Do góry

Wprowadzono kontrowersyjne regulacje prawne, pozwalające na wykorzystanie dzieł, z których autorami nie można się skontaktować

Stowarzyszenia fotografów zareagowały gniewem na wprowadzone właśnie nowe regulacje prawne, pozwalające na wykorzystanie dzieł, z których autorami nie można się skontaktować.

Po raz pierwszy w historii, tzw. “dzieła osierocone” będą mogły być użyte w celach niekomercyjnych i komercyjnych. Fot. 55Laney69 (CC BY 2.0)

Nowe prawo mówi, że fotografie oraz inne rodzaje pracy twórczej mogą być wykorzystane bez wyraźniej zgody ich twórców, jeśli poprzedzi je “staranne ich poszukiwanie”. Działacze organizacji zrzeszających fotografów twierdzą, że otworzy to drogę do wykorzystywania zdjęć zamieszczanych w internecie.

Odmiennego zdania jest rząd, który przekonuje, że prawa autorskie powinny być bardziej efektywne. Nowa regulacja o nazwie Enterprise and Regulatory Reform Act została zatwierdzona przez brytyjski parlament w zeszłym tygodniu i jak twierdzą jej pomysłodawcy, ma za zadanie “wspomóc przedsiębiorczość w obszarze kultury i uczynić Wielką Brytanię jednym z najlepszych miejsc na świecie do tworzenia tego typu biznesu”.

Jednak grupa Stop43, reprezentująca środowiska fotografików i agencji fotograficznych twierdzi, że ustawa jest “przedwczesna, źle przemyślana i niezgodna z konstytucją”.

Po raz pierwszy w historii, tzw. “dzieła osierocone” będą mogły być użyte w celach niekomercyjnych i komercyjnych. Jednak firmy, które będą chciały ich użyć, będą musiały udowodnić na żądanie niezależnej komisji, że autora poszukiwały, a poszukiwania zakończyły się porażką. Jeśli komisja uzna, że działania w celu znalezienia autora nie były wystarczające, będzie mogła nakazać firmie zapłacenie należności z tytułu praw autorskich.

Dziennikarz Andrew Orlowski, piszący w zajmującym się nowymi technologiami magazynie internetowym “The Register” zauważa zagrożenia związane z nowym ustawodawstwem.

“Większość cyfrowych fotografii w naszych czasach to “dzieła osierocone”. Zawarte w nich dane o autorze zwykle giną lub są usuwane przez duże firmy. Często wskazówki o tym, kto jest autorem są zawarte w danych pliku (jako część metadanych), ale mogą one być usuwane podczas procesu umieszczania ich na popularnych witrynach społecznościowych”.

Nowych regulacji broni The Department for Business, Innovations and Skills (BIS). Rzecznik prasowy urzędu podkreślił, że “mają one na celu usunięcie niepotrzebnych barier uzasadnionego korzystania z dzieł, przy zachowaniu interesów posiadaczy praw autorskich”.

– Nowe prawo nie usuwa praw autorskich do fotografii czy innych dzieł objętych prawami autorskimi i nie pozwala nikomu do korzystania z tych dzieł bez zezwolenia i za darmo – podkreśla rzecznik BIS.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 17

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#103.05.2013, 10:32

Niby okej prawo, ale sprawia spore pole do naduzyc ale z drugiej strony raczej wieksze firmy nie beda naduzywaly tego prawa, przynajemniej nie w UK, nie dzialo sie tak wczesniej i raczej nie bedzie dzialo po jego wprowadzeniu. Z reguly zdjec, grafik potrzeba na juz" i nikt nie bedzie mial czasu poszukiwac wlasciciela przez tydzien, dwa i tracic czas i pieniadze na poszukiwanie.

astroman
8 078
astroman 8 078
#203.05.2013, 11:20

Właśnie największe korporacje na tym skorzystają, zwłaszcza te wywodzące się z Silicon Valley. Instagram próbował to zrobić kilka miesięcy temu, ale z uwagi na reakcję społeczności internetowej fotografów i zwykłych użytkowników zrezygnował. Teraz Cameron podał korporacyjnym kolegom, brytyjski rynek na tacy.
Jedyna rada, to używać swojego watermark na każdej fotografii publikowanej w internecie, bo wiele serwerów, zwłaszcza tych społecznościowych, usuwa dane z EXIF'a fotografii. które zawierają również informacje o autorze zdjęcia, przez co zdjęcie takie bardzo szybko staje się "zdjęciem osieroconym".

