Tam, na tej stronie co podałem jest GDZIEŚ wyszczególnione.
Tutaj mam lepszą perełkę - przeznaczoną dla tych, którzy łowiąc bez permit'a uważają, że jakoś to będzie.
Jak surowe jest prawo wobec kłusowników niech świadczy fakt, że są nawet specjalne przepisy regulujące wędkowanie.I są egzekwowane.
http://www.flyfish-scotland.com/sco...
To, że nad wodą lub w jej pobliżu nie ma buki, kasy, strażnika nie oznacza, że woda jest bezpańska, że nie obowiązują na niej swoiste przepisy. W niektórych przypadkach permit można wykupić jedynie on line.
Znane jest tutaj pojęcie"poaching incidents" - incydent kłusowniczy, podlegający ściganiu.
W niektórych przypadkach permit można wykupić jedynie będąc członkiem klubu wędkarskiego z danego terenu.
Brzany są na Clydzie. !0 minut piechotą od mojego domu w zeszłym roku padł rekord Szkocji http://www.sfca.co.uk/records/recba... - 4,31 kilo. W tym roku przy okazji połowu węgorza mialem jedną, ale porwała mi zestaw, kolega na muchę też miał - w okolicach Wishaw. Generalnie według miejscowych specjalistów brzany podbno coraz więcej - z tym , że sezon chyba jeszcze sie na nie nie zaczął...
witam wszystkich.Ja osobiscie lapie makrele na grantonie i jeszcze jest slabo z polowem,zawsze najlepsze brania zaczynaja sie na poczatku lipca mozna swobodnie zlapac do 20 sztuk za 2godzinki,fajna zabawa.moze ktos jest zorientowany jak wyglada sytuacja z zalatwieniem wyplywu na dorsza kutrem z Dunbar ,mam bardo wielkom ochote poprubowac walki z wielkim dorszem mam tez ekipe kilku kolegow tylko niezabardzo wiemy jak ugrysc ten temat .Co do pitlochrow swietne jezioro i naprawde duze szczupaki mozna polapac w tamtym roku permint kosztowal 5£.Ja osobiscie wedkuje teraz na st.marys loch ok 40mil od ediego;za peebles piekne duze jezioro(szczupak,pstrag ,wegoz,okon)permint 8£za dzien super okolica polecam
witam clarence_k jak masz ochote troche powedkowac razem to daj swoje namiary na mojego maila [email protected] zgadamy sie a o whisky sie niemartw
Ostatnio spinning poszedł trochę w odstawkę... Połapalem płoci na Foreście, trochę węgorzy na Strathclydzie, a nawet kolega zmusił mnie do muchówki:). W planach wyjazd na bliską północ na szczupłego, pstraga i okonia, może na Kena (ale to chyba dopiero dalsza przyszłośc, tak jak i na kuter)...
No to podzielmy się miejscówkami,gdzie jakie ryby i jak tam z permitami.Wiem,że są tacy,co za cholere się nie podzielą swoimi miejscami,mimo że łowi tam setka innych wędkarzy,ale to już nie mój problem.W kwestii zabierania ryb...każdy robi jak chce,osobista sprawa.