Nagrywac moge w miejscu publicznym bez ograniczen....co bedzie to zobaczymy....bardzo lubie psy, ale nie znosze glupich wlascicieli, ktorzy wyprowadzaja swoje pupile (chodzi tu przedewszystkim o "psy-aligatory na jamniczych nogach") bez smyczy i pozwalaja im robic keksa na srodku chodnika albo najlepiej centralnie przed wejsciem do budynku.
moim zdaniem to zalezy od zawzietosci kolesia plus od ewentualnych uliczncyh cctv mogacych ich na Ciebie naprowadzic...
generalnie jak nie potrafisz zapanowac nad wlasnym psem to albo unikaj miejsc publicznych, albo smycz....
swiat sie konczy bo poniekad zgadzam sie ze specem od referendum :P
systema/lewarka nie sluchaj co on wie wszystko o niczym...
kasia1922
przede wszystkim ubezpiecz psa i miej na niego "oko".
z policją jest tak, że nie koniecznie podejmą jakieś działania, żeby cię odszukać i wszcząć postępowanie, ale kto wie?
znam różne dziwne przypadki, np: spora kara za to, że pies załatwił się na trawie i właściciel tego nie sprzątnął (bo skończyły mu się właśnie woreczki na odchody), a drugi przypadek kiedy pies zagryzł drugiego i skończyło się na spisaniu protokołu przez policję.
Kasia, ja sie temu panu nie dziwie. Nie panujesz nad zachowaniem swojego psa, to trzymaj go we wlasnym ogrodzie.
Niektorzy wlasciciele psow nie moga jakos zrozumiec, ze nie kazdy lubi byc przez ich psa zaczepiany. Juz nawet nie mowie o gryzieniu -ludzi czy innych psow- za co powinno sie poniesc odpowiedzialnosc.
Czasem psy 'tylko' podbiegaja do obcych ludzi, opieraja ublocone lapy o odziez, slinia. Gdyby moje dziecko uswinilo komus czysty plaszcz, wilabym sie w przeprosinach i wreczala kase na koszty czyszczenia. Ale jesli wybrudzi nas pies, to wlasciciele sadza, ze wszystko w porzadku, najwyzej zrobia przepraszajaca minke i maszeruja dalej.
Oczywiscie, taki brak odpowiedzialnosci dotyczy tylko niektorych wlascicieli psow, ale to wlasnie oni psuja innym przyjemnosc wyjscia na powietrze.
Mam labradora, nigdy nawet nie zaszczepione ani nie pokazał.zębów na innego psa. Nie wiem co ku odbiło. Juz teraz nie ma mowy o chodzeniu bez smyczy. W końcu to zwierzęta Wszystko się może zdarzyć.Mam nauczkę.
Jeżeli chodzi o to ze pies podbiegł do kogoś kto tego nie lubi czy Ubrudzil ku kurtkę to często działa.w.dwie strony. Czasami nie umiem przetłumaczyć ludziom ze labrador nie jest psem z którym można robić wswszystko. Podlegają dzieciaki glaszcza...
Mam labradora, nigdy nawet nie zaszczepione ani nie pokazał.zębów na innego psa. Nie wiem co ku odbiło. Juz teraz nie ma mowy o chodzeniu bez smyczy. W końcu to zwierzęta Wszystko się może zdarzyć.Mam nauczkę.
Jeżeli chodzi o to ze pies podbiegł do kogoś kto tego nie lubi czy Ubrudzil ku kurtkę to często działa.w.dwie strony. Czasami nie umiem przetłumaczyć ludziom ze labrador nie jest psem z którym można robić wswszystko. Podlegają dzieciaki glaszcza...
witam. mam spory problem. sprowadzilam swojego pupila dwa tygodnie temu do edynburga, dzis bylam z nim na spacerze, biegal za pilka bez smyczy i nagle podszedl pan z psem i moj pupil sie na niego rzucil . pan zaczal na mnie krzyczec grozic mi wyzywac i pokazal ze jego pies ma zamontowana kamere. Nic chyba strasznego sie nie stalo tylko troche sie poszarpaly. nie zdazylam jeszcze ubezpieczyc psa ani zmienic mu chipa na tutejszy adres. Czy moge sie spodziewac jakis wizyt policji, listow czy czegos w tym stylu? prosze pomozcie :(