Personel sprzątający londyńskiego metra żegna stary rok i wita nowy 48-godzinnym strajkiem. Pracownicy domagają się podwyżek.

Wczoraj o 5.30 rano rozpoczął się 48-godzinny strajk cleanerów zrzeszonych w związku zawodowym RMT (Rail Maritime and Transport). Przed stacją King’s Cross pracownicy strajkujący zorganizowali pikietę. Pracownicy serwisu domagają się podwyżek od operatorów ISS i Initial.
Zarząd spółki London Underground zapewnia, że strajk nie zakłóci pracy metra. Cytowany przez media przedstawiciel LU stwierdził, że sprawa dotyczy wyłącznie RMT, Initial oraz ISS. Według jego słów LU naciskało na wszystkie strony, by jak najszybciej zakończyły spór bez uciekania się do strajku.
Z kolei przedstawiciel ISS zapewnił, że pomimo zaistniałej sytuacji operator dopełni zapewni pełny zakres usług na zarządzanych przez siebie liniach Jubilee, Northern i Piccadilly.



Komentarze 1
Te strajki musza sie skończyć. Ludzie ci powinni dostac jak najszybciej podwyżki. Wkońcu wykonują strasznie ciężką prace typu wicskanie guzika "open door" lub "close door". Nie wiem co byśmy bez nich zrobili?!?!?!?!
Zgłoś do moderacji