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#303.05.2013, 12:17
Infidel
14 242
Infidel 14 242
#403.05.2013, 12:31
Infidel
14 242
Infidel 14 242
#503.05.2013, 12:32

ehhh zmascilem, mialo byc #3 img na koniec.

yac.
3 302
yac. 3 302
#603.05.2013, 12:58

#1
infidel
Nadużyć było sporo i to w UK
Pirwszy przykład z brzegu:

www.dailymail.co.uk/.../Fashion-stu......
Mar 5, 2012 – 2) If somebody else had taken the picture, it couldn't have been used commercially ...

:)

kris3940
489
kris3940 489
#703.05.2013, 21:18

Mam inne zmartwienia

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#803.05.2013, 21:25

Mam inne zmartwienia

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#905.05.2013, 07:54

usankcjonowanie zwyklego zlodziejstwa

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1005.05.2013, 07:56

dokladnie nowe prawo brzmi: kradnijcie ile wlezie.

yac.
3 302
yac. 3 302
#1105.05.2013, 15:03

Możesz wskazać fragment w którym to wyczytałaś, bo nie mogę znaleźć?

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1205.05.2013, 15:17

jesli uzywasz komercyjnie cudzych zdjec to nie kradziez? To moze tak samo potraktowac cudzy samochod?

yac.
3 302
yac. 3 302
#1305.05.2013, 18:07

dorann74
#10 | Dziś - 07:56
dokladnie nowe prawo brzmi: kradnijcie ile wlezie
-----------
Nie tlumacz mi czym jest kradziez...
Powiedz mi gdzie znalazlas brzmienie tego nowego prawa : kradnijcie ile wlezie.

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1405.05.2013, 18:31

skoro prawo na pozwala na przywlaszczanie sobie cudzej pracy bez zgody autora (bo niby osierocone dzielo zostawil na necie) to dla mnie to brzmi :kradnijcie ile wlezie. Do tego jak wyczyscic dane z pracy autora dokladnie opisal astronom we wpisie nr 2 . Dla mnie to jest zezwolenie na zlodziejstwo. Nie bierzesz roweru sasiada co stoi po jego plotem tylko dlatego,ze go tam nie ma akurat.
To samo dotyczy zdjec.

Ostatnio wlasnie widzialam jak dziewczyna sie wsciekla bo ktos z jej stronki na zdjecia (jej autorstwa ) uradl zdjecie i zamiescil bez zgody autorki z jakims debilnie ckliwym tekstem na demotywatory. Jakim prawem? Jeszcze sie podpisala taka ze to jej praca, bezczelnosc ludzka nie zna granic.

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1505.05.2013, 18:32

nawet autora "tworcza inaczej " nie podpisala

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1606.05.2013, 08:26

yac.
#13 | Wczoraj - 18:07
wiekszosc fotografow zgadza sie na wykorzystanie swoich zdjec niekomercyjne, czyli przesylanie sobie,zamieszczanie na stronkach (z odpisem autora), ba nawet do wyzej wspomnianych dzialan poetyckich wystarczy sie autora zapytac i czesto ten wyraza zgode nieodplatnie na wykorzystanie zdjecia itd.
Jac ja sama jakims dzieciakom, czy ludziom ktorzy sie mnie spytali o pejzaz, czy zdjecia z koncertow udostepnilam swoje fotki w duzej rozdzielczosci , niech sobie wydrukuja, jesli chca, za darmo. Ale Ci ludzie sie spytali kulturalnie i to byla moja decyzja jako autora.

Dla komercyjnego odbiorcy sa takie oto stronki: http://www.istockphoto.com/
wiec nie rozumiem ,czemu ma ta ustawa sluzyc? Praw autorskich nie chroni, raczej, pozwala je omijac.

Bruja
25
Bruja 25
#1707.05.2013, 14:30

Ponoc nie ma takiej rzeczy, ktorej nie daloby sie ukrasc;D