watek podumarl I nie ma na czym oka zawiesic :/
U mnie wczoraj (I dzisiaj) byl schab pieczony w winie I rozmarynie, oblozony plastrami boczku I zurawina. Do tego domowy chleb na zakwasie, ktory wyszedl dobry ale z wierzchu twardy jak kamien :) malzon przy krojeniu chcial po siekere wyskoczyc ;)
Az mniel zzera..:P
Mam rozmaryn i różne dziwne przyprawy ale nie wiem do czego toto dawac.Wino tez mam ale na lekarstwo w razie "W".Wczoraj zrobiłam z pamieci kurczaka w marynacie i wstawiłam do lodówkiTak wiec dzis kurczak i ziemniaki pieczone...Kurczak bedzie dopieczony choc za ostryno coz...ziemniaki jak zwykle w polowie pieczenia okaza sie gotowe,aczkolwiek surowe w srodku...wrrr...poleje wiec olejem i woda z wegeta i sie dogotuje...uratowane!stary scenariusz moich kuchennych brewerii..
ludzie!jak wy gotujecie ze to tak fajno wychodzi...?
a wczoraj piekłam szybkie ciasto z jabłkami..Lukłam do neta-wszystko mam.Ale cos male to ciasto wyjdzie bo tylko z poltorej szklanki maki..to podwoilam skladniki...a co!wstawilam do nagrzanego piekarnikai se poszlam na film...W polowie filmu czuje to!cynamon...pieczony?pacze...gotowe,urosło za brzegi az.Zastanawiam sie czy wyjac teraz czy az ostygnie..No ale chyba nie opadnie bo juz upieczone przeciez?to wyjmuje...po pieciu minutach opadło!wrr...no cóż...zje sie mizerne...kroje jeszcze cieple choc mi tam sie przypomina babka ze scierka ze brzuch rozboli...zakalec jak cholera...ale dobry...słodkie,cynamonowe,jabłkowe...ale nadal nie wiem co zle zrobilam.Ktos wie?
No dobra..wstawie do piekarnika same ciasto,troche podpieke(ile?)a potem zwyczajnie otwieram zeby jablka wrzucic?zawieje chlodem i opadnie zanim urosnie...yyyy....a poza tym to sa jablka w cynamonie.to nie jest az takie rzadkie ciasto zeby utonely a jakos wole takie osloniete...hm...no rozumiesz
No dobra..wstawie do piekarnika same ciasto,troche podpieke(ile?)a potem zwyczajnie otwieram zeby jablka wrzucic?zawieje chlodem i opadnie zanim urosnie...yyyy....a poza tym to sa jablka w cynamonie.to nie jest az takie rzadkie ciasto zeby utonely a jakos wole takie osloniete...hm...no rozumiesz
Cze Anex.To akurat udaje mi sie zrobic choc ja robie po swojemu..Ja robie normalne bo potem przeciez panierka jest.Panierka taka jak do schabowych.Normalne w moim wydaniu to nie takie jak inni robią:)Mąka,woda,sól i szczypta oliwy.bez mleka i jajekale wychodza mi jak nic innego w kuchni.Fajnie sie skrecaja i nie pekaja
No daje...jestem dziwolagiem kulinarnym..raz zrobilam z przepisu to wyszly jakies paciaki na patelni.no ale wiesz..ma byc rzadkie.ja robie troche geste jak na placki i mieszam i ucieram tak zeby grudek nie bylo i stopniowo coraz wiecej wody daje.zawsze wychodzi.oleju daje lyzke zeby patelni nie smarowac.
No daje...jestem dziwolagiem kulinarnym..raz zrobilam z przepisu to wyszly jakies paciaki na patelni.no ale wiesz..ma byc rzadkie.ja robie troche geste jak na placki i mieszam i ucieram tak zeby grudek nie bylo i stopniowo coraz wiecej wody daje.zawsze wychodzi.oleju daje lyzke zeby patelni nie smarowac.
anex, ciężko tak z proporcjami, to zależy ile mąki wsypiesz, potem mieszając widzisz ile ci płynu zabiera tak żeby było rzadkie ciasto - ono jak trochę postoi to gęstnieje. Tak mniej więcej to na dwie szklanki mąki ja daję szklankę wody i szklankę mleka, do tego dwa jajka i szczyptę soli, można też dać krople oliwy.
Ja 'fish and chips' w wersji spolszczonej - ziemniaki zamiast 'chips' i ogorki kiszone zamiast zielonego groszku.