Do góry

Co 25 kierowca jeździ po brytyjskich drogach bez ubezpieczenia

W Wielkiej Brytanii w lipcu o 50% wzrastają kary za jazdę bez ważnego ubezpieczenia. Zamiast 200 funtów teraz mandat za to przewinienie będzie wynosił 300 funtów. Specjaliści jednak są zdania, że to niewiele zmieni na brytyjskich drogach, po których jeździ obecnie mnóstwo nieubezpieczonych samochodów.

Specjaliści uważają, że lipcowa podwyżka mandatów nie zmieni wiele. Fot. West Midlands Police (CC BY-SA 2.0)

Najnowsze wyliczenia Motor Insurers’ Bureau szokują. Wynika z nich, że aż co 25 kierowca nie ma ubezpieczenia. Statystyki te szokują jeszcze bardziej, jeśli porówna się je z danymi z innych krajów Europy: w Niemczech tylko jeden kierowca na 500 jeździ bez ubezpieczenia, a w Szwecji – jeden na tysiąc.

Z kolei organizacja Brake, zajmująca się sprawami bezpieczeństwa drogowego, wyliczyła, że rocznie z “ręki” nieubezpieczonych kierowców w samej tylko Anglii i Walii ginie około 160 osób, a tysiące jest rannych. Warto w tym miejscu przypomnieć, że ofiary nieubezpieczonych kierowców nie mogą liczyć na odszkodowanie od firm ubezpieczeniowych.

Mandat w wysokości nawet 300 funtów nie stanowi wystarczającego straszaka na kierowców, którzy za ubezpieczenie muszą zapłacić często o wiele więcej. Przykładowo, polisa dla kierowcy – mężczyzny w wieku 17-20 lat - to koszt około 2 850 funtów, a dla mężczyzny w wieku 21-25 lat – około 1 500 funtów (dane na podstawie indeksu cen ubezpieczenia Towers Watson, opracowanego w oparciu o 4 miliony ubezpieczeń wykupionych między styczniem a marcem 2013 r.).

Ze względu na tak wysokie ceny polis, wielu młodych kierowców nie ubezpiecza samochodów, a to przecież oni są najczęstszymi sprawcami wypadków i kolizji drogowych.

Specjaliści są realistami i uważają, że lipcowa podwyżka mandatów nie zmieni wiele. Organizacja zmotoryzowanych AA domaga się dużo bardziej restrykcyjnych rozwiązań, do kary więzienia włącznie, zwłaszcza dla nieubezpieczonych kierowców – recydywistów, łapanych co jakiś czas bez ubezpieczenia.

torque, Twój sukces w UK

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 6

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#103.07.2013, 13:23

to tak jak jazda bez waznego biletu w pociagu gdzie kara wynosi 20 funtow a bilet z cambridge do londynu 22 funty gdzie to ma sens ?

BD.K
20 493 1
BD.K 20 493 1
#203.07.2013, 14:01

taaa rzad i sens...;)

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#303.07.2013, 15:13

naciski ubezpieczalni... 2 razy zostalem zatrzymany w UK przez policje w ciagu 7 lat jezdzenia. za kazdym razem chodzilo o upewnienie sie czy mam ubezpieczenie. policji nie obchodzilo to czy mam gasnice, kolo zapasowe, sprawne swiatla czy wygladam moze jakbym sobie wypil czy zapalil skreta... wazne bylo tylko ubezpieczenie. chore

barbom
984
barbom 984
#403.07.2013, 19:03

Z kolei organizacja Brake, zajmująca się sprawami bezpieczeństwa drogowego, wyliczyła, że rocznie z "ręki" nieubezpieczonych kierowców w samej tylko Anglii i Walii ginie około 160 osób, a tysiące jest rannych. Warto w tym miejscu przypomnieć, że ofiary nieubezpieczonych kierowców nie mogą liczyć na odszkodowanie od firm ubezpieczeniowych.
____________________________________________________

ale moga podac do sadu kierowce nie ubezpieczonego pojazdu i ciagnac kase od niego np. rente do konca zycia...
dlaczego nie podali statystyk ile osob zginelo z reki ubezpieczonych kierowcow i nic nie wyciagneli od ubezpieczalni , bo nie zyja ?
Wystarczy zlikwidowac przymus ubezpieczenia OC, to ceny ubezbieczen spadna przynajmniej o polowe i kazdy bedzie wolal sie ubezpieczyc niz pracowac cale zycie zeby komus placic rente...

Profil nieaktywny
kombajner
#504.07.2013, 09:34

Muszą angole na lewo dorabiać. Po dotknięciu zderzakiem zderzaka już mają whiplash o to by taki uraz był odpowiednio mocny dbaja już adwokaci. Ubezpieczyciel woli zaplacic niz dochodzic prawdy, bo taniej go to wynosi niz badania specjalistyczne i udowadnianie czy poszkodowany ma uraz czy nie

maciekstolarczy
2
#616.07.2013, 19:37

Prawie jak w PL :)