Już niedługo, pracownicy samorządów, służby zdrowia, ochrony, sektorów transportowych i rozrywkowych zostaną, jako pierwsi, poddani testowi za pomocą nowego urządzenia, sprawdzającego poziom alkoholu we krwi przez skórę.

Producenci urządzenia, które za pomocą optycznego czytnika sprawdzi nawet 300 osób na godzinę, twierdzą, że może ono być używane wszędzie – w kinach, pubach, klubach.
Dave Prentis sekretarz generalny związku zawodowego Unison uważa, że nowy pomysł jest niedorzeczny. Jego zdaniem, jeśli pracownik ma problemy z alkoholem, to pracodawca powinien zapewnić mu wsparcie, a nie polegać na przełomowym gadżecie. Na pewno jednak przełożony będzie musiał mieć uzasadnione obawy, że podwładny przyszedł do pracy pod wpływem alkoholu. W przeciwnym wypadku grozi to pogwałceniem praw pracowniczych.


Komentarze 17
Cholera to nie będzie można przyjść na kacu do roboty?
A dlaczego pracodawca ma płacić ze swojego ubezpieczenia, jeśli podpity pracownik spowoduje wypadek? Nigdy nie lubilem związkow zawodowych, więcej szkodzą niż pomagaja, są reliktem socjalizmu...
zwiazkowcy zawsze sa na bani i z tego powodu to jest dla nich nie dopuszczalne, zwiazkowcy jako pierwsi powinni byc badani, i nie tylko na alkochol...
H HHHHH alkoHol. Nawet w artykule masz napisane, jak nigdy na emito, prawidlowo.
ad 2 http://pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4...