Do góry

Londyński szczyt G20 stał się okazją do podsłuchu dyplomatów

Dziennik “Guardian” pozyskał informacje, z których wynika, iż brytyjski wywiad podsłuchiwał dyplomatów, którzy brali udział w szczycie G20 w 2009 roku.

Brytyjski wywiad, po odkryciu procederu, tłumaczy się, iż podjęte kroki okazały się niezbędne i nie łamią obowiązujących przepisów prawa. Fot. philcampbell (CC BY 2.0)

Służby bezpieczeństwa nie tylko podsłuchiwały rozmowy zagranicznych dyplomatów, ale również dzięki zorganizowaniu specjalnych kafejek internetowych, które były przystosowane do zapisywania haseł do poczty oraz treści e-maili. Jak podaje dziennik, osób pracujących na rzecz brytyjskiego wywiadu było 45. Próbowano również złamać oprogramowanie smartfonów, które należały do dyplomatów.

Istnieją trzy teorie dot. celu, w jakim szpiegowano przebywających na szczycie G20 dyplomatów. Jednym z nich miała być chęć poznania prawdziwego stanowiska prezydenta Turcji odnośnie podjęcia współpracy z innymi państwami G20.

Jako drugą domniemaną przyczynę podaje się chęć podsłuchania rozmów telefonicznych prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa.

Ostatnia z zakładanych przyczyn podsłuchu zakłada, że celem stali się politycy Republiki Południowej Afryki.

Jak wynika z doniesień, podsłuchane i zebrane fakty były następnie przekazywane delegatom brytyjskim, biorącym udział w szczycie G20. Znacznie ułatwiało to dyplomatyczną grę Wielkiej Brytanii.

Brytyjski wywiad, po odkryciu procederu, tłumaczy się, iż podjęte kroki okazały się niezbędne i nie łamią obowiązujących przepisów prawa.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze