a my robilim:
linguine z krabowym miesem (procz kraba, do sosu trafily: oliwa, cebula, czosnek, chili, biale wino, pomidorki koktajlowe i nac pietruszki). poziom endorfin i rozgrzania znacznie sie poprawil. :)
Jowita - to wszystko ciemne i jasniejsze zielone, to cavolo nero (taka kapusta wloska - gufrowana, jak normalna wloska, ale o podluznych lisciach i bardzo ciemno zielonych). :)
hm, lollo roso to raczej odmiana salaty, a cavolo nero to wybitnie do kapust sie zalicza. i powiedzialabym, ze ma bardzo intensywnie kapustny smak, choc wystarczy jej 10-15 min duszenia.
Hm, hm, to mi sie podoba, ta kapusta :) Ide to wygooglowac :)
U mnie wczoraj byli schabowe, a dzis kotleciki z kalafiora panierowane w platkach kukurydzianych, z sosem koperkowym i fasolka szparagowa :) O ile uda mi sie wygnac chlopa do sklepu, bo mi zezarl koperek ;)
Zupa pieczarkowa a potem kotlety schabowe (w marynacie korzennej) z ananasem i żurawiną, do tego ziemniaki i sałata na lekko słodko (ze śmietaną, sokiem z ananasa).
Ja 'fish and chips' w wersji spolszczonej - ziemniaki zamiast 'chips' i ogorki kiszone zamiast zielonego groszku.