to jest poniekad kontynuacja watku pt. "lista obecnosci osob samotnych na emito". napisalam poniekad, poniewaz nie bedziemy tu prowadzic zadnych rejestrow samotnych, singli, rozwiedzionych, czy innej masci. dla jasnosci - rzecz dzieje sie w edynburgu, a sprowadza sie do tego, ze kto ma ochote rzuca pomysl spotkania (jak na razie dominuja spotkanie w pubie, ale byl tez grill i kregle) i kto ma ochote - przychodzi, i tyle
przypomnial mi sie przepis na dobra salatke z kalafiorem (nie nalezy jej przechowywac, zrobic i zjesc) - ugotowany na pol twardo kalafior, jajka na twardo, pomidory pokrojone w kawalki - wymieszac i zalac sosem z majonezu, jogurtu, posiekanego koperku z dodatkiem soli i pieprzu). :)
ja dzis sie slodyczami opychalam ale wybaczam sobie ;) a ta salatke kiedys chyba jadlam ale jak kupie nastepnego kalafiora to sobie zrobie :) bo ten juz prawie zjadlam;)
prosze bardzo.
ja jednak jestem niepoprawnym zarlokiem. mimo, ze jestem pelna, to juz mam ochote na kalafiorka. chyba sobie jutro tez takiego zrobie, tylko dorzuce jakies miensko moze.
to jest poniekad kontynuacja watku pt. "lista obecnosci osob samotnych na emito". napisalam poniekad, poniewaz nie bedziemy tu prowadzic zadnych rejestrow samotnych, singli, rozwiedzionych, czy innej masci. dla jasnosci - rzecz dzieje sie w edynburgu, a sprowadza sie do tego, ze kto ma ochote rzuca pomysl spotkania (jak na razie dominuja spotkanie w pubie, ale byl tez grill i kregle) i kto ma ochote - przychodzi, i tyle