jose_b
73
jose_b 73
#8231.12.2009, 00:06

Maciek, moze masz racje. ale to co piszesz - z naleznym szacunkiem dla Twojego zdania - kojarzy mi sie z powtarzanymi w pewnej literaturze sloganami... jak jest naprawde trudno powiedziec bo czlowiek potrafi czesto zaklamac sam siebie... osobiscie odechcialo mi sie analiz i komplikowania problemu ktory jest dosc prosty - jedynie rozwiazanie go stalo sie obecnie trudne przez nastale zwyczaje i konwenanse... kreowane miedzy innymi wlasnie przez owa literature mniej lub bardziej naukowa.

aniela1102
5 985
aniela1102 5 985
#8331.12.2009, 00:06

..mnie cieszy ze ty sie cieszysz...

..i kółko sie zamkneło..branoc

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#8431.12.2009, 00:11

Jesli owa literature zastosujesz w swoim zyciu i pomaga ci ona w codziennym zyciu, to co w tym zlego?
Nie wiem o jakiej literaturze mowisz, ja mam na mysli ksiazki pani Louise L- Hay. Z calym przekonaniem moge powiedziec, ze odmienily moje zycie. Jestem dzis zupelnie innym czlowiekiem niz rok temu.
Kiedys nie wyobrazalem sobie zycia w pojedynke. Dzis wiem, ze to jeden z etapow mojego zycia. Jesli kogos spotkam, fantastycznie, bede szczesliwy, jesli nie, to tez fantastycznie, tez bede szczesliwy. :)

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#8531.12.2009, 00:12

anielko dobranoc

littleAggy
65
#8631.12.2009, 00:13

ojejku jejku a co to za cudowne ksiazki?:) moze i ja poczytam

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#8731.12.2009, 00:15

Cudowne DLA MNIE, nie kazdemu tresci w nich zawarte beda odpowiadac :)

squit
3 108
squit 3 108
#8831.12.2009, 00:15

..."branoc" aniela

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#8931.12.2009, 00:16

squit jak tam kolacja? :) :) :)

squit
3 108
squit 3 108
#9031.12.2009, 00:18

:D ... a dziękuję bardzo Maciek, smakuje wyjątkowo dzisiejszego wieczoru

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis