David Cameron ogłosił rozpoczęcie działań, wymierzonych w islamski radykalizm. Premier nie będzie pobłażliwy dla żadnych aktów muzułmańskiego ekstremizmu. Jednocześnie wyraźnie zaznaczył, że nie będzie przychylny dla skrajnie prawicowych ugrupowań czy panującej w niektórych środowiskach islamofobii.

- Tak samo, jak stawimy czoła tym, którzy wypaczają islam głosząc ekstremizm, tak samo nie będziemy tolerować grup demonizujących islam, takich jak Angielska Liga Obrony, usiłujących podsycać nienawiść wobec muzułmanów, wprowadzając nieład i nieporządek do naszych miast - powiedział Cameron.
Na spotkaniu premiera w Izbie Gmin padły też słowa: “W islamie nie ma niczego, co usprawiedliwiałoby akty terroru”, co było swego rodzaju odpowiedzią na szokujące doniesienia z ostatnich dni, w sprawie brutalnego zabójstwa żołnierza w Woolwich.
Ponadto premier wziął udział w posiedzeniu grupy TERFOR, która została założona po brutalnym morderstwie. Grupa ta ma za zadanie prowadzić działania w zakresie prewencji antyterrorystycznej i monitorowania efektów założeń takiego programu. Jednym z obowiązków powołanej grupy jest obserwacja sposobów radzenia sobie z ekstremizmem w placówkach oświatowych, szkołach i uniwersytetach, a także zakładach karnych.
Analizie poddane zostaną również systemy działające na poziomie lokalnym, a także w organizacji wyższej użyteczności. Planowane jest również poszerzenie działań mających za zadanie inwigilację w Internecie, jednak tego typu kroki są uzależnione od modyfikacji istniejącego prawa.



Komentarze 2
Znaczy sie typowe dla bezjajca probowanie dogodzenia wszystkim. Nie chcem alem muszem czyli jestem za a nawet przeciw. Poglaskal muzulmanow jedna raczka a jednoczesnie tych po drugiej stronie zapewnil, że muzulamnom pogrozi paluszkiem. Jak juz wczesniej wspomnialem UK mialo juz takiego polityka w latach 30tych. Niestety tak to juz jest, że jak sie nie ma jaj i sie chce wszystkim dogodzic to sie dopiero wszystko spieprzy. Nie ma nic gorszego od nie zajmowania stanowiska i udawania neutralnego. Te szumne zapowiedzi poparte sa jeszcze mniejsza liczba szczegolow niz mrzonki Salmonda o niepodleglosci szkocji. Coz, pozyjemy zobaczymy. Do wyborow jeszcze troche zostalo.
"Eshington Post" donosi:
"Najnowszym pomysłem brytyjskiego rządu w kwestii walki z ekstremizmem jest wysłanie na długie wczasy do miejsc odosobnienia (opłacone przez państwo, a de facto przez podatnika) wszelkich przeciwników ekstremizmu- wtedy straci on rację bytu. Na skutek braku lewicy dającej odpór prawicowym ugrupowaniom, te ostatnie może nie przesuną się wtedy w kierunku centrum, lecz z pewnością środek ten ochoczo wypełnią, pożądliwie łypiąc wzrokiem w kierunku pustki powstałej także lewej stronie- politycznej i religijnej. Zresztą... czy (w pewnych warunkach) nie jest to dokładnie to samo... "
Zgłoś do moderacji