Mężczyzna, który występował jako Św. Mikołaj w bożonarodzeniowej ekspozycji w Oxfordzie, został zawieszony, gdyż opowiedział dzieciom o masakrze w amerykańskiej szkole w Newtown w której zginęło 20 dzieci i 6 nauczycieli. Na tym jednak nie koniec wpadek Mikołaja.

Przebrany za Mikołaja pracownik, miał powiedzieć: “Widzicie, są na świecie źli ludzie i złe rzeczy się dzieją. Zobaczcie co wydarzyło się tym dzieciom w Ameryce”.
Traumatyczne doświadczenie stało się udziałem trójki rodzeństwa Ryana (10 lat), Amy (7) oraz Katie (6), którzy z rodzicami wybrali się spotkać Mikołaja w Nuneham Courtenay w Oxfordzie. Jak relacjonują państwo Kennett, najstarszy syn w pewnym momencie przybiegł do nich z płaczem i oznajmił, że Mikołaj powiedział mu, że nie jest prawdziwy, a prezenty dostaje od mamy i taty.
– Byłem wściekły – wspomina w rozmowie z Metro Steven Kennett – przyszliśmy miło spędzić czas, a po chwili miałem trójkę dzieci zalewających się łzami.
Jak się jednak okazało, był to dopiero początek, gdyż chwilę później w restauracji, od osoby odpowiedzialnej za zabawianie najmłodszych, dzieci Państwa Kennett dowiedziały się one, że nie ma nawet sensu pisać listów do Mikołaja.
Przedstawiciel Notcutts Garden Centre całą winą obarczył niekompetentnego pracownika, a rodzinie Kenettów zaproponował sfinansowanie wizyty w Hyde Park Winter Wonderland w Londynie.



Komentarze 10
10 lat i wierzył w Mikołaja??
a co moze Mikolaja nie ma ???
A renifer Rudolf to co, pies???
jednak to sa debile .
moj najgorszy dzien w zyciu nie byl wtedy kiedy dowiedzialem sie ze sw mikolaj nie jest prawdziwy
tylko wtedy, kiedy dowiedzialem sie ze czak norris jest